Jakich wad NIGDY.....

20.10.04, 22:26
..nie zaakceptowalibyscie u swojego partnera/partnerki??????????? i dlaczego,
naturalniewink
    • bambolinka Re: Jakich wad NIGDY..... 20.10.04, 22:29
      gdyby nie kochal zwierzat - bo to znaczy, ze zly czlowiek

      smile)))))))))))))
      • anula001 Re: Jakich wad NIGDY..... 20.10.04, 22:36
        Oj, Ewa, dokladnie tak. Widze zes z ziemii wloskiej do polskiej przybylawink)))
        100000 buziaczkow babywink
        • bambolinka Re: Jakich wad NIGDY..... 20.10.04, 22:54
          przybyla,dziecko,bo cie ciezko w domu zastacsmile)))
          sciskam i ide na grande fratello
          papapa!
          • anula001 Re: Jakich wad NIGDY..... 20.10.04, 22:57
            Pani, jam w domu od 21 siedzi. I messengera mam juz openwink idz,idz. buonanotte,
            kissessssssss
            • anula36 Re: Jakich wad NIGDY..... 20.10.04, 23:06
              1.palenia- nei znosze!!!
              2.sklonnosci do przemocy- bylyby ciagle bojki
              3. oczekiwania ze zostanei sie obsluzonym
              chyba tyle..
              • anula001 Re: Jakich wad NIGDY..... 20.10.04, 23:10
                ja tez nie cierpie postawy roszczeniowej u faceta. On pan i wladca i jemu sie
                wszystko nalezy. Nie cierpie tez jak jest nietolerancyjny.
    • very_martini never say never... 21.10.04, 17:25
      chcoiaż nie zniosłabym faceta, który lubi tandetę i kupuje sobie zielone żabki
      z gipsu

      16%VOL
      22%VAT

      Takie tam... Forum homeopatia
      • anisua Re: never say never... 21.10.04, 20:39
        Nigdy??
        -palenia papierosów na pewno
        -nie zaakceptowałabym też faceta,który myśli, że został stworzony po to, by go
        obsługiwać i któremu wydaje sie, że jest cudem świata.

        A reszta to kwestia pójścia na kompromis.

        • anula36 Re: never say never... 21.10.04, 20:44
          nigdy i pod zadnym pozorem
        • very_martini Re: never say never... 24.10.04, 00:28
          >nie zaakceptowałabym też faceta,który myśli, że został stworzony po to, by go
          >obsługiwać i któremu wydaje sie, że jest cudem świata.

          Uleczalnewink Trzeba tylko zacząć od razu, nie odkładać na potem, "żeby się nie
          zniechęcił", bo się go zdemoralizuje do reszty.

          No i tak sobie pomyślałam, i jest jedna rzecz, której absolutnie w życiu nie
          odpuszczę - facet musi być wyższy ode mnie. Żeby był najcudowniejszy na
          świecie, odpada, jeśli będzie za niski. I jeszcze odpadają tacy, którzy nie
          lubią improwizacji i wszystko muszą mieć zaplanowane co do sekundy, ale to
          raczej dla ich dobrawink


          16%VOL
          22%VAT

          Takie tam... Forum homeopatia
          • madrider1 Re: never say never... 24.10.04, 00:31
            A ile cm wymagasz? }-)
            • very_martini Re: never say never... 24.10.04, 00:35
              od 178 w górę. coś jeszcze mam określać?

              16%VOL
              22%VAT

              Takie tam... Forum homeopatia
              • madrider1 Re: never say never... 24.10.04, 00:40
                Ech no to nie wiem czy się załapię...Brakuje mi chyba z 3 cm...Chociaż może i nie, ale dawno się nie mierzyłem i nie bardzo pamiętam ile mam wzrostu }-)
                Tak więc chyba odpadłem w przedbiegach i nie musisz więcej określać wymagań...
                • very_martini Re: never say never... 24.10.04, 00:43
                  No odpadasz, odpadasz, garbić się dla nikogo nie będę...
                  Lepiej mi odpowiedz na rowerowy postwink


