pierwsze wrazenie...

05.11.04, 21:36
oceniacie ludzi w ten sposób?
a jeśli ktoś nie zrobił na was pozytywnego wrażenia
to czy spotykacie się jeszcze z tą osobą?
czasem rozmawiam z kimś chwile pierwszy raz i wiem,
że mało nas łączy i nic z tego nie będzie, nie ma ,,chemii''
wiem tez, że niektórzy zyskują przy dłuższym kontakcie...
a czasem pierwsze wrazenie jest mylne..
dotyczy to nie tylko kontaktów damsko-męskich, ale w ogóle spotkań z ludzmi
    • rybka_a Re: pierwsze wrazenie... 05.11.04, 21:40
      i to jest problem kobiet - idąc na pierwszą randkę i zastanawiają sie, czy z
      tym facetem to warto założyć rodzinę? ciekawe czy będziemy mieć dwójkę dzieci?
      itd...

      a to poprostu można tak normalnie z kimś wypić tą kawkę bez planów na
      najbliższe tysiąclecie
      • jumar1 Re: pierwsze wrazenie... 05.11.04, 21:43
        można...i zdrowo jest pomysleć ze tak sie dasmile
      • anisua Re: pierwsze wrazenie... 05.11.04, 21:50
        rybka_a napisała:

        > i to jest problem kobiet - idąc na pierwszą randkę i zastanawiają sie, czy z
        > tym facetem to warto założyć rodzinę? ciekawe czy będziemy mieć dwójkę
        dzieci?
        > itd...

        ale rybka
        ja mówie ogólnie o poznawaniu nowych ludzi, o spotkaniach w pracy, na uczelni
        na ulicy, ze znajomymi
        nie akurat o pierwszej randce...
        tutaj tak daleko myslą nie siegam, nie planuję...
        skad taki pomysł?
    • itsnotme Re: pierwsze wrazenie... 05.11.04, 21:42
      Zawsze. Tego się z siebie nie da wyplenić, każdy ocenia.
      • rybka_a Re: pierwsze wrazenie... 05.11.04, 21:48
        itsnotme napisał:

        > Zawsze. Tego się z siebie nie da wyplenić, każdy ocenia.

        ocenia !

        sam jest ideałem to ocenia? chore to jest
        • anula36 Re: pierwsze wrazenie... 05.11.04, 21:51
          dla mnei pierwsze 15 min kontaktu jest decydujace- brak dobrego
          kontaktu,porozumienia,poczucia humoru - i juz wiem ze czasu szkoda.
          • nom73 Re: pierwsze wrazenie... 05.11.04, 22:04
            anula36 napisała:

            > dla mnei pierwsze 15 min kontaktu jest decydujace- brak dobrego
            > kontaktu,porozumienia,poczucia humoru - i juz wiem ze czasu szkoda.

            ... 15 minut? Według "Focusa" 11/2004 kobiecie wystarczy 45 sekund by wyrobiła
            sobie opinię o nowo poznanym mężczyźnie. W tym czasie potrafi ocenić czy jest
            opiekuńczy, czy agresywny, szczery czy obłudny, czy to egoista czy też dbający
            o innych. smile
          • rybka_a Re: pierwsze wrazenie... 05.11.04, 22:25
            anula36 napisała:

            > dla mnei pierwsze 15 min kontaktu jest decydujace- brak dobrego
            > kontaktu,porozumienia,poczucia humoru - i juz wiem ze czasu szkoda.


            Anula bo Ty jesteś socjolog i podchodzisz do sprawy przez pryzmat swojej wiedzy,
            chociaż rzeczywiście tak jest, że pierwsze wrażenie najczęściej się liczy, ale
            przy hr nie jest to wskazane, myslę, że przy kontaktach towarzyskich również
          • brehia Re: pierwsze wrazenie... 08.11.04, 21:34
            Hmm... Tu bym się nie zgodzila. Spotkalam nie dawno faceta - pierwsza randka byla nieciekawa, druga - beznadziejna, a potem....mmmmilutko smile
        • tamara_t Re: pierwsze wrazenie... 05.11.04, 21:52
          Wiesz wydaje mi się że zbyt idealistycznie do tej sprawy podchodzisz i zupełnie
          niepotrzebnie tak emocjonalnie - zgadzam się z itsnotme że każdy ocenia i nie
          chodzi wcale o bycie ideałem. Każdy ma swój kanon piękna, wartości itede itepe.
          Każdy ocenia swoją miarką. Nie masz ludzi, których słabo znasz, ale tak po
          prostu, po ludzku ich nie trawisz? Ja mam takich w moim otoczeniu co najmniej
          kilka. A jeśli i Ty masz - to wyjaśnij mi dlaczego ich nie lubisz skoro prawie
          nie znasz?
          • rybka_a Re: pierwsze wrazenie... 05.11.04, 22:32
            tamara_t napisała:

            > Wiesz wydaje mi się że zbyt idealistycznie do tej sprawy podchodzisz i
            zupełnie
            > niepotrzebnie tak emocjonalnie - zgadzam się z itsnotme że każdy ocenia i nie
            > chodzi wcale o bycie ideałem. Każdy ma swój kanon piękna, wartości itede
            itepe.
            > Każdy ocenia swoją miarką. Nie masz ludzi, których słabo znasz, ale tak po
            > prostu, po ludzku ich nie trawisz? Ja mam takich w moim otoczeniu co najmniej
            > kilka. A jeśli i Ty masz - to wyjaśnij mi dlaczego ich nie lubisz skoro prawie
            > nie znasz?
            >
            ja mam taką zasadę w życiu, jak mi ktoś nie pasuje, to poprostu go unikam t! i
            nie mam problemu
        • anisua Re: pierwsze wrazenie... 05.11.04, 21:53
          rybka_a napisała:

          > itsnotme napisał:
          >
          > > Zawsze. Tego się z siebie nie da wyplenić, każdy ocenia.

          > ocenia !
          > sam jest ideałem to ocenia? chore to jest

          nikt nie jest ideałem, ale przeciez nowa osoba zawsze robi jakieś wrazenie na
          tobie rybka?
          dlaczego chore...?
          ludżmi jesteśmy
        • itsnotme Re: pierwsze wrazenie... 05.11.04, 21:57
          > sam jest ideałem to ocenia? chore to jest

          Ależ możesz być i zakompleksionym zerem. Zawsze oceniasz. nie mówię tu o
          wartości człowieka nawet. Spoglądasz, widzisz usta, grymas, słyszysz, widzisz
          gesty. Musiałbym stracić zmysły, żeby nie oceniać kogoś.
          • anisua Re: pierwsze wrazenie... 05.11.04, 22:03
            chyba sie nie zrozumielismy
            ja do rybki pisałam,
            że kazdy ocenia, że ludzmi jesteśmy tylko

            że zgadzam się z tobawink)
            • itsnotme Re: pierwsze wrazenie... 05.11.04, 22:05
              > że zgadzam się z tobawink)

              kurcze jaka sielankasmile
              • anisua Re: pierwsze wrazenie... 05.11.04, 22:16
                sielanka?
                jaka kurcze sielanka...
                to sprostowanie byłowink))))))
    • md0512 Re: pierwsze wrazenie... 05.11.04, 21:53
      Cześć !!

      Pierwsze wrażenie jest ważne i dużo mówi ale to tylko pozory. Dopiero później
      budujemy pełny obraz napotkanej osoby. Także w przypadku negatywnych
      doświadczeń pierwszego wrażenia nie należy się zrażać, tylko dać osobnikowi
      szansę... Przyznam, że pierwsze wrażenie jakie odniesiemy zależy też od naszego
      stanu uczuciowego, nastroju, itd.
      • mouchi Re: pierwsze wrazenie... 05.11.04, 22:23
        niezaleznie od samopoczucia, nastroju, stanu psychicznego, zdrowia itp. od
        pierwszego momentu jest chemia albo jej niema
        dotyczy to wszelkich kontaktów, w pracy, w towarzystwie, w związku, nawet z
        dziećmi (mój siostrzeniec ma koleżanki i kolegów z którymi natychmiast się
        dogaduję i jest super zabawa, i ma takich, którzy z miejsca nie trawię i z
        wzajemnością - dotyczy 5-latków)
        żadne poznawanie się i docieranie i takie tam bzdety nic nie dadzą, jeśli nie
        zaiskrzy, hawk
        • anisua Re: pierwsze wrazenie... 05.11.04, 22:25
          nic dodać nic ująćwink

