izis52
28.01.09, 07:53
W styczniu na forum hasło "kochamy życie, świat" - pobrzmiewa
enigmatycznie. Po jesiennej i grudniowej euforii jak w lustrze
odbijają się nastroje. Paskudna pora; śniegu brak, słońca brak,
energii do działania chyba też. A jeszcze sączą nam do ucha
zapowiedzi kryzysu i klęsk wszelkiego rodzaju, które mogą nas
spotkać. Obserwuję w pracy kompletny brak pomysłów, takie
wewnętrzne "skulenie" w oczekiwaniu.
"Nasze życie jest tym. co zeń uczynią nasze myśli" - stwierdził
starozytny mędrzec. Chyba bardzo prawdziwe. Dobre myśli przywołują
wcześniej,czy później dobre wydarzenia i odwrotnie.
Czy macie prywatne, sprawdzone sposoby pobudzania pozytywnych myśli,
zwłaszcza o takiej nijakiej porze roku ? Wiosna przyniesie zapewne
naturalne przebudzenie, ale to jeszcze trochę czasu. "