Gdyby można cofnąć czas...

04.09.08, 10:44
Całe nasze życie składa się z wyborów, podejmowania ważnych i mniej
ważnych decyzji. Czy patrząc z perspektywy lat i zdobytego
doświadczenia, gdybyśmy mogli cofnąć czas , dużo naszych życiowych
wyborów uległo by zmianie? Czy dotyczyły by partnera, pracy,
kariery, a może miejsca zamieszkania czy posiadania dzieci?
Może czegoś żałujemy?
    • polnaro Re: Gdyby można cofnąć czas... 04.09.08, 11:59
      Właśnie tak się złożyło, że pewne wydarzenia z ostatnich tygodni uświadomiły
      mi, że dawno temu nie wykorzystałam kilku przypadkowych sytuacji. Moja
      ówczesna reakcja przekreśliła dalszy bieg zdarzeń, wtedy wydawało mi się, że to
      było właściwe, miałam swój ważny cel.
      Bardzo żałuję, straconej szansy.
      • banitka51 Re: Gdyby można cofnąć czas... 04.09.08, 13:28
        wierzę w reinkarnacjęsmile)) wszystko poprawię w kolejnym wcieleniusmile)
        może zapamiętam, że nie jest najważniejsze zadowolenie innych i własny "święty
        spokój". Żałuję braku uporu w realizowaniu swoich celów.
        • ba-7 Re: Gdyby można cofnąć czas... 04.09.08, 13:46
          A ja właśnie tego uporu żałuję.
      • milata2 Re: Gdyby można cofnąć czas... 04.09.08, 14:23
        Polnaro, myślę, że trzeba rozstrzygać decyzje w swoim sumieniu, czy
        nie krzywdzą one drugiego człowieka. I zadać sobie pytanie co tak
        naprawdę dla mnie w życiu się liczy: bardziej "mieć" czy
        bardziej "być"?
        Żałujesz, że nie wykorzystałaś sytuacji, ale tak do końca nie wiemy
        co by było gdyby... a podliczyłaś plusy tego, że podjęłaś właśnie
        takie decyzje? ...
        • milata2 Re: Gdyby można cofnąć czas... 04.09.08, 14:36
          Ja też mam wątpliwości co do niektórych moich wyborów życiowych.
          Przypomniał mi się wywiad z Anną Świderkówną (niedawno zmarłą
          wybitną znawczynią antyku). Na pytanie czy planowała żyć samotnie i
          nie chciała wyjść za mąż odpowiedziała:
          "Otóż, chciałam. Przez dość długi czas pragnęłam wyjść za mąż. W tej
          mojej ochocie może najwięcej było ciekawości. Chciałam wiedzieć, jak
          to jest! Kiedyś nawet skarżyłam się matce, ze jeśli nie wyjdę za
          mąż, to nigdy tego nie będę wiedziała".
          Matka odpowiedziała: "Jeśli wyjdziesz, nie będziesz wiedziała, jak
          to jest, gdy się nie wyjdzie".
          I tak to jest z nami, jakiego nie dokonamy wyboru, zawsze będą
          pytania w stylu: "co by było...itd".
        • polnaro Re: Gdyby można cofnąć czas... 04.09.08, 14:37
          Milatko, Ty to potrafisz przekonać kurę, że jest orłem.
        • del.wa.57 Re: Gdyby można cofnąć czas... 04.09.08, 14:43
          Czy żałuję? może trochę tego,że nie miałam dość siły walki,żeby dojść
          do celu,wymarzonego celu,czy wtedy byłabym zadowolona? nie wiem!
          Tak naprawdę czasu nie cofnę,niczego nie powtórzę więc i żałować
          daremny trudwink
          Myślę,ze wszystkie doświadczenia życiowe,wzbogaciły mnie,
          uodporniły,pozwoliły inaczej popatrzeć na pewnie sprawy,
          rzeczy...z wiekiem z czasem nabieramy dystansu,stajemy się
          bardziej tolerancyjni,wyrozumiali i wszelkie przeżycia(dobre i złe)
          mnie osobiście wzmocniły a tak szczerze nie lubię wracać,myśleć,
          roztrząsać spraw,zdarzeń.... to wszystko było.
          • xy.5 Re: Gdyby można cofnąć czas... 04.09.08, 15:01
            Ja również cieszę się czasami,że na szczęście coś minęło i nie wróci więcej.Żałować też mi się zdarzało,ale to było dawno.
            • malwina52 Re: Gdyby można cofnąć czas... 04.09.08, 15:14
              nie lubie gdybać,
              lekko nie bylo,
              co mnie nie zabilo to wzmocnilo,
              a wszystko czego nie doswiadczylam
              moze sie jeszcze zdarzyc
              mam nadzieje pozyc jeszcze troche
              i zdobytym doswiadczeniem i madroscia zyciowa
              korzystac z zycia
              • milata2 Re: Gdyby można cofnąć czas... 04.09.08, 17:17
                Gdyby tak cofnąć czas i wybrać "tamtego" mężczyznę, jak by to było?
                Jakie by były dzieci, może wcale?...
                A gdyby tak życie toczyło się w różnych wymiarach, równolegle... w
                zależności od naszych wyborów?...
                A jeszcze jak by można było czasem coś podejrzeć? ...wtedy Polnarka
                wiedziała by czy dobre podjęła decyzjewink)),
                ja zresztą teżwink
                • skrzydlate Re: Gdyby można cofnąć czas... 04.09.08, 21:51
                  ja bym nic nie zmieniła, zresztą .. tyle jeszcze przede mną, co się martwic
                  przeszłością
                • milata2 Re: Gdyby można cofnąć czas... 04.09.08, 22:41
                  Żadne traumatyczne przeżycia z przeszłości się za mną nie ciągną,
                  więc nie mam się czym martwić. Może było zbyt stabilnie i
                  przewidująco? A teraz kiedy przeglądam listy od moich dawnych
                  sympatii, to czy nie mogę się rozmarzyć jak by to było z innym w
                  małżeństwiewink)
                  Inaczej nie znaczy zaraz, że mogło być lepiej.... mam czas na
                  rozmyślania, nic mnie nie goni, wnuków nie mam.
                  • uyu Re: Gdyby można cofnąć czas... 05.09.08, 11:38
                    Niczego nie zaluje i ciesze sie z umiejetnosci podejmowania szybkich
                    decyzji. Pozwolilo mi to na wykorzystanie kilku rzadkich w zyciu
                    szans.
                    • milata2 Re: Gdyby można cofnąć czas... 05.09.08, 14:36
                      Uyu, może też taki malutki łut szczęścia? Oprócz niezaprzeczalnych
                      Twoich zdolności i predyspozycji do dokonywania tych najbardziej
                      trafnych spośród wielu, wyborów i najlepszych decyzji?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja