Wpadki na randkach i wszystko o nich

12.01.09, 03:39
Oczywiście , jesteśmy dojrzali ,ale samotni z nas pewnie jeszcze nie
zapomnieli o randkach . Jak to jest na randkach dojrzałych osób i czy nie
przytrafiają się nam jakieś niesamowite historie związane z naszymi spotkaniami .
Jak być seksowną na randce . Gdzie iść na randkę,i czy zdenerwowanie z lat
młodzieńczych jeszcze nas dotyka , może zachowujemy swoja pewnośc siebie i nie
ma w nas żadnego zdenerwowania smile Zapraszam do dyskusji .
    • natla Re: Wpadki na randkach i wszystko o nich 12.01.09, 09:19
      Może nie zdenerwowanie, ale napięcie zawsze. Co z tego wyjdzie.
      Myśle o pierwszych randkach.
      A wpadki? No cóż.....umówiłam sie omyłkowo nie z tym człowiekiem, z
      którym chciałam......wyobraźcie sobie moje zskoczenie, kiedy
      zobaczyłam zamiast przystojnego szatyna, o zniewalających
      niebieskich oczach, stargo obleśnego blondyna? Myślałam, że choć
      intelektem nadrobi, ale coż, nie każdemu dane, więc po pół godzinie
      (trwającej ze 3), "wezwano mnie pilnie w bardzo ważnej sprawie" big_grin
      • skrzydlate Re: Wpadki na randkach i wszystko o nich 12.01.09, 10:23
        smile
        albo, jak opowiadał mi kolega, idzie na spotkanie z miłą czterdziestopięciolatką
        a spotyka niemalże sześćdziesięciolatkę, bo zdjecie mu wysłala nie wiadomo kiedy
        zrobione wink
        • izis52 Re: Wpadki na randkach i wszystko o nich 12.01.09, 18:31
          Prawdziwe randki z dreszczykiem emocji dla mnie były dawno, dawno.
          Kilka lat temu miałam dziwną randkę, a raczej straszliwą wpadkę.
          Telefonicznie umówiła się ze mną koleżanka, z którą nie widziałyśmy
          się od zakończenia studiów. Wpada osóbka w wielkiej lisiej czapie z
          którą czas niezbyt przyjaźnie flirtował. U jej boku chłopak o
          wzroście koszykarza z fizjonomią dwudziestolatka, którego
          przedstawiła; "a to Paweł". Rozmowa dotyczyła rozporzadzeń
          majątkowych na rzecz owego Pawła, który wydawał się dużo młodszy od
          mojego syna, więc w którymś momencie rozluźniona wspominkami
          wypaliłam - synowi możesz.....,a patrząc jak oblewa się purpurą i
          wyjawia, że to narzeczony, głupawo przeprosiłam i próbowałam zagadać
          nietakt, modląc się w duchu o zapadniecie podłogi lub trzęsienie
          ziemi. tongue_out Facet był młodszy o jakieś trzydzieści lat.
          • del.wa.57 Re: Wpadki na randkach i wszystko o nich 12.01.09, 20:28
            Romantyczne,nerwowe,podniecające były jak napisała Izis bardzoooooo dawnosmile
            Moja randka w ciemno,było to jakieś 14 lat wstecz,znałam gościa tylko z rozmów
            tel,owszem miły głos,wyobrażnia zrobiła swoje i czekałam na
            przystojnego,szpakowatego i przemiłego Pana-to moja wyobrażnia.Pan okazał się
            strasznym milczkiem,okropnie brzydki i miał krzywe zęby,nie wiedziałam czy
            zrobić w tył zwrot czy.....
            wytrzymam,pomyślałam zaproponowałam restaurację(byłam strasznie głodna) Pan
            prosił o ''mniejszy''lokal,czyli kawiarnię,na dokładkę kawy nie pił,twierdził,że
            mu szkodzi,wypiłam dwie kawy,żeby głód zaspokoić i rozmawialiśmy w byle
            czym,tzn,mnie sie buzia nie zamykała a Pan stwierdził,że bardzo
            przyjemnie''nam''sie rozmawia,po około dwóch godzinach miałam dość rozmów i
            robienia dobrej miny,musiałam pilnie wracać do domu.Pan z mojej wyobrażni,miał
            szpakowate włosy-tylko!big_grin
Pełna wersja