wiga2008 10.09.08, 11:51 czy możecie wyobrazić sobie taką sytuację? Na ile silna może być presja psychiczna aby patrzeć na wieloletnią gehennę własnego dziecka ? Oglądałam wczoraj tę *mamusię* i nie wydawała mi się szczególnie zastraszona. Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
polnaro Re: Zwyrodnialec we własnym domu 10.09.08, 12:24 Widziałam również, oceniłam tak jak Ty, ale może kiedy "gada" przymknęli odżyła? Pytanie dlaczego nie reagowała? Czyżby była tak głupia, ze nie wiedziała gdzie się udać, bała się, że zanim ktoś zareaguje on zrobi im coś strasznego? Z drugiej strony dwie kobiety a on jeden. To jakaś maligna permanentna. Odpowiedz Link
natla Re: Zwyrodnialec we własnym domu 10.09.08, 13:08 Ja właśnie nie mogę pojać braku reakcji, począwszy od dziewczyny. Przeceiż nie była zamknięta, tylko normalnie funkcjonowała w środowisku. Chodziła w ciąży.....co na to szkoła, że o matce nie wspomnę. Itd. Konkluzją z tej audycji było to, że zapewne w Polsce takich przypadków jest wiele...to przerażająące. Odpowiedz Link
dwa-filary Re: Zwyrodnialec we własnym domu 10.09.08, 13:45 Wiem tylko jedno!!!!!!!!!!! Gdyby chodziło o moje dziecko zatłukłabym "gada" własnymi rękoma,nie do pojęcia jest dla mnie postawa tej matki.Powinna też być ukarana za brak reakcji,ten brak reakcji to jakby przyzwolenie dla zboczeńca.Czemu czekała tak długo???????????????????????/dwoje dzieci urodzonych z tego gwałtu/ Odpowiedz Link
dankarol Re: Zwyrodnialec we własnym domu 10.09.08, 15:30 No przecież powiedziała dlaczego, dla całości rodziny. Powiedziała nawet, że gotowa była mu przebaczyć. I właśnie dlatego to się zdarza. Odpowiedz Link
natla Re: Zwyrodnialec we własnym domu 10.09.08, 15:49 .....przebaczyć, bo pewnie go "kocha" )) Nóż się w kieszeni otwiera. Odpowiedz Link
graga211 Re: Zwyrodnialec we własnym domu 10.09.08, 15:54 Wiadomo: głupota nie zna granic. Odpowiedz Link
skrzydlate Re: Zwyrodnialec we własnym domu 10.09.08, 19:05 kobiety tak czasem robia, bo chca miec spokoj, bez serca i bez sumienia, łatwizna, poswieca dziecko dla wyzszych celow Odpowiedz Link
dankarol Re: Zwyrodnialec we własnym domu 10.09.08, 20:13 Kilka lat temu w telewizji taka mamuśka powiedziała, "przynajmniej siedział w domu i nie chodził na obce baby". Odpowiedz Link
kryzar Zwyrodnialec i pewnie nie jeden 10.09.08, 20:27 a może w myśl zasady, że co Bóg złączy to człowiek nie może? Ciekawi mnie a jakich rad udzielał kapłan w konfesjonale obu paniom? Przecież też musiał widzieć nieletnią w ciąży. A może to sposób wychowania, że co domowy pan i władca każe należy wykonywać? Odpowiedz Link
wiga2008 Re: Zwyrodnialec i pewnie nie jeden 10.09.08, 20:54 A cóż miał powiedzieć, pewnie to, że mała jest puszczalska. Odpowiedz Link
xy.5 Re: Zwyrodnialec i pewnie nie jeden 11.09.08, 06:52 Co gorsza takich informacji jest coraz więcej. Odpowiedz Link
graga211 W takim razie opowiem wam 11.09.08, 09:53 Po wojnie do duzych mieszkań kwaterowano kilka rodzin. Właśnie mieszkaliśmy w takim lokalu z rodziną, w której ojciec płacił swojej corce za pozwolenie dotykania "wszędzie". Ona była w moim wieku, dlatego zwierzyła mi się z tego i bynajmniej nie czuła się okropnie. Miala pieniądze! Dla mnie było to coś nie do pojęcia i powiedziałam mojej mamie. Mama pobiegła z interwencją. Zrobiło się piekło, które ucichło jeszcze szybciej, niż powstało, gdyż stwierdzono, że Dzidka ma bujną fantazję i nic takiego nie ma miejsca. A miało nadal, gdyż potem sama widziałam... Nic już jednak nie mówiłam (ani Dzidka nie mówiła), bo skoro dorośli akceptują, to co my mamy do powiedzenia? Ryby i dzieci głosu nie mają... Odpowiedz Link
dankarol Re: W takim razie opowiem wam 11.09.08, 11:20 Niestety u nas wbrew zapewnieniom, dzieci nie mają żadnych praw. Jeśli się dzieje dziecku jakaś krzywda, to musi to zgłosić dorosły. Niestety w powszechnej opinii, dziecko jest uważane za własność rodziców, rodzice za nie odpowiadają, ale i mogą dzieci traktować jak chcą. Odpowiedz Link
skrzydlate Re: W takim razie opowiem wam 12.09.08, 10:08 młode dziewczyny czasem to lubią i wrecz prowokują, poczytajcie Lolitę, jest w niej sporo prawdy.. pisze młode, nie małe dzieci... wykolegowanie mamuśki z jej terytorium, rywalizacja w domu lub inne zupełnie nieoczekiwane motywacje, ja bym ze wszystkich młodych nie robiła ofiar, od 15 roku życia myślą już bardzo samodzielnie i tylko my chcemy traktować je jak dzieci.. bo tak jest wygodniej dla nas... jasne, że dorosły facet powinien to korygować jeśli jest kochającym dziecko ojcem, ojcem duchowo rozwiniętym i rozumiejącym swoja role w zżkazirodczych faktycznie w sensie psychicznym i emocjonalnym związków pomiędzy kochającymi mamuskami a synuskami? ))) więcej niz myslimy.. pomimo, ze nie ma kontaktów fizycznych, ale skutkuje to kalectwem w podobny sam sposób.. faceci są konkretni, u nich krzywizna psychiczna przyjmie postać fizycznego kontaktu.. no.. to jest inna chemia po prostu .. nikt nie jest doskonały... życie jest niesamowite Odpowiedz Link
skrzydlate Re: W takim razie opowiem wam 12.09.08, 10:11 jasne, że dorosły facet powinien to korygować jeśli jest kochającym dziecko ojcem, ojcem duchowo rozwiniętym i rozumiejącym swoja role w z wychowaniu dziecka i przygotowaniu do zycia, a czy zdajemy sobie sprawe, ile jest kazirodczych faktycznie w sensie psychicznym i emocjonalnym związków pomiędzy kochającymi mamuskami a synuskami? ))) więcej niz myslimy.. pomimo, ze nie ma kontaktów fizycznych, ale skutkuje to kalectwem w podobny sposób.. faceci są konkretni, u nich krzywizna psychiczna przyjmie postać fizycznego kontaktu.. no.. to jest inna chemia po prostu .. nikt nie jest doskonały... życie jest niesamowite Odpowiedz Link
polnaro Re: W takim razie opowiem wam 12.09.08, 10:23 Skrzydlate poruszyła nowy aspekt toksycznych związków między rodzicem a dzieckiem: matka-dziecko. Bardziej skomplikowane, trudniej uchwytne ale równie tragiczne w skutkach, tym bardziej, że o interwencji z zewnątrz nie ma mowy. Aż mię korci, żeby przykład opisać, ech.... Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: W takim razie opowiem wam 14.09.08, 18:07 Nie oglądałam,nie czytałam(nie mam polskiej telewizji)ale dla mnie to nie zrozumiałe jak matka mogła na to patrzeć? aaaa pewnie bardzo kocha męża i bała się go stracić,brzydkie słowa cisną mi sie na usta! Odpowiedz Link
skrzydlate Re: W takim razie opowiem wam 15.09.08, 16:04 nigdzie nie jest powiedziane, że każda matka i każdy ojciec kocha swoje dziecko, to mit, odwrotnie zresztą też Odpowiedz Link
milata2 Re: W takim razie opowiem wam 15.09.08, 17:00 Nie mogę sobie wyobrazić takiej sytuacji, ratowałabym swoje dziecko z narażeniem własnego życia. Tak samo walczyłabym o swoją godność gdyby była tak potrzeba. Przecież po czymś takim nie można mieć do siebie szacunku (myślę tu o matce, która nie ma dla mnie żadnego usprawiedliwienia). Nie rozumiem zastraszenia kiedy chodzi o własne dziecko, w takich sytuacjach sił przybywa, bo na szali jest zdrowie psychiczne i fizyczne mojego dziecka, jego całe życie. Odpowiedz Link
dankarol Re: W takim razie opowiem wam 15.09.08, 17:46 Niestety są "rodzice" dla których dzieci, to prawdziwy dopust boży Odpowiedz Link
polnaro Re: W takim razie opowiem wam 16.09.08, 08:36 Geny, osobowość + sytuacja materialna, okoliczności, izolowanie od ludzi są swego rodzaju indoktrynacją, trudno to zrozumieć żyjąc w normalnej rodzinie. Odpowiedz Link