milata2
27.08.08, 12:56
Wiedziałam, że to prosta kobieta mająca wiele przywar, o choćby
ploteczki, ale to tak z braku innych zainteresowań, życzliwie. Była
uśmiechniętą, życzliwą starszą panią. Skąd więc te sarkastyczne
uwagi co do jej osoby, uśmieszki o ironicznym zabarwieniu?
Mówi się o takiej osobie, że łatwo ją"pozbadli". I to rodzina,
bratowa i jej dzieci. Kiedy zetknęłam się z tym po raz pierwszy było
to dla mnie zaskakujące i bardzo niemiłe. Nie zasłużyła na
lekceważenie lecz na szacunek choćby dlatego, że należała do tej
rodziny. Z drugiej zaś strony nie zrobiła nic takiego, co by
usprawiedliwiało takie postępowanie.