sagittarius954
11.07.09, 14:30
Poczytałem trosszkę Octavię , i tak sobie pomyślałem ,że może na małe
emerytury jest rada .
Gdyby tak kilku emerytów stołowało się razem . Przecież wydatki na wyżywienie
mogłyby spaść gdyby we "wspólnym kotle urzędowało " odpowiednio dużo emerytów
. W ten sposób po kilku miesiącach można by było zaoszczędzić na wyjazdy ,
gdzieś. No tak ... ale jak pokonać odległość , gdyby okazało się że jest kilku
chętnych singli emeryckich jest z różnych miast ? Nie wiecie jak to załatwić ?