anisua 23.10.04, 18:03 A mnie goniła.......grypa, ale chyba jej uciekłam. Trzymajcie się, bo okres grypowy nadchodzi. Grzane piwo na noc, gorący prysznic i do łóżka... Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
md0512 Masz szczęście... 23.10.04, 18:07 Cześć !! No, to masz szczęście... Mnie ta moja dziewczyna już powoli opuszcza... Och, najgorzej było w czwartek... Ubierajcie się ciepło... Odpowiedz Link
anisua Re: Masz szczęście... 23.10.04, 18:17 md0512 napisał: > Cześć !! > > No, to masz szczęście... Mnie ta moja dziewczyna już powoli opuszcza... Och, > najgorzej było w czwartek... > > Ubierajcie się ciepło... Wiesz, bo ja wole związki hetero. Gdyby to był on gryposz, to kto wie) A poza tym ja nie mam teraz czasu na chorowanie.Zbyt duzo rzeczy do zrobienia. Trzymaj się i nie daj się ...więcej. Chociaż niektórzy mężczyżni lubią chorować, bo wtedy wszystko wokół nich się kręci...;o) Odpowiedz Link
anula001 Re: Masz szczęście... 23.10.04, 18:32 oj tak wtedy trzeba ich przytulic, poglaskac, za uszkiem podrapac. jak misia))) Odpowiedz Link
md0512 Yhy, kto lubi chorować? 23.10.04, 18:37 Cześć !! Mężczyźli lubią chorować? Ja nie. Mam dość tego całodziennego bólu głowy (szczególnie od zatok), problemów z zaśnięciem, gorączki, krwotoków z nosa. Na dodatek z domu wyjść nie można... Tak wogóle - jak u Was wygląda singlowe chorowanie? Odpowiedz Link
anula001 Re: Yhy, kto lubi chorować? 23.10.04, 18:47 Oj tam, chorowac nikt nie lubi, ale czulosci lubi kazdy. Tak czy nie? Singlowe chorowanie wyglada tak,ze cala moja rodzina roztkliwia sie nade mna, podsuwajac herbate z cytryna, medykamenty. A pies lezy ze mna na lozku...mmm,chyba zachoruje.. Odpowiedz Link
anisua Re: Yhy, kto lubi chorować? 23.10.04, 18:55 niektórzy lubią. znam takich. Inaczej się choruje gdy człowiek mieszka sam, nie ma kto podać coś ciepłego,natrzeć plecków itp A ja mieszkam z rodzinką, więc nie jest żle. A poza tym mało choruję. Odpowiedz Link
very_martini Re: Yhy, kto lubi chorować? 23.10.04, 23:58 A ja nie choruję prawie wcale, więc jak już mnie coś skosi, to nawet nie próbuję się leczyć i wskakuję do łóżka na kilka dni. Chyba że naprawdę nie mogę pochorować, biorę se kulkem i zdrowiejem. A w wakacja ze straszliwym katarem i przeraźliwym gardłem musiałam spać w namiocie bez karimaty (hehe, skleroza...) i brać prysznic prysznicujacy wodą ze studni głębinowej - i kurde, to wcale nie hartuje, tyle Wam powiem A jak by nie było, każdą chorobę najlepiej leczą 2 określone rodzaje alkoholu. No, może 3... 16%VOL 22%VAT Takie tam... Forum homeopatia Odpowiedz Link
anula001 Re: Masz szczęście... 23.10.04, 18:30 najlepiej w takie wielkie, barchanowe, cieple i baaaaaaaaaardzo sexy galoty)))))) Odpowiedz Link
anula36 Re: Masz szczęście... 23.10.04, 19:43 tylko bez przesady Zacieplo sie ubierac jak na zewnatrz prawie 20 stopni to zaproszenie grypy do siebie Ja ososbiscie lubie chorowac sama,zeby mnie nikt nie ogladal jak smarkam,kaszle,zerze i wyleguje sie w przepoconej poscieli w rownie przepoconej poscieli. Po drodze od lekarza wykupuje zestaw lekow i legam w lozku. Raz tylko jak mialam zapalenie pluc i bardzo zle sie czulam ( balam sie ze strace przytomnosc i zejde we wlasnym lozku)wzielam taksowke i pojechalam chorowac do rodziny. Teraz nieprzyjemnosc egzystowania ze mna chora i moimi pratkami ma moj co- singiel Odpowiedz Link