Przypadki i zdarzenia;))

23.08.08, 21:36
To sie nadaje do wątku,który gdzies Padalcowa załozyła,ale mi się nie chce
szukaćwink)
Za oknem pada deszcz wiec przymusowe siedzienie w domu było a ze dawno nic nic
pisałam wiec weszłam sobie na forum pisze,pisze i w pewnym momencie wyskakuje
mi biała stronka''nie można połaczyc się z serwerem'' psia kość!! myslę sobie
a to sobie popisałam!!
Wylogowałam,może to cos da? ni czorta! co jest??
Rozłączyło mnie poprostu nie miałam połączenia z internetem a juz miałam wejść
na watek''czy tu można zakląć''wink))
To sie chyba nazywa SSBK..(Starczy symptom braku koncentracji)
smile))))
    • easy.mamajka Re: Przypadki i zdarzenia;)) 23.08.08, 23:01
      Ostatnio tez mi sie to zdarzylo kilka razy,po czym ktoregos dnia
      otwarlam laptop i okazalo sie ,ze mam neostrade ale nie mam
      polaczenia z internetem.Oczywiscie to byla NIEDZIELA.
      Miotalam sie na różne sposoby, w koncu odgrzebalam numer
      infolinii,opisalam uprzejmemu panu swoją ,tzn.laptopa, przypadlość,
      po czym pan kazal mi odłączyć na chwile z prądu router.No i
      poskutkowalo- (nota bene jest to w instrukcji,tylko oczywiscie nie
      doczytalam ).
      • del.wa.57 Re: Przypadki i zdarzenia;)) 23.08.08, 23:25
        Witaj w klubie Majkosmile)))))))))))))))))))))))
      • milata2 Re: Przypadki i zdarzenia;)) 24.08.08, 10:15
        Też mam neostradę i niedawno zdarzyło mi się odłączenie całkowite od
        internetu, odłączenie kompa od prądu nic nie dało. Zadzwoniłam
        na "błękitną linię " i ok. godziny trwała operacja na kompie, i
        przywrócenie mu internetu wink. Nie znałam loginu ani hasła i okrężną
        drogą z pomijaniem różnych zabezpieczeń i klikając różne cyfry, np.
        osiemnaście zer itp. dotarliśmy wspólnie do loginu i finału, a hasło
        dodałam nowe. Dwa razy wystąpił błąd krytyczny, zawiesił się
        komputer itd ...oj trwało to trochę...ale byłam szczęśliwa jak było
        po wszystkim.
    • malwina52 szlag trafił kolejny mit... 27.08.08, 19:45
      miasta.gazeta.pl/gorzow/1,88312,5602449,Chora_dziewczyna_nie_dostala_ani_zlotowki.html
      I nie dotyczy to jednego zespołu, tylko
      ogółu artystów grających "charytatywnie".
    • p.a.d.a.l.c.o.w.a To - to ??? 27.08.08, 20:47
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23923&w=26582547&wv.x=1&s=0
      • grazyna10 Syndrom Starczego Braku Skupienia Uwagi 27.08.08, 23:25
        Del.wa. o tym wspomniala, dla tych co nie wiedza:

        Przejawia się on następująco:
        - Decyduję się na podlanie ogrodu.
        - Kiedy rozwijam wąż do podlewania ogrodu, patrzę na mój samochód i
        stwierdzam, że wymaga umycia.
        - Kiedy udaję się po kluczyki do samochodu, zauważam leżącą na stole
        pocztę i rachunki, które wcześniej wyjąłem ze skrzynki.
        - Postanawiam przejrzeć pocztę przed umyciem samochodu.
        - Kładę kluczyki na stole i wrzucam reklamy do kosza. Zauważam, że
        kosz jest pełny.
        - Decyduję się odłożyć rachunki i opróżnić kosz.
        - Wtedy przychodzi mi na myśl, że wychodząc z koszem do śmietnika
        będę
        blisko skrzynki pocztowej, więc mogę najpierw wysłać rachunki płatne
        czekiem.
        - Biorę do ręki leżącą na stole książeczkę czekową i stwierdzam, że
        został mi jeden czek. Nowa książeczka czekowa jest w biurku w
        gabinecie.
        -Wchodzę do gabinetu i widzę, że na biurku stoi puszka Coca Coli,
        którą niedawno piłem.
