Co sadzicie o tym?

20.10.04, 22:12
Jest facet, mowi ze chce zwiazku i takie tam, spotyka sie jakis czas z
kobieta. Absolutnie nie sa to spotkania codzienne. Po czym oznajmia po okolo
1,5 miesiaca, ze czuje sie ograniczony, ze wolnosc dla niego niczym dla orla
wazna..I konczy sie to cos co sie zapowiadalo nawet fajnie...Ehhh....faceci...
    • md0512 Re: Co sadzicie o tym? 20.10.04, 22:14
      Cześć !!

      ...omijać z daleka. Jeszcze nie dorósł do bycia z drugą osobą.
      • anula001 Re: Co sadzicie o tym? 20.10.04, 22:15
        Tez tak mysle. Ale po co gada takie bzdury o stabilizacji, rodzinie i kurwa mac
        dzieciach???!!!! (sorry)
    • rybka_a Re: Co sadzicie o tym? 20.10.04, 22:16
      może mamusia naopowiadała mu złych rzeczy o kobietach?
      albo jest ograniczony owszem, ale w inny sposób,
      albo spotkał fajniejszą kobitkę,
      • anula001 Re: Co sadzicie o tym? 20.10.04, 22:18
        wiem na bank,ze nie spotkal ani fajniejszej ani zreszta zadnej innej..
        • rybka_a Re: Co sadzicie o tym? 20.10.04, 22:23
          w takim razie zostawić odłogiem, niech spada
          jak facet chce odejść to zrobi to, i nie ma co na siłe trzymać,
          jak jest potrzeba, to należy się rozejrzeć lepsze egzemplarze chodzą po tej
          ziemii
          • anula001 Re: Co sadzicie o tym? 20.10.04, 22:24
            Takem zrobila, zakonczylam te farse...
            • rybka_a Re: Co sadzicie o tym? 20.10.04, 22:28
              tak pomyslałam, że to o Ciebie chodzi, kochana nalej sobie coś mocnego, bo ja
              tu widzę, że wsparcie duchowe potrzebne, a w końcu ten spirit to też duch,
              tyle, że nie z rosyjskiego
              • anula001 Re: Co sadzicie o tym? 20.10.04, 22:32
                Wiesz, to sie nie stalo dzisiaj. Jakic s czas temu, ale w sumie niedawno
                bardzo. tylko, ze ja za Chinskiego boga nie wiem o co temu czlowiekowi
                chodzi... Jak mozna byc takim..now lasnie...dwulicowym?? Mowic mi,ze chyba
                jestem TA (wiem, wiem, ze pod wplywem chwili), przedstawiac mnie swojej mamie,
                zabierac moje najlepsze zdjecia zeby kolegom i rodzinie pokazac etc. mowic o
                powaznych rzeczach, a potem znikac bez sladu, a jak pytam o co chodzi, to mowic
                ze chyba o to,ze go ograniczam, i ze czuje presje. Jezus, jaka presje???? To j
                mowilam o dzieciach, i o tym ze jest TYM?? Chyba mam cos nie tak z deklem, bo
                nie rozumiem facetow...
                • md0512 Będę szczery... 20.10.04, 22:39
                  Cześć !!

                  Sorki, ale powiem dosadnie...
                  Kopnij w dupę, wykreśl z pamiętnika, bo nie warto zawracać sobie takim głowy...
                  • anula001 Re: Będę szczery... 20.10.04, 22:40
                    Kopnelam, wykreslilam, ale niestety mysl taka czasem powraca, bo wtedy wiesz co
                    zaczynam myslec?? Ze cos ze mna nie tak jest.. Albo ze wymagam za wiele. Albo
                    ze nie rozumiem facetowwink
                    • md0512 Nie doszukuj się... 20.10.04, 22:42
                      Cześć !!

                      Nie doszukuj się problemów w sobie... Trafiłaś na niewłaściwego człowieka...
                      Odpocznij, nabierz dystansu...
                      • anula001 Re: Nie doszukuj się... 20.10.04, 22:45
                        dziekujesmile
            • md0512 Niezły oszust... 20.10.04, 22:36
              Cześć !!

              Powiem tak... trafiłaś na niezłego oszusta. Jeżeli już wejść w poważny związek
              z kobietą to trzeba robić wszystko, żeby to wyszło OK bo inaczej boli strasznie
              (szczególnie tą porzuconą kobietę).