                  16%VOL
                  22%VAT

                  Takie tam... Forum homeopatia
    • dziubkaa Re: Jakich wad NIGDY..... 21.10.04, 21:11
      hmm.... z powodu wad, ktorych NIGDY nie moglabym zaakceptowac... to pewnie
      NIGDY nie zostalby partnerem :o)

      ale w zwiazkach ciezko mi sie pogodzic z
      humorami (u kobiet to jest zwane PMS, dasaniem sie lub strzelaniem fochow;
      faceci tez na to cierpia ale pod innymi nazwami)
      paleniem
      JAWNYM lekcewazeniem (nielubieniem, nieakceptowaniem- jak zwal tak zwal) mojej
      rodziny, przyjaciol, zwierzat, zainetresowan...

      a czy bedzie watek o zaletach??? :o)

      • madrider1 Re: Jakich wad NIGDY..... 21.10.04, 23:11
        A ja nie zniósłbym kobiety która zabraniałaby mi palić...
        jeździć rowerkiem
        trzymać pieski w domu
        łazić na imprezki
        nie lubiącej łazić na domówki do znajomych i na wypady po pubikach
        nie potrafiącej się bawić, a zamiast tego śmiertelnie poważnej

        W skrócie nie trawię u kobiet tendencji do ograniczania wolności
    • anula001 Re: Jakich wad NIGDY..... 22.10.04, 18:22
      oooo, przypomnialo mi sie jeszcze - nie znosze jak facet ma fochy, nie wiadomo
      o co mu chodzi. i jak jest niezdecydowany. Boze, tragedia......
      • dziubkaa Re: Jakich wad NIGDY..... 22.10.04, 19:03
        noo... i jeszcze bylejakosc
    • anula001 Re: Jakich wad NIGDY..... 23.10.04, 20:36
      wznawiam temat. nigdy nie moglabym byc z ponurakiem, smutasem......A Wy???????
      • anisua Re: Jakich wad NIGDY..... 23.10.04, 20:40
        anula001 napisała:

        > wznawiam temat. nigdy nie moglabym byc z ponurakiem, smutasem......A Wy???????
        Tu sie podłączam ja tez lubie facetów z jajem..
        ale powagi tez troche powinien miec
        • anula001 Re: Jakich wad NIGDY..... 23.10.04, 20:42
          powaga w pewnych momentach jak najbardziej wslazana,. ale wez badz z takim na
          co dzien. Uwielbiam ludzi z poczuciem humorusmile A sytuacji lozkowej bez poczucia
          humoru sobie nie wyobrazamsmile)))
      • jumar1 Re: Jakich wad NIGDY..... 23.10.04, 20:41
        ponurak?smutas?...istnieje cos takiego?
        Istnieja tylko ludzie nieśmiali i niezdecydowani...a ponuraki i smutasy
        potrafią sie rozkręcic...wiem cos o tym.Nieraz wkręcalismy znajomych i
        okazywało się ze z takiej "cichej wody" robi się całkiem wygadany osobnik!
        Niestety z reguły nie znali umiaru w swoich swawolach i gdy juz poczuli ze
        potrafia sie wyluzować...przeginali na całej linii!
        Tak to jest z tymi niesmiałymismile
        • anula36 Re: Jakich wad NIGDY..... 23.10.04, 20:45
          istnieje, oj istnieje..kiedys bylam na randce z facetem ktory zamiast uwodzic
          zastanawial sie jakimnieszczesciem bedzie zalanie Nowego Yorku przez
          podwyzszony poziom morza za 150 latsmile
          • jumar1 Re: Jakich wad NIGDY..... 23.10.04, 20:47
            Nie pomyslałaś ze on chciał zabrać Cie za te 150 lat i w "wielkim Jabłku"
            oświadczyc Ci sie?To dopiero tragedia...
            • anula36 Re: Jakich wad NIGDY..... 23.10.04, 20:48
              nie pomyslam i nei dalam drugiej szansy...
              • anula001 Re: Jakich wad NIGDY..... 23.10.04, 22:59
                okrutna jestes....
                • anula36 Re: Jakich wad NIGDY..... 23.10.04, 23:00
                  jasne Anula modliszka to jawink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja