very_martini Re: Dlaczego tyle nauczycielek to stare panny.... 11.10.04, 10:49 I to samo dotyczy pań wykladających na uczelniach wyższych, chociaż je akurat rozumiem. Ja myślę, że nie łączą się w pary dwa typy: 1. tak cholernie zasadniczy, który chce wszystkimi rządzić, ja rozumiem, że niektórzy faceci to lubią, ale bez przesady 2. drugi to taki, który gdyby nawet był dozorcą, to by się nie związał z nikim, bo to według niego mogłoby negatywnie wpłynąć na wyniki jego pracy. Ale to moje skromne zdanie. Hehe, a o ile nie lubię określenia "stara panna", to do niektórych nauczycielek i pań bibliotekarek pasuje. No, może poza panią bibliotekarką z dredami, na którą się niedawno natknęłam 16%VOL 22%VAT Takie tam... Forum homeopatia Odpowiedz Link
anula001 Re: Dlaczego tyle nauczycielek to stare panny.... 11.10.04, 10:52 Jak rozumiem jestes socjologiem, i znasz co najmniej 100 kobiet-nauczycielek, niezameznych, znasz doskonale ich charaktery, i wiesz po wieloletniej obserwacji i rozmowach ze sa wredne. Skoro znasz juz te minimum 100 kobiet- nauczycielek, rozumiem, ze wykonywales pomiar socjologiczny i ustaliles wspolczynnik staropanienstwa i wredoty wsrod nich. Bravo! jak sadze, skonczyles socjologie, i sie na tym znasz. Ciesze sie, bo szukalam ostatnio danych na ten temat, ale nic nie bylo, i widze ze Ty swoja dociekliwoscia, ktora Ci zaszczepiono na studiach i swoja operatywnoscia zapelniles te luke. I jedna prosba do Ciebie - przeslij te dane do GUS, bo brakuje im danych statystycznych w tym temacie...Wiecej zycze Ci takich stereotypowych i szablonowych przemyslen, i gratuluje!!! Odpowiedz Link
very_martini Re: Dlaczego tyle nauczycielek to stare panny.... 11.10.04, 10:56 Nie napisał(a), że wredne, tylko wybredne 16%VOL 22%VAT Takie tam... Forum homeopatia Odpowiedz Link
anula001 Re: Dlaczego tyle nauczycielek to stare panny.... 11.10.04, 11:30 whatever, i tak mysli jak 15latek Odpowiedz Link
very_martini Re: Dlaczego tyle nauczycielek to stare panny.... 11.10.04, 11:37 łel, ja widzę różnicę między wredny a wybredny... co prawda niektórzy traktują i jedno, i drugie jak komplement. Ale jak by nie było - jak napisałam, nie lubię słowa stara panna, ale znam amsę takich pań w okolicach pięćdziesiątki, które całe życie uczyły w szkole i nie interesowali ich faceci. Bardzo specyficzny typ. A singli wśród nauczycieli u mnie w liceum nie brakowało, choć jak się domyślasz, różnili się i stażem zawodowym, i stażem singlostwa... 16%VOL 22%VAT Takie tam... Forum homeopatia Odpowiedz Link
very_martini Re: Dlaczego tyle nauczycielek to stare panny.... 11.10.04, 11:37 A może po prostu są zawody mniej i bardziej podatne na singlowanie? 16%VOL 22%VAT Takie tam... Forum homeopatia Odpowiedz Link
anula001 Re: Dlaczego tyle nauczycielek to stare panny.... 11.10.04, 12:03 Ok, jest roznica pomiedzy wybredny a wredny, chyba sie zagalopowalam i niedokladnie przeczytalam, ale to dlatego ze post mnie wkurzyl. Bo to tak jak powiedziec ze wszyscy faceci sa tacy sami, nie maja i mysle tylko o jednym. Wiem, ze takie sady wydaje sie zwykle na podstawie swoich doswiadczen, ale jesli ten ktos tak mysli to I'm sorry. Jasne, ze znam wiele nauczycielek- singielek, ale znam tez mase fajnych kobiet, przemilych, atrakcyjnych, ktore sa w zwiazkach. Nie wiem, to chyba nie kwesta zawodu ze jest sie singlem. A co do wybrednosci - dla mnie to zadna wada. Oczywiscie jesli ktos narzeka, bo wymarzy sobie kandydata na meza z BMW, a ten ktos ma 'zaledwie' Opla, to jest cos nie tak. Ale jesli kobieta ( choc dziala to w dwie strony) jest swiadoma tego jak chce zeby wygladala jej zycie, jakich cech szuka u partnera, to trudno niech sobie gadaja ze jest wybredna, ale to jej zycie. Nie musi sie do diabla rzucac na kazde meskie ramiona, ktore sie wokol niej kreca, prawda?? A takie generalizowanie zawsze mnie denerwuje, i nie tylko w tej kwestii, i nie tylko dlatego ze sama jestem nauczycielem (tyle ze ja sie nie identyfikuje tak bardzo z moim zawodem). Fakt, znam kilka nauczycielek i w szkolach gimznazjalnych np. i wyzszych, ktore maja taki zestaw cech, ktoty odstraszy kazdego potencjalnego mezczyzne, nawet niemego i niewidomego. Ale, na Boga, nie powielajmy schematow. Bo to tak jakby powiedziec, ze kazdy facet to swinia uff, rozpisalam sie... Odpowiedz Link
anula36 Re: Dlaczego tyle nauczycielek to stare panny.... 11.10.04, 12:25 A ja akurat wiekszosc nauczycielek znam w wersji sparowanej Co do wykladowcow akademickich to faktycznie bywa trudno, to zamkniety swiatek,ktory gada wlasnym slangiem,wyznaje podobne wartosci i ktos z zewnatrz czulby sie chyba troche glupio Powiecie,sama sobei takiego wziela Fakt,ale nasze dziedziny nauki sa pokrewne i czesto dyskutujemyna tematy z nimi zwiazane. Masz racje Anula-bez generalizacji,a rasowym singlem jest sie w glowie nei w zawodzie Odpowiedz Link
very_martini Re: Dlaczego tyle nauczycielek to stare panny.... 11.10.04, 12:39 Co do naukowców - nie zgodzę się, ludzie jak wszyscy, po prostu część stwierdziła, że posiadanie rodziny i bycie naukowcem jest krzywdzeniem i rodziny, i nauki. Można się z tym zgadzać lub nie, ale myśmy sobie o tym kiedyś pogadali z wykładowcami, i jeśli któreś z nich jest singlem, to właśnie z powyższego powodu. Co nie zmienia faktu, że druga część ma rodziny, gromadę dzieci i habilitacje. No i właśnie, ja cały czas widzę różnicę między rasowym singem a starą panną/kawalerem i według mnie to nie są synonimy, głównie ze względu na konotacje, jakie wokół tych pojęć latami narastały. 16%VOL 22%VAT Takie tam... Forum homeopatia Odpowiedz Link
very_martini Re: Dlaczego tyle nauczycielek to stare panny.... 11.10.04, 12:35 1. nie napisałam "większość". Napisałam "masę", czyli wiele. 2. faceci są tacy sami Młoda jestem ale już to wiem, hehehe, a jak mi któryś mówi, że jest inny, to ja wiem, że jest jeszcze bardziej taki sam. Przy czym sformułowanie "wszyscy mężczyźni są tacy sami" wcale nie oznacze, że "wszyscy faceci to ch**je" 3. Według mnie wybredność jest jak najbardziej pożądana i poparta teorią ewolucji... 4. Generalizacji, przynajmniej na pewnym poziomie, się nie uniknie. Generalizacja to po prostu pewien tręd i chyba czasem konieczna. O ludziach, którzy nie mają samochodów, generalizując mówisz, że koryzstaj y publicynzch đrodkw lokomocji, i to jest potężna generalizacja, bo wiele takich osób jeździ rowerami bądź rozbija się taryfami. No i czemu nikt nie psioczy, że horoskop w jakimś Cosmopolitan, która to gazeta nota bene programowo walczy z damsko- męskimi stereotypami (przy okazji skutecznie propagując kolejne), to jedna wielka tandetna generalizacje grupująca ludzi na kilkanaście typów? 5. Dlaczego od razy trzeba mieć odstraszacze, żeby być starą panną? 16%VOL 22%VAT Takie tam... Forum homeopatia Odpowiedz Link
cigi Re: o nauczycielkach na wesoło :) 15.10.04, 20:05 dowcip, mam nadzieję, że nikogo nim nie urażę: Trzy pary nowozenców zatrzymaly sie na swój miesiac miodowy w tym samym hotelu. Wszystkie trzy byly obslugiwane przez tego samego boya hotelowego o imieniu Dave. Pierwszy mezczyzna poslubil pielegniarke... Davepokazal parze pokój i pomyslal: "Co za szczesciarz. Pielegniarki to bardzo gorace kobiety." Nastepny facet ozenil sie z konsultantka telefoniczna. "Nastepny szczesciarz - pomyslal Dave - te kobiety maja takie seksowne glosy, musza byc wspaniale w lózku!" Trzeci mezczyzna wzial sobie za zone nauczycielke. Tym razem Dave nabral litosci. "Co za biedny facet! Nauczycielki sa takie ozieble..." - pomyslal. Nastepnego dnia Dave stawil sie w pracy jak zwykle o 5.30. Byl pewien, ze pierwszym, który poprosi o sniadanie bedzie maz nauczycielki, bo tylko on musial spac przez cala noc. O 6.00 zadzwonil telefon. "Szczesciarz" od pielegniarki zazyczyl sobie sniadania. Kiedy boy stanal przed drzwiami zobaczyl uczesanego, wypoczetego goscia w w ogóle nie pomietej pizamie. - Co sie stalo? Przeciez poslubil pan pielegniarke... - Chlopcze, nigdy nie zen sie z pielegniarka. Jedyne co uslyszysz w nocy to: "nie jestes sterylny, nie jestes sterylny!". O 6.30 o sniadanie poprosil maz konsultantki. Znowu Dave stanal przed drzwiami i znowu zobaczyl doskonale wypoczetego mezczyzne. - Co sie stalo? - zapytal znowu - Przeciez pana zona ma taki seksowny glos? - Synu, nigdy nie zen sie z konusltantka telefoniczna! Wczoraj w nocy uslyszalem tylko "Czas przeznaczony dla ciebie uplynal. Spróbuj jutro". Dave wrócil do swojego pomieszczenia i czekal na telefon od meza nauczycielki. W koncu o godzinie 16.00 facet zadzwonil z prosba o sniadanie. Tym razem zdziwienie Dave´a bylo jeszcze wieksze. W drzwiach ujrzal rozczochranego zaspanego mezczyzne, ubranego tylko w bokserki. Na ramionach i nogach mial slady zadrapan. - Co sie stalo? - zapytal Dave. - Czy doszlo do jakiejs sprzeczki? Facet usmiechnal sie i odpowiedzial: - Chlopcze. Najlepsza rzecz jaka mozesz zrobic, to ozenic sie z nauczycielka. Przez cala noc powtarzala mi: "Bedziemy to robic, az sie nauczysz!" Odpowiedz Link
rybka_a Re: o nauczycielkach na wesoło :) 15.10.04, 21:15 he he fajne, naprawdę mi sie podobało, wiwat stan nauczycielski Odpowiedz Link
anula001 Re: o nauczycielkach na wesoło :) 15.10.04, 22:02 bravo Cigi)))))) ufff, jakie to szczescie ze nauczycielka zostalam))))))) Odpowiedz Link