Oj,żeby nie te zęby......

21.11.08, 19:31
Dwie godziny temu,wróciłam od dentysty z opuchniętą''mordą''smile
Ale mnie wymęczyła sadystka! ale ząb załatanysmile
Boicie się dentysty? ja okropnie!! za każdym razem jak mam usiąść na to (dośc
wygodne)krzesełko,mam robaki w żołądkusmile smile
    • sagittarius954 Re: Oj,żeby nie te zęby...... 21.11.08, 19:36
      Musisz wysoko trzymac nogibig_grin
      https://download1.klimacik.pl/e-gify.com/241.gif
      • marii51 Re:WYSOKO/nogi? 21.11.08, 19:45
        cos tu nie tak!
        zęby delwusia ma w nogach(W stopeczkach delwusi są zuby??
        Helenka daj bobu SAGIEMUsmile
        • sagittarius954 Re:WYSOKO/nogi? 21.11.08, 19:57
          https://www.gifyzosi.friko.pl/smiles1/20smiley.gif
      • wadera1951 Re: Oj,żeby nie te zęby...... 23.11.08, 11:45
        Oj Sagittarius Ty to jesteś........a takiego skromnisia udaje.
    • dwa-filary Re: Oj,żeby nie te zęby...... 21.11.08, 19:39
      Teść dentysta wyleczył mnie ze strachu,żaden ząb/za jego życia/nie zdąrzył mi dopiec,bo zanim rozbolał już był wyleczony.Weszło mi to w krew i badam zęby co pół roku
      • del.wa.57 Re: Oj,żeby nie te zęby...... 21.11.08, 19:44
        Sagi,pomyliłeś krzesełka big_grin a obrazek super!
        Dbam o zęby,mimo okropnego strachu,tym razem ułamał mi kawałek i musiałam iść
        załatać a przy okazji usunąc kamień nazebny.
        • sagittarius954 Re: Oj,żeby nie te zęby...... 21.11.08, 19:58
          Jak zwykle siedzę w tylnym rzędziesad
          • del.wa.57 Re: Oj,żeby nie te zęby...... 21.11.08, 20:06
            Nic nie widzę Sagibig_grin
    • p.a.d.a.l.c.o.w.a Oj,zęby...... 21.11.08, 20:51
      mam, z wyboru , kompetentną, ( a pond_to) przemiłą stomatolożkę.
      Jak już koniecznie trza - to lubie u Niej bywać.
      I może dzięki tej mojej -> do NIEJ sympatii - mam klawiaturę
      SUPER_ową....-ale chyba i dzięki częstnym moim wizytom na JEJ fotelu
      sado_macho smile
      To ona( 20 lat temu) uświadomiła mi dogłębie, że trzeci " garnitur
      zębów " mi już siłami natury na 100 % nie wyrośnie- ergo: " o ten
      OSTATECZNY " muszę SAMA zadbać.
      SKUTEK :
      nie mam żadnych ubytków w bilansie zembowym - jednak 4 plomgy.
      Od 30 lat leczę kalwiaturę u dobrowolnie wybranej lek. stomatolog.
      Wniosek: nie masz to jak PŁATNA dbałość o WŁASNE zdrowie.
      • ktosia57 Re: Oj,zęby...... 21.11.08, 21:32
        popieram nie ma tojak płatna dbałość o zęby.Leczyłam na NFZ i straciłam 3 zęby
        • easy.mamajka Re: Oj,zęby...... 22.11.08, 00:08
          Jakos nie boje sie BARDZO,tzn.uznaje koniecznosc.To trafniej
          brzmi.Ale moja przyjaciółke,ktora jest dentystka,wole bez wiertła w
          garści.
          Teraz fotele są leżące-pewnie żeby pacjent nie mógł łatwo zwiać.
          • del.wa.57 Re: Oj,zęby...... 22.11.08, 21:33
            Moja wizyta u dentysty,koniecznością była,ale jestem zadowolona,ząb załatany i
            mam spokój na razie,chodzę do kontroli co jakiś czas,zęby mam swoje,na
            szczęście,jeszcze swoje!smile
    • marii51 Re: Oj,żeby nie te zęby...... 26.11.08, 14:20
      posprzatałam
Pełna wersja