Co Wy na to...?

30.10.04, 17:27
W Nowym Orleanie,jednym z najbardziej niebezpiecznych miejsc świata...jest
pewien zwyczaj.Każda kobieta której pod nogi rzuca sie korale(mozna kupić na
ulicznych bazarkach) podnosi bluzkę i pokazuje piersi.Osobiscie zszokowało
mnie to bardzo,jednak tak jest i tego sie nie zmieni.Całe szczęscie,że
włascicieli tych piersi wiedzą co pokazuja,a poczucie smaku nie jest im obce.
Pzdr.
    • anisua Re: Co Wy na to...? 30.10.04, 17:48
      taaaaaa
      a u nas wystarczy wejść w jakąś alejkę wieczorem i panowie pokazują,
      co im bozia dała
      i nie trzeba rzucać korali...
      • anula001 Re: Co Wy na to...? 30.10.04, 17:50
        a czasem nie dala im za wiele, ale i tak sie chwalasmile)))))))))))
      • jumar1 Re: Co Wy na to...? 30.10.04, 18:02
        ..szkoda tylko,że nie Ci najładniejsi TO pokazują.I pachna jakos tak nie na
        czasie,tylko wódka i papierochamismile
        • anisua Re: Co Wy na to...? 30.10.04, 18:09
          ja ich ta nie wąchała....wink
          ale jak kiedys którys nagle w nocy pojawił się przede mną to jeszczem wyśmiała
          i opier...
          • anula001 Re: Co Wy na to...? 30.10.04, 18:11
            Anno, i Ty jestes pielegniarka??? PRZYTULIC POWINNAS, NAPOIC I
            NAKARMICsmile))))))))))
            • anisua Re: Co Wy na to...? 30.10.04, 18:15
              anula!!!!!!!!!
              ja myslę, że on miał inna potrzebę, a takie potrzeby to gdzie indziej...
              juz tylu napoiłam, nakarmiłam i za rączke trzymałam...wink
              ty mi tu nie wypominaj..
          • jumar1 Re: Co Wy na to...? 30.10.04, 18:12
            To jakis łagodny ten prezenter męskich wdzieków byłsmile
            Znajoma mówiła kiedys,że jak ja gonił chłop w samej kominiarce(!) to jeszcze
            nigdy tak szybko w obcasach nie spierd*lała!!!..a pewnie o opier...go nawet nie
            pomyslała!
            pzdr.
            • anisua Re: Co Wy na to...? 30.10.04, 19:51
              ci co lataja to z reguły faceci z wielkimi problemami natury psychologicznej
              słabi
              a uciekająca kobieta, strach w oczach to, to co lubią
              ale gdyby ktos mnie gonił w kominiarce????
              tez nie wiem co bym zrobiła...
Pełna wersja