        - Stwierdzam, że Coca Cola jest ciepła i trzeba ją wstawić do
        lodówki.
        -Idąc do kuchni z Coca Colą w ręku zwracam uwagę na kwiaty na
        parapecie, które wymagają podlania.
        - Odstawiam Coca Colę na parapet i odkrywam leżące tam moje okulary,
        których szukałem od samego rana.
        -Postanawiam, że lepiej będzie, jeżeli je zaraz położę z powrotem na
        biurko, ale najpierw podleję kwiaty.
        - Odkładam okulary na parapet i idę do kuchni po wodę. Nagle zauważam
        pilota telewizyjnego. Ktoś zostawił go na stole kuchennym.
        - Zdaję sobie sprawę, że wieczorem kiedy będziemy chcieli oglądać
        telewizję będę znowu szukał pilota i nie przypomnę, że jest na stole
        kuchennym. Decyduję się położyć go na miejsce przy telewizorze. Tam
        gdzie powinien być. Ale najpierw podleję kwiaty.
        - Przy nalewaniu wody do dzbanka wylewa się trochę na podłogę.
        Odkładam pilota na stół, biorę szmatę i wycieram podłogę.
        - Wracam do pokoju i próbuję sobie przypomnieć, co ja właściwie
        chciałem zrobić.
        Pod koniec dnia:
        Ogród jest nie podlany
        Samochód jest nie umyty
        Rachunki są nie zapłacone
        Puszka ciepłej Coca Coli stoi na biurku
        Kwiaty są suche
        Jest tylko jeden czek w mojej książeczce czekowej
        Nie mogę znaleźć pilota telewizyjnego
        Nie mogę znaleźć moich okularów
        I nie wiem co zrobiłem z kluczykami od samochodu
        A kiedy zastanawiam się dlaczego dzisiaj nic nie zostało zrobione
        jestem naprawdę zdumiony bo wiem, że przez calutki dzień byłem bardzo
        zajęty i jestem rzeczywiście zmęczony.
        Zdaję sobie sprawę z tego, że jest to poważny problem.
        Mam jeszcze prośbę.
        Przekaż tę informację wszystkim, których znasz, bo nie pamiętam komu
        ją już opowiadałem.
        Nie śmiej się, jeżeli to nie jesteś Ty, Twój dzień nadchodzi !
        STARZENIE SIĘ JEST NIEUNIKNIONE
        DOROŚLENIE JEST OPCJONALNE
        ŚMIANIE SIĘ Z SAMEGO SIEBIE JEST TERAPEUTYCZNE




        A moze to juz bylo tylko ja nie zauwazylam?
        • natla Re: Syndrom Starczego Braku Skupienia Uwagi 27.08.08, 23:52
          Kiedy dziś wychodziłam spod prysznica, zadzwonił telefon, więc
          kapiąc wodą poleciałam do pokoju. Kiedy podnosiłam słuchawkę, ktoś
          zadzwonił do drzwi, Top zaczął swoim zwyczajem ujadać jak szalony i
          odezwała sie komórka. Z jedną słuchawką przy uchu, poleciałam do
          drzwi krzycząc, że moment proszę poczekać, ktoś coś do mnie mówił
          przez słuchawkę, ale nic nie rozumiałam, bo pies zagłuszał. W rekę
          mi wlazła komórka, ale mi się wyślizgnęła (potem sie okazało, ze
          dzwoniła sąsiadka i wsłuchiwała sie w ten jazgot).Ogłupiała zaczęłam
          otwierać drzwi i uzmysłowiłam sobie , ze jestem goła, więc
          strzeliłam nimi przed nosem komuś tam i powiedziałm, że jeszcze
          moment. Do słuchawki powiedziałam też chwileczkę i poleciałam po
          szlafrok. Otworzyłam drzwi, a tam młody mężczyzna z pytaniem
          typu....."czy tu mieszka panna Agnieszka?", oczywiście przy ujadaniu
          psa, wiec musiał powtórzyć. Odwarczałam odpowiedź i zamknęłam
          drzwi....starając się nie trzasnąć. Ze sluchawki dowiedziałam się
          kto dzwoni i powiedziałam, że oddzwonie za chwilkę. Podniosłam
          komórkę i usłyszałam chichot i też powiedziłam, że za chwilę
          zadzwonie. Rzuciłam obie te słuchawki na kanapę i wracając do
          łazienki poślizgnęłam się na wodzie, którą rozsiewałam w czasie tej
          miotaniny. Znów będę podziwiać siniaki. Siedząc tak na podłodze
          wreszcie pomyślałam......a dlaczego ja w ogóle tak zareagowałam,
          przecież mogło mnie nie być w domu. I w telefonie i w komórce numery
          dzwoniących zostają, a ten ktoś za drzwiami mógł chwile dłużej
          poczekać skoro mu zależało.
          To chyba też objaw nadchodzącej starości smile
          • polnaro Re: Syndrom Starczego Braku Skupienia Uwagi ?? 28.08.08, 08:37
            Jeśli takie zachowania i reakcje są SSBSU, to mają go też:
            Agata 21 lat, Przemek 30 lat, Bożena 41 lat.
            Nie chcę myśleć co będzie jeśli rzeczywiście z wiekiem TO się nasila.
            Przyczyną jest tempo życia, nadmiar ambicji i obowiązków, presja na siebie, żeby
            im sprostać i te "walące" w nas zewsząd bodźce. Dopiero na końcu pewnie trochę
            wiek.
            • grazyna10 Obiad dzisiaj gotowalam 01.09.08, 20:22
              Postanowilam zrobic dzisiaj na obiad spagetti, bo to i szybko i na
              dwa dni bedzie. Zajrzalam do zamrazarki, niestety nie mialam
              mielonego. Wsiadlam na rower i pojechalam do sklepu kupic mieso
              mielone. W domu zaczelam przesmazac mieso i siegnelam do spizarki po
              sos. A tam sosu nie ma. No to znowu wsiadlam na rower i pojechalam
              do sklepu tym razem po sos. W domu doprawilam mieso z sosem i
              nastawilam wode na spagetti. Zagladam do puszki a tam pusto,
              spegetti wyszlo. Wiec ja znowu na rower i do sklepu po spagetti. W
              koncu udalo mi sie zrobic ten obiad. Nakrylam do stolu, zawolalam
              malzonka i zaczelismy jesc. A gdzie parmezan - pyta malzon.
              Permazanu niestety tez juz w domu nie bylo, tym razem juz nie
              jechalam do sklepu, obeszlo sie bez.
              No to ja sie Was grzecznie pytam co to jest: skleroza czy SSBSU?
              • natla A ja dzis zamykałam mieszkanie.................. 01.09.08, 21:37
                .......okularami słonecznymi, które wiszą obok kluczy do domu. Tys
                piknie wink))
                • fleur1 Ale się uśmiałam na dobranoc, świetny wątek Delwus 01.09.08, 21:58
                  Dzisiaj to miałam jedną przygode zapominalską, zapomniałam kupić
                  serek, taki co u nas nazywa się homogenizowany. Wydawało mi się, że
                  kupiłam wszystko, nawet kupiłam kilka rzeczy, których nie było na
                  kartce, a wsród nich jak to się tłumaczy na nasze? Ajerkoniak,
                  advocat... smakuje wyśmienicie. Wznosimy toast za wszystkich
                  zapominalskich, to żaden syndrom, to tylko coś ze sportu, wsiadłam w
                  samochoód i serek kupiłam po kolacji, bo miał być na śniadanie.

                  <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
                  "Przyjaciele są jak ciche anioły, które podnoszą nas,
                  gdy nasze skrzydła zapominają jak latać". Antoine de Saint-Exupery
              • del.wa.57 Re: Obiad dzisiaj gotowalam 03.09.08, 13:24
                Grażynko,co się najeżdziłaś to...Twojewink))))))
                A Natla miała fajny dzień hahaha
                • del.wa.57 Zatrzasnełam drzwi a klucz został w zamku! 03.09.08, 13:30
                  Poszłam pranie rozwiesić do suszarni(zwykle wrzucam klucze do kosza z praniem)
                  byłam przekonana,ze mam te nieszczęsne klucze w koszu,rozwiesiłam pranie idę na
                  górę he!! gdzie są klucze? wracam do suszarni,szukam czego nie zgubiłam
                  hahaha,kluczy nie ma! jasny gwint! szukam po kieszeniach,pudło!!
                  Całe szczęście,że mam schowany zapasowy klucz na strychu,inaczej musiałabym
                  warować pod drzwiami aż delwiaczek z pracy wróci,ta przyjemnośc spotkała mnie
                  wczorajwink)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja