Czy wyobrażamy sobie autora postu ?

30.11.08, 15:57
Cały tydzień nie udzielałam się na forum, a dziś poczytałam i
bardzo poruszył mnie pewien wątek, w którym Czarny Humor
sugestywnie chce oddzielić fizyczność od duszy, czy też wnętrza, a
to dlatego, aby wartość człowieka oceniać po słowach, myśli,
działaniu, nie zaś po gestach, mimice, wyglądzie. Skrajny idealizm
powiedziałabym komuś kto wierzy lub chce wierzyć, że tylko
wewnętrzne piękno stanowi o naszym stosunku do bliźnich. Nawet w
wirtualnym świecie też trudno nie próbować wyobrazić sobie autora
słów miłych, ostrych, dowcipnych. Konfrontacja z realem mogłaby być
zaskakująca. Słuchając np.radia mimowolnie przypisuję do osoby
jakiś wizerunek, może nie portret, a bardziej szkic. Widząc tę
osobę w realu, czy telewizji czuję dyskomfort, gdy ktoś lubiany nie
posiada cech w które wyposażyła go moja wyobraźnia lub odwrotnie.
Nie mam na myśli mechanizmu; jeśli nie podobają mi się słowa, to
autor jest brzydalem i gburem. Czasem brzydal jest czarujący, a czy
jest osobą wartościową, to już inna bajka.
-
Z nieznanego przychodzą nasze myśli i w nieznane odchodzą.
    • del.wa.57 Re: Czy wyobrażamy sobie autora postu ? 30.11.08, 17:05
      Oczywiście,ze mam przed oczami osobę do której piszę,Ciebie Izis też widzęwink
      Jesteś szatynką z brązowymi oczami,masz krótkie włosy,okulary na nosie,jesteś
      miła,uśmiechnięta,masz poczucie humoru,nie mogę ''zgadnąć ''wzrostu,może jak
      wstaniesz?;-D ;-D..
    • graga211 Nigdy nie usiłuję wyobracić sobie autora postu. 30.11.08, 17:59
      I to chyba całe szczęście, gdyż potem przy poznaniu w realu ZAWSZE
      jestem mile zaskoczona i tę osobę jeszcze bardziej lubię.
      • izis52 Re: Nigdy nie usiłuję wyobracić sobie autora post 30.11.08, 19:53
        Też nie usiłuję wyposażyć osoby w konkretne przymioty, ale
        podświadomość pracuje. Swoją drogą obejrzałam zdjęcia miłej i
        urodziwej pary na nartach i pomyślałam, chyba widziałam ich albo
        kogoś podobnego.
        • natla Zawsze mam przed oczami "rozmówce" 30.11.08, 23:28
          Auffff, skończyłam świętowanie Andrzeja.....to był niezły
          maraton wink)
          A wracajac do tematu, to łapałam się od samego poczatku na
          personalizcji nicków. Nawet wątek taki założyłam i zaczęliśmy się
          nawzajem opisywać. Nawet dość często się udawało trafić, ale zabawa
          była głównie przy tych opisach zupełnie nietrafionych.
          Potem zaczęły się spotkania, wysyłanie fotek, więc w większości
          znamy swój wygląd. Jednak najważniejsza konkluzja ze znajomości
          internetowej to to, że najpierw poznajemy wnętrze i kiedy jest ono
          piękne, powłoka zewnętrzna jest zupełnie nieistotna.
          • wiga2008 Re: Zawsze mam przed oczami "rozmówce" 01.12.08, 11:42
            Nie staram się "wizualizować" osób piszących tutaj, natomiast na podstawie postów przypisuję cechy osobowości.
            Określając jednym słowem, postrzegam kogoś np jako osobę zrównoważoną, inną niespełnioną, albo zwariowaną ( w pozytywnym sensie ), jeszcze inną nadpobudliwą, nazbyt poważną, poszukującą.
            I tak można w nieskończoność...
            Zapewne ma się to nijak do rzeczywistości, ale to zupełnie inna historia.big_grin
            • skrzydlate Re: Zawsze mam przed oczami "rozmówce" 01.12.08, 14:42
              osobiscie staram sie jak najmniej uruchamiac wyobraźnię, tak jest najlepiej,
              wtedy mam do czynienia z duszami jeno... mniam...
              • milata2 Re: Zawsze mam przed oczami "rozmówce" 01.12.08, 17:36
                Podobnie jak Skrzydlate winkpowiem więcej, odkrywanie fizyczności
                nawet mi trochę przeszkadza. Najważniejsze to wnętrze, jak ktoś
                pisze, jak reaguje, czy ma poczucie humoru, czy jest wrażliwy na
                drugiego człowieka, co czuje... generalnie jaką ma duszę...
                • regine Re: Zawsze mam przed oczami "rozmówce" 06.12.08, 18:47
                  Staram się sobie zawsze wyobrazić "rozmówcę". Lubię "widzeć" z
                  kim "rozmawiam", nawet tu na forum. Przeczucia nigdy mnie nie myliły.
                  Poznałam tu grono ludzi, najpierw tylko klikając do nich. Potem
                  poznając osobiście. To jest wspaniałe uczucie, gdy spotyka się osobę
                  spoza monitora i wiesz, że to ta "dusza" smile)
                  ____________________________________________________
                  ~~~Dowodem odwagi nie jest umrzeć, lecz żyć ~~~~
                  Vittorio Alferi
                  • polnaro Re:A ja ... 06.12.08, 19:08
                    ...kiedy myślę o forumowym bycie, przypominam sobie treść wypowiedzi i kojarzę z
                    nickiem, w ten sposób jakoś "zbudowałam" osobowości i to mi wystarcza.
                    Fizyczność nie jest dla mnie tutaj ważna, ale czasem myślałam jak może dana
                    osoba wyglądać, taka zwykła ciekawość.
                    Poznanie osobiście kogoś bardzo potem ogranicza szczere opinie, zobowiązuje do
                    solidaryzowania się, to ma swoje dobre i złe strony.
Pełna wersja