              Jeszcze na poprawę humoru dwie maksymy z GG:
              "Faceci są jak autobus - nie ten to następny" - opis jednej z dziewczyn.
              "Gdy mężczyzna patrzy na kobietę - diabeł zakłada mu różowe okulary" - to moje
              tak pół-żartem (cytat chyba z "Lalki").
    • password01 Re: Co sadzicie o tym? 20.10.04, 22:31
      Facet poszukiwał drugiej osoby jak my wszyscy. Chyba rzeczywiście chciał związku
      itd. Po kilku spotkaniach stwierdził że nie stworzycie dobrej pary lub nie jest
      jeszcze gotowy na trwały związek i dlatego go zakończył.
      Piszesz że zakończył coś co zapowiadało się tak fajnie.
      Dla kogo się fajnie zapowiadało ? Czy dla ciebie czy dla niego ?

      Pozdrawiam
      • anula001 Re: Co sadzicie o tym? 20.10.04, 22:35
        Wiesz, mialam wrazenie ze obojgu jest fajnie. Znalismy sie wczesniej jako fajni
        znajomi, zanim cos tam innego sie pojawilo...Podobne poglady, podobne
        zasady..Nie wiem, ale zebym sie az tak pomylila????
        • password01 Re: Co sadzicie o tym? 20.10.04, 22:50
          No może się pomyliłaś. Są rzeczy naŚwiecia o których się fizjologom nie śniło smile
    • rybka_a Re: Co sadzicie o tym? 20.10.04, 22:34
      jak się tak człowiek zastanowi, to zmiana z bycia singlem w parę może być
      bolesna, jakoś trudno mi sobie wyobrazić, żeby zmienił się mój tryb życia (od
      kwietnia w pojedynkę, żeby ktoś mi coś kazał ,
      może to też ten przypadek
    • rybka_a Re: Co sadzicie o tym? 20.10.04, 22:40
      dziewczyno wyluzuj, jesteś rozgoryczona, boli Cię to jak Cię wrednie
      potraktował, nie żałuj go, bo widać gołym okiem , że nie warto
      • anula001 Re: Co sadzicie o tym? 20.10.04, 22:43
        Noo, boli mnie, zawsze boli mnie jak ktos mnie wrednie albo niesprawiedliwie
        potraktuje... zakamienia nie jestem...
        • rybka_a Re: Co sadzicie o tym? 20.10.04, 22:46
          mnie długo bolało, do dziś jak mam kiepski nastrój to pobolewa, ale
          najważniejsze, żeby sie nie mazgaić, nie rozczulać nad sobą, zająć się czymś,
          żeby nie myśleć jakież to nieszczęscie nas spotkało,
          -
          Nie zbawisz się, jeśli nie zgrzeszysz
          • anula001 Re: Co sadzicie o tym? 20.10.04, 22:49
            Masz racje Rybka, ale wiesz ze to czasem wraca, czy tego chcesz czy nie,
            chocbys nie wiem jak sie zajela czyms...Wraca, i wtedy czlowiek zaczyna
            myslec..Psuje to humor, psuje poczucie wartosci...W sumie ludzi spotykaja nie
            takie nieszczescia, ale ja nie cierpie sytuacji niewyjasnionych do konca i
            naprawde wolalabym uslyszec cos w stylu - nie pasujemy do siebie, lub, myslalem
            ze jestes inna.. A tak, pozostaja domysly...
            • rybka_a Re: Co sadzicie o tym? 20.10.04, 22:53
              Anula no nie wiem, pranie zrób, podłogę umyj, placek upiecz, cokolwiek, zajmij
              mysli czymś innym !!!!
              • anula001 Re: Co sadzicie o tym? 20.10.04, 22:55
                pisze z Wami, to mi pomaga i wystarczawink) To bylo okolo 2 miesiace temu, wiec
                nie tak do konca jeszcze pewnie zapomnialam...Choc on jest dla mnie
                DUUUUUUPKIEM na maxawink
        • password01 Re: Co sadzicie o tym? 20.10.04, 23:10
          No powiedz anula001 co było takiego wrednegpo w postępowaniu tego faceta. Bo
          naprawdę nie rozumiem o co ci w tej sprawie chodzi.
      • password01 Re: Co sadzicie o tym? 20.10.04, 23:08
        Przecież z tego co było napisane to nie wynika że facet potraktował ją wrednie
        • anula001 Re: Co sadzicie o tym? 20.10.04, 23:13
          Nie, wrednie nie..zachowal sie jak skonczony debil, ch*j.
          • password01 Re: Co sadzicie o tym? 20.10.04, 23:19
            No a jak się miał zachować co? Spotkał się parę razy żeby Cię lepiej poznać i
            ocenić czy związek ma szanse. Stwierdził że nie ma. Zakończył znajomość. Jeżeli
            to jest debilne po podaj proszę jak powinein postąpić?
            • anula36 Re: Co sadzicie o tym? 20.10.04, 23:28
              Niesety mam wrazenie ze wielu facetow sie boi ze jak kobiecie nei poopowiadaja
              tych wszystkich :"kocham cie" "jestes jedyna"
              "bedziemy szczesliwi a nasze dzieci takei ladne" to ich kopna ze wzgarda, do
              lozka nei wpuszcza -i czesto maja racje niestety, kobiety sie latwo lapia na
              takei obietnice.Noto obiecuja,obiecuja..
              • anula001 Re: Co sadzicie o tym? 20.10.04, 23:33
                smutne to ale prawdziwe.. chyba....czasem...
              • password01 Re: Co sadzicie o tym? 20.10.04, 23:34
                No jeżeli facet ci na pierwsze randce mówi że Cię kocha i prawie że się
                oświadcza to wyjścia są dwa :
                to prawda to jakieś zauroczenie takie rzeczy się zdarzają.
                To gówno prawda i chce cię zaciągnąc do łóżka
                To prawda że takie bajki często działają na kobiety.
                Ale nie masz chyba 16 lat i nie jesteś aż tak naiwna.
                Naiwność jest głupotą , przesadna nieufność nieszczęściem.
                • anula001 Re: Co sadzicie o tym? 20.10.04, 23:40
                  Nie powiedzial na pierwszej randce. Nie uzyl slowa kocham. Spotykalismy sie
                  okolo 1,5 mies i to ewoluowalo w jak mi sie wydawalo dobra strone. Moze i
                  naiwna jestem, ale nie szastam roznymi slowmai na prawo i lewo. I szanuje
                  drugiego czlowieka, Tu szacunku nie widze. Powtarzam - rozumiem, ze moglam mu
                  nie odpowiadac, sama mialam takie sytuacje, ze ktos mnie nie odpowiadal, ale
                  mozna to chyba na Boga zakonczyc w jakis normalny, cywilizowany sposob.
                  • password01 Re: Co sadzicie o tym? 20.10.04, 23:44
                    No to jak powinien zakończyć żeby Cię nie skrzywdzić . Takie pytanie zadałem
                    już w tym wątku ale nie dostałem odpoweidzi.
                    • anula001 Re: Co sadzicie o tym? 20.10.04, 23:49
                      Juz pisalam gdzies: Zwyczajnie, Ania, fajna z Ciebie dziewczyna, ale mysle ze
                      nie pasujemy do siebie. Nawet przelknelabym gdyby powiedzial ze poznal kogos
                      innego. Albo ze myslal ze bedzie inaczej, ze cos mu nie odpowiada. ale tak bez
                      slowa??? bo w te wolnosc nie uwierze, bo nokomu jej nie zabralam. Nie mam
                      takiego zwyczaju.
                      • password01 Re: Co sadzicie o tym? 20.10.04, 23:55
                        A ilec było tych spotkań w ciągu tych 1,5 miesiąca? To może wyjaśnić kwestię
                        poczucia ograniczenia wolności. Kto był inicjatorem spotkań w ostatnim okresie
                        przed zerwaniem. On czy Ty?
                        • anula001 Re: Co sadzicie o tym? 20.10.04, 23:59
                          spotkan tych bylo pewnie z 10-12, nie pamietam, nie prowadze statystyk w swych
                          zwiazkach. Inicjowane byly obopolnie. Wiesz, ja nie mam kurcze pretensji ze sie
                          to skonczylo, tak widac mialo byc. Ale mogl to zrobic z klasa. Tylko o to mi
                          chodzi...
            • anula001 Re: Co sadzicie o tym? 20.10.04, 23:31
              password, przeczytaj sobie moje posty na tym watku,nie bede sie powtarzac. Ja
              wszystko rozumiem, ze nie poszlo moze Ok itp. ale ja tez czlowiek i uczucia
              mam,tak??
              • anula36 Re: Co sadzicie o tym? 20.10.04, 23:38
                jasne ze tak. I zawsze jest przykro nawet jesli zwiazek konczy sie w
                poczatkowej fazie.
                Znam to z autopsji. I dlatego za grosz bym teraz nie ufala deklaracjom w
                pierwszym miesiacu znajomosci.
                • anula001 Re: Co sadzicie o tym? 20.10.04, 23:43
                  Totez ja nie ufalam zbytnio tym deklaracjom. Nie powiem jednak, ze w jakis
                  sposob nie bylo to mile, i pewnie lechtalo moja kobieca proznosc. Ale nie
                  domagalam sie zadnych deklaracji, mnie samej bylo dobrze jak bylo, i spokojnie
                  bez pospiechu chcialam poczekac i zobaczyc co bedzie. Ja sama rozniez zadnych
                  deklaracji nie skladalam, bo dla mnie to troche za wczesnie...
                  • anula36 Re: Co sadzicie o tym? 20.10.04, 23:54
                    ja bym takiegopotrzymala za szklana szybka i zobaczyla czy jak sie raz
                    odbije ,sprobuje znowusmile
Pełna wersja