sagittarius954
25.02.09, 11:21
dzieci i wnuki .
Przyznam się że temat ściągnałem z tv, ale jest na tyle frapujący żeby go
podjąć . Niby geny mamy rodzinnie bardzo podobne to już smaki nie . Będąc
dzieckiem nie lubiłem , kapusty , wydawało mi się wtedy ,że jedząc ją, kawałek
mam w ustach a resztę w żołądku . Co było powodem zbolałej miny i cofek

Dlatego jadłem często sam . Długo jadłem , nieraz po 3 godziny

Jeszcze
rosół był moją piętą achillesową , zastygał a rodzinka śmiała się że na moim
talerzu mogą figury na łyżwach ćwiczyć.
Wnuczka nie kocha ryb , co jest złego w rybach nie wiem , odrzuca ją i tyle ,
pamiętając swoje doświadczenia absolutnie nie zmuszam jej do jedzenia czego
nie lubi .