Widzieć środek rzeczy...

05.08.08, 20:06
"Jedynym człowiekiem, ktury jest bardzo specjalny jest kochany Fin.
To tak ja paczeć w sam najsamszy środek miłości. (...)
Niezwykła przyjaźń, a raczej przyjaźn autora(Fynn) z niezwykłą
dziewczynką Anną. On wtedy dwadzieścia lat, ona sześć.

"Jeśli pszyjemnie jest coś robić, to rub to, jeśli nie jest
pszyjemnie to robić, nie rub tego. To ja muwię skond wiesz czy to
jest pszyjemnie i Fin muwi że to łatwe.
Nie tkwij w śrotku siebie wyć i ić do śrotka ludzi, zwieżont i
kfiatów i dżef i zobacz czy ci się to podoba i jeśli ci się to
podoba to to jest dobre. Jeśli udajesz że jesteś kotem i kopiesz go,
to boli, czyli to jest źle. Fin muwi że jak paczysz na budynek z
zewnątrz to jest budynek, ale jak paczysz na budynek ze śrotka to
nie jest budynek, ale to jest dom. I podobnie jest z ludźmi. Jak
paczysz na kogoś z zewnącz to to jest osoba, ale jeśli paczysz na
kogoś od wewnącz on dostaje prawdziwe imię. Nawet phła i pajonk.
I Fin czasami powie, że trudno jest się nauczyć widzieć środek
rzeczy."

    • ovaka Re: Widzieć środek rzeczy... 06.08.08, 10:31
      a ćio to takie śliczniusie i po sercu giglające?
      • milata2 Re: Widzieć środek rzeczy... 06.08.08, 12:39
        A cio, nie zafascynował Cię umysł 6-letniej dziewczynki (Londyn 1935
        rok)? Jej życie było ciągłym poszukiwaniem wiedzy i piękna oraz
        pragnieniem zrozumienia. Zrozumienia, " o co w tym wszystkim
        chodzi", np. mówiła, że obraz ładnie pachnie, a jak zinterpretowała
        różnicę między człowiekiem, a aniołem: "Anioł może łatwo znaleźć się
        w śrotku, a człowiek nie. Każdy kawałek anioła jest w śrotku, a
        każdy kawałek człowieka nie jest i większoś człowieka jest na
        zewnącz". I Ty Ovaka byłaś na "zewnącz"...
      • milata2 Re: Widzieć środek rzeczy... 06.08.08, 16:37
        Ovaka, jakby nie było to określenie: "..po sercu giglające " bardzo
        mnie śmieszy, zresztą całe zdanie też wink)))
        • ovaka Re: Widzieć środek rzeczy... 06.08.08, 17:19
          ... smile)) ........
          no, dla Milatki to ja na sefnątsz ..a dla kochanej Ovakiej to w
          śroteczku!
          • milata2 Re: Widzieć środek rzeczy... 06.08.08, 20:23
            ... smile)))
            Muszę być trochę w śrotku, bo inaczej nie mogę dobże wiedzieć jaka
            szczegulna jest kochana Ovaka..wink))
            "Każdy ma okno oka i okno serca"
            ... a dlacego tylko my giglamy? Gdzie som oni?...
            • sagittarius954 Re: Widzieć środek rzeczy... 07.08.08, 12:20
              W każdym z nas jest cząstka dziecka , tli się gdzieś tam na tej dorosłej duszy ,
              czasami trzeba takiego tekstu by przypomnieć sobie o swoim dzieciństwie i
              naruszyć struktury skostniałej dorosłości . Wam jest lepiej , kobietom . Każda
              czułość okazana przez was jest drobiną waszej miłośći , i dobrze ... Warto żyć,
              żeby was podziwiać i czasami tak mocno kochać , aż do utraty tchu ... a giglanie
              ? Nie wiem czy mi przystoi , ale jak dotrę na działkę usiądę w cieniu wierzby i
              pomyślę giglająco o was . Glik smile
              • milata2 Re: Widzieć środek rzeczy... 08.08.08, 09:32
                ".. każdy człowiek ma dwa okna. Po pierwsze ludzie mają okno w oku,
                a po drugie w sercu. Okno w oku jest po to żeby paczeć nazewnącz i
                widzieć rzecz z zewnącz i okno w sercu jest po to żeby zajżeć do
                śrotka i zobaczyć siebie. Jak płaczesz to po to żeby umyć okno tak
                żeby lepiej widzieć".
                I to ostatni cytat z "Notatki Anny" / Fynn
                • fleur1 Re: Widzieć środek rzeczy... 22.08.08, 11:31
                  To są piękne czyste słowa, już wykorzystałam cytat o oknach.
                  Zainspirował mnie do ustosunkowania się do opowiadania mojego
                  przyjaciela, a był to smutny epizod z jego dzieciństwa. Dziękuję
                  Milacie i innym, cieszę się, że jest ktoś, kto dba o nasze wnętrze,
                  o uczucia.
                  • milata2 Re: Widzieć środek rzeczy... 24.08.08, 13:02
                    Tak właśnie ja odebrałam: " piękne czyste słowa" i dziękuję Ci
                    Fleur, że to napisałaś, było mi to potrzebne smile.
                    • natlaa Re: Widzieć środek rzeczy... 26.08.08, 08:17
                      Czy empatia, to też środek rzeczy? Myśle, że tak.
                      • natlaa Re: Widzieć środek rzeczy... 26.08.08, 08:20
                        Tak mi temat tego wątku podszedł pod niżej cytowany link, choć z
                        zupełnie innej dziedziny jest.
                        wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/10,88761,5626350,Woda_moze_byc_wirtualna__Zobacz.html
                        Chyba trzeba to przemyśleć. Niby człowiek wie, ale.....
                        • milata2 Re: Widzieć środek rzeczy... 26.08.08, 13:25
                          Myślę, że chodzi tu o to by nie tkwić w swoich stereotypach,
                          wygodnictwie biorącym się z lenistwa , lecz należy otworzyć się na
                          ludzi, sprawy, na świat. Starać się lepiej wszystko rozumieć.
                          Empatia to nie "środek rzeczy", a środek do celu. Mając empatię
                          łatwiej nam dostrzec "środek rzeczy": człowieka w człowieku, sedno,
                          istotę sprawy w sprawie.
                          Być "pełnym ludzi" w rozumieniu Anny myśleć o innych i przejmować
                          się ich losem. Mówiła:
                          "Jak paczysz na kogoś z zewnącz to to jest osoba, ale jeśli paczysz
                          na kogoś od wewnącz on dostaje prawdziwe imię". Albo:
                          "Jeśli masz coś bardzo małego, to musisz podejść bardzo blisko
                          zanim to zobaczysz. Jeśli masz gure, ktura jest duża nie możesz
                          zobaczyć szczytu jeśli jesteś blisko, a możesz zobaczyć jak
                          odejdziesz daleko".
                          • milata2 Re: Widzieć środek rzeczy... 26.08.08, 13:43
                            A to jej niesamowity "wykład" o Bogu:
                            "Pan Bóg jest jak ouwek, ale nie jak ouwek którego nie możesz
                            zobaczyć, wienc chcesz wiedzieć jaki ma kształt ale on może
                            narysować wszystkie kształty i to jest jak pan Bóg. Jak dorastasz to
                            jesteś trochę śmieszny bo chcesz żeby pan Bóg miał jakiś żeczywisty
                            kształt jak staruszek, i baczki i zmarszczki na tważy ale pan Bóg
                            tak nie wyglonda. (...)Jeśli twierdzisz, że pan Bóg jest duży nie
                            możesz twierdzić, że jest mały ale on jest. Jeśli powiesz że pan Bóg
                            jest gruby nie możesz powiedzieć że jest chudy - ha!ha!ha! - ale on
                            jest. Jak możesz coś powiedzieć o panu Bogu, skoro nie możesz. Ale
                            ja moge bo mam tajemniczom ksionżkę kturą dał Fin. To jest ksionżka
                            z obrazkami cała o płatkach śniegu i każdy płatek jest inny. Jak
                            paczysz na kształt płatka śniegu to nie jest taki jak kształt innego
                            płatka wienc ma właściwy kształt płatka. Ale możesz to tylko nazwać
                            śniegiem i nie możesz tego nazwać kształtem i widzisz TO JEST JAK Z
                            PANEM BOGIEM. Nie możesz nazwać pana Boga kształtem i możesz tylko
                            nazwac pana Boga panem Bogiem".
                        • milata2 Re: Widzieć środek rzeczy... 26.08.08, 14:10
                          natlaa napisała:

                          > Tak mi temat tego wątku podszedł pod niżej cytowany link, choć z
                          > zupełnie innej dziedziny jest.
                          > wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/10,88761,5626350,Woda_moze_byc_wirtualna__Zobacz.html
                          > Chyba trzeba to przemyśleć. Niby człowiek wie, ale.....

                          Skojarzenia dobresmile Moja konkluzja: Nie byłoby odkryć i wynalzków
                          gdyby za każdym z nich nie stał człowiek, naukowiec, potrafiący
                          widzieć "środek rzeczy".
Inne wątki na temat:
Pełna wersja