Ziomy,zajawki i narx'y!!!

19.10.04, 00:03
Kurwa żesz mać!!!
Co to za słowa?...ziomy,zajawki,narki,blachary,spinkary,...???
Czy ja sie obudziłem z jakiegos snu?
Czy już każdy nastoletni gówniarz musi robić z siebie gangstera?
Boże....przed chwila ktos mnie pomylił z jakąs inna osoba na GG...cisnienie
az mi skoczyło...
jak macie dzieci to do cholery wychowujcie je!!!
    • anula001 Re: Ziomy,zajawki i narx'y!!! 19.10.04, 00:05
      nooo, to teraz mnie rozumiesz. I jak tak mam w gimnazjum...niezla
      zajawka,co???smile)))
      • jumar1 Re: Ziomy,zajawki i narx'y!!! 19.10.04, 00:10
        Ale naprawde...szlag mnie czasem trafia!
        Ja musiałbym byc W-F-istą....taki wcier bym im spuścił na zajęciach...że na
        nastepnych lekcjach siedzieliby grzeczniesmile
        • anula001 Re: Ziomy,zajawki i narx'y!!! 19.10.04, 00:32
          wtedy moglbys byc moim ochronierzem, bo ja sie boje chodzic do gimnazjum od
          kiedy mi powiedzieli ze mi buzie zmasakrujawink)))
          • jumar1 Re: Ziomy,zajawki i narx'y!!! 19.10.04, 00:42
            pewnie jakies gnojki w wypierdzianych dresach...boże dlaczego to jest takie
            skomplikowane?Dziecko ma byc dzieckiem...
            • anula001 Re: Ziomy,zajawki i narx'y!!! 19.10.04, 00:59
              Gnojki po lat 15 i 16. Oj, dzieci to juz dawno nie sa... I dlatego strach tam
              siedizec...
              • jumar1 Re: Ziomy,zajawki i narx'y!!! 19.10.04, 01:03
                to powinny byc dzieci...ale przez kilkanascie ostatnich lat,dzieciaki w tym
                iweku dostrzegły luke w tym wszystkim i przez tą własnie luke weszły do świata
                dorosłych.
                A że niektórzy nie potafia sie w nim odnaleśc...to teraz mamy pseudo kozaków w
                swoich zbrojach(dresy) wizyttowych fryzurach i sianem w głowie...
                • anula001 Re: Ziomy,zajawki i narx'y!!! 19.10.04, 01:06
                  I tylko niesmialo zapytam czemu to ja zostalam rzucona na poazarcie smokowi???
                  zeby nauczyciel bal sie swoich uczniow, to juz chyba chore troche..
                  • jumar1 Re: Ziomy,zajawki i narx'y!!! 19.10.04, 01:09
                    wstawiasz pałe i dziękujesz delikwentowi...problem?jesli tak to
                    nastepna...oczywiście poradzisz sobie,żeby udowodnic jednemu z drugim że sa
                    puści jak stodoły przed zniwami!
                    ..ale myśle ze masz wokół siebie tez miłych uczniów i to dla nich powinnas sie
                    starac.A reszta...i tak pewnie jesli jakos ich przepuścisz to pózniej sobie nie
                    poradza!
                    • anula001 Re: Ziomy,zajawki i narx'y!!! 19.10.04, 01:16
                      tak, te pare madrych oczu na klase to skarb i dla nich tak naprawde tam chodze.
                      Reszta to zenada, i nawet jak ja ich nie przepuszcze, dyrektor mi kaze to
                      zrobic, bo takich nikt nie chce w szkole trzymac dlugo...
                      • jumar1 Re: Ziomy,zajawki i narx'y!!! 19.10.04, 01:18
                        gdybym wiedział...cała moja "karierę" edukacyjna sprawiałbym problemy.....i
                        przepuszczaliby mnie tylko z tego powodu,żeby się mnie pozbyc?
                        Nie daje wiary...albo inaczej...szkoda byłoby mi tych lat na robienie z siebie
                        głombasmile
                        Pzdr.
                      • puszka.sardynek Re: Ziomy,zajawki i narx'y!!! 19.10.04, 15:25
                        No to widzę, że na wszystkch szczeblach edukacji jest podobnie. Jakie ja miałam
                        fajne plany... Zajęcia na pełnych obrotach, projekty autorskie itd., a jak się
                        to zderzyło z rzeczywistością, czyli tępym spojrzeniem i w najlepszym razie
                        pytaniami "czy to będzie na egzaminie?" - no cholera... Dwa lata orki na ugorze
                        odstukałam i nigdy więcej. A dyrekcja też naciskała, żeby nie dręczyć biednych
                        studentów ponad miarę, czyli np. nie wymagać od nich poprawnej polszczyzny
                        (wydział filologiczny!), bo są tak zajęci i przejęci pisaniem magisterek, że na
                        drobiazgi w rodzaju gramatyki i składni czasu już im nie starcza. Eee, szkoda
                        gadać. Ciekawe tylko, gdzie z tymi cudownymi umiejętnościami zamierzają sobie
                        znaleźć pracę po dyplomie, ale to już w końcu ich sprawa. W każdym razie po
                        tych doświadczeniach kompletnie straciłam zaufanie do najładniejszych nawet
                        dyplomów.
                      • cigi Re: Ziomy,zajawki i narx'y!!! 19.10.04, 15:44
                        hej
                        jeszcze sporo wody w Wiśle upłynie zanim mój syn pójdzie do szkoły ale już teraz
                        zapytam z ciekawości: czy tak jest w każdej szkole i każdej klasie? kiedyś był
                        podział na klasę "A" i "B". "A" - nauczanie na wyższym poziomie, zajęcia
                        dodatkowe, języki itp. - wtedy dla dzieci zdolnych (teraz być może dla dzieci
                        zamożnych rodziców) i "B" - mizerny poziom i często "siłowe przepychanie
                        delikwenta" do następnej klasy. jak jest teraz?
                        • anula001 Re: Ziomy,zajawki i narx'y!!! 20.10.04, 14:16
                          Trudno powiedziec czy tak jest w kazdej szkole, bo to zalezy od wielu
                          czynnikow. To juz ktoras szkola, w ktorej pracuje i naprawde bywa roznie. Ta
                          akurat, w ktorej teraz pracuje jest slaba, uczniowie bardzo tepi, ogolny poziom
                          tego gimnazjum to 2,8 (srednia). I to nie dlatego ze nauczyciele sie obijaja
                          (co sugeruje kuratorium), ale dlatego ze dzieciakom nic poza sexem , cpaniem,
                          alkoholem, paierosami, dyskotekami sie nie chce. (maja od14-17 lat). Ja zanim
                          posle swoje dziecko do szkoly sprawdze poziom szkoly, jakie dzieci sie tam
                          ucza. Bo prawda jest taka ze w moich klasach jest po 3-4 dizeciakow bardzo
                          fajnyc, chtnych do anuki etc, ale reszta polglowkow czyli okolo 12 osob ( j.
                          ang prowadzony jest w grupach) skitecznie utrudnia. Nie sa dobrym wyjsciem tez
                          prywatne szkoly, bo tam dzieciaki wychodza z zalozenia ze jak mama czy tata
                          placi 500 zl za miesiac to on/ona juz wszystko moze, i zda na pewno. W sumie
                          ciekz ato prawa, i coraz powszechniejszy procedr.. Ale niezmiennie dziwi mnie
                          to,ze caly swiat, cywilizacja idzie naprzod, a jest pelno takich prostych,
                          zacofanych rodzin. Tacy rodzice zamsiat sie zastanowic jakie zycie mieli oni, i
                          co moze miec teraz ich dziecko ( komputery, angielski, studia) daja przyklad
                          zly i powielaja kolejne pokolenia roszczeniowe, zbuntowane, po prostu tepe, co
                          tu duzo mowic...
                          • cigi Re: Ziomy,zajawki i narx'y!!! 20.10.04, 16:06
                            > .... Tacy rodzice zamsiat sie zastanowic jakie zycie mieli oni, i
                            > co moze miec teraz ich dziecko ( komputery, angielski, studia) daja przyklad
                            > zly i powielaja kolejne pokolenia roszczeniowe, zbuntowane, po prostu tepe, co
                            > tu duzo mowic...

                            niestety z przykrością ale muszę się z tym zgodzić. w głównej mierze wina leży
                            po stronie rodziców. nie interesuję się zbytnio opisywanym przez Ciebie
                            zagadnieniem, mimo to znam takie przypadki: rodzice kłócą się z nauczycielami o
                            poziom wiedzy swoich dzieci, dzieci które są knąbrne i nie chcą się uczyć,
                            zamiast wtłuc w du...ę i zapędzić do nauki. z reguły wg nich winni są
                            nauczyciele, bo cytuję "nauczyciel uwziął się na moje dziecko". niestety nie
                            potrafią zrozumieć, że robią krzywdę sobie, a przede wszystkim dziecku.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja