sagittarius954
11.11.08, 14:54
Pizza , sałatka grecka , polędwiczki z kurczaka i dużo piwa , oczywiście taki
był mój obiad niepodległościowy w miłym towarzystwie ," pan wójt i pleban"
ochoczo raczyli sie darami, miła muzyka spływała z sufitu zalewając nie tylko
zmysł słuchu , dzieci rozrabiały próbując palić w świeczkach kulki chusteczek
, kucharz kłaniał się miło upominając się o pochwały , brzegiem ulicy patrol
policji przejechał swoim wozem robiąc defiladę, flagi powiewały z wolna na
znikomym wietrze , słońce stanęło na południu krasząc przez szyby nas swoim
ciepłem, aż wreszcie nadszedł kraniec obiadu i trzeba było opuścić salę, dla
nowo przybyłych zgłodniałych uczestników święta .