          ale są też wyjątki...
    • mouchi Re: pierwsze wrazenie... 05.11.04, 22:15
      zawsze, nie kontroluję tego w żaden sposób
      i pierwsze wrażenie jest zawsze trafne, jak dotąd się nie pomyliłam w ocenie
      człowieka
    • anula001 Re: pierwsze wrazenie... 05.11.04, 22:17
      choc nie chce, oceniam. Nawet pewnie robie to nieswiadomie...
      • mouchi Re: pierwsze wrazenie... 05.11.04, 22:23
        ja na tym polegam
        • anula001 Re: pierwsze wrazenie... 05.11.04, 22:33
          pomoz mi. na czym?? dzis chyba nie sa moje wyzyny intelektualne, bo nie czajesmile
          • mouchi Re: pierwsze wrazenie... 05.11.04, 22:35
            na pierwszym wrażeniu polegam, Słoneczko smile))
            za duzo lekcji chyba w tym tygodniu było i masz przegrzane zwoje
            • rybka_a Re: pierwsze wrazenie... 05.11.04, 22:41
              zaraz ogarnie mnie szaleństwo, chyba się pogubiłam i nie wiem co do kogo jest
              skierowane wink
            • anula001 Re: pierwsze wrazenie... 05.11.04, 22:43
              oj, dzieki, ale inteligentna jestemwink za duzo, ale i tak juz z rezygnowalam z
              paru korkow,wiesz?? bo nie wiedzialam jak sie nazywam juz, a na pytanie: jak
              sie masz odpowiadalam: o matko, zapomnialam - a to dlatego ze w otatnim
              czasie ciagle ktos mnie o cos prosil, i juz mialam doscwink Co do first
              impression - ciezko nie oceniac..Czasem wraznienie to ulega zmianie, ale jest
              ona wazne..
              • rybka_a Re: pierwsze wrazenie... 05.11.04, 22:46
                anula001 napisała:

                > oj, dzieki, ale inteligentna jestemwink za duzo, ale i tak juz z rezygnowalam z
                > paru korkow,wiesz?? bo nie wiedzialam jak sie nazywam juz, a na pytanie: jak
                > sie masz odpowiadalam: o matko, zapomnialam - a to dlatego ze w otatnim
                > czasie ciagle ktos mnie o cos prosil, i juz mialam doscwink Co do first
                > impression - ciezko nie oceniac..Czasem wraznienie to ulega zmianie, ale jest
                > ona wazne..


                ja dziś miałam też taki wredy dzień, myłśałam, że mi czaszka pęknie, ani chwili
                spokoju, bez przerwy czegoś chcą od człowieka i wszystko jest na jutro,
                nie lubię takich dni
                • anula001 Re: pierwsze wrazenie... 05.11.04, 22:51
                  a u mnie wszystko na wczoraj. Oj, rybka, zlaczmy sie w cierpieniusmile
                  • rybka_a Re: pierwsze wrazenie... 05.11.04, 22:53
                    anula001 napisała:

                    > a u mnie wszystko na wczoraj. Oj, rybka, zlaczmy sie w cierpieniusmile


                    daj spokój Anula, nie będę cierpiała, i tobie też to radzę,
                    no chyba, że mnie buty będą uwierać wink
                    • anula001 Re: pierwsze wrazenie... 05.11.04, 22:55
                      Rybka, to żart byl,tak??smile) tez nie zamierzam cierpiec, po prostu odjelam sobie
                      troche zajec i tylewink
                      • rybka_a Re: pierwsze wrazenie... 05.11.04, 23:00
                        anula001 napisała:

                        > Rybka, to żart byl,tak??smile) tez nie zamierzam cierpiec, po prostu odjelam
                        sobie
                        >
                        > troche zajec i tylewink
                        Anula pewnie, że żart
                        poważna to ja bywam jak mnie dyrektor wzywa, ale jak wyjdę za bramę firmy, to
                        już nie jestem poważna,
                        dość mam bycia poważną
                        • anula001 Re: pierwsze wrazenie... 05.11.04, 23:03
                          i tak trzymac, Rybkasmile Ja to nawet w pracy nie jestem powaznawink) Bywam znaczysmile
                          • zoskaanka Re: pierwsze wrazenie... 05.11.04, 23:05
                            no bo jak być poważnym, jak uczeń czyta tekst i po fragmencie "who you are"
                            ryczy ze śmiechu

                            ---
                            co cię nie zabije, to cię wzmocni
                            • anula001 Re: pierwsze wrazenie... 05.11.04, 23:07
                              albo jak powisz ze ham to szynka to mowia ze ucze