Maz, zona, malzenstwo - Zydzi i nie tylko...

25.10.08, 21:07
Wspanialy artykul, dotyczacy roli mezczyzny w zwiazku malzenskim w
kulturze zydowskiej.
W kulturze zydowskiej i nie tylko. Prawa i obowazki. Zycie w/g
Talmudu a co na to codzienna, szara rzeczywistosc?
Polecam ten artykul tym, ktorym w jakis sposob kultura, zwyczaje i
obyczaje nie sa obce. Jestem zauroczona nie tylko ich kultura a
takze obyczajami.Moze znajda sie tacy, ktorych zainmteresuje ten
watek. Nie tylko ze wzgledu na ten artykul, do ktorego umieszczam
link.
miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35769,5804151,Bo_przypalila_jedzenie.html
Artykul z GW z dodatku "Wysokich obcasow"
    • del.wa.57 Re: Maz, zona, malzenstwo - Zydzi i nie tylko... 26.10.08, 19:32
      Z przyjemnością przeczytałam wywiad z tym przemiłym panem,nie jest
      ''fanatykiem''a normalnym dobrym człowiekiem,mężem i ojcem.
      • del.wa.57 Re: Maz, zona, malzenstwo - Zydzi i nie tylko... 26.10.08, 19:37
        zapomniałam dodać,ze podoba mi sie stwierdzenie( nie koniecznie musi to być
        żydowska tradycja)''kiedy człowiek jest sam,to ma pół duszy''

        • korynos-a Re: Maz, zona, malzenstwo - Zydzi i nie tylko... 26.10.08, 20:42
          Strasznie duzo prawdy w tym stwierdzeniu z Talmudu.
          " Kiedy czlowiek jest sam, to ma pol duszy".
          Zreszta we wszystkich religiach, pochwala i wskazaniem jest byc we
          dwoje. Ale przybywa coraz wiecej osob, wsrod starszych i mlodszych,
          ktorzy wybieraja zycie z ta tylko polowa duszy. Z roznych powodow.
          Mlodzi raczej z wyrachowania, praca, kariera. A szukanie tej drugiej
          polowy duszy zostawiaja na koniec wszystkiego. Czas uplywa, i potem
          roznie z tym odnajdywaniem sie bywa roznie. Starsi...Coz z tym bywa
          jeszcze inaczej. Czasami zostajemy sami z wygodnictwa smile
Pełna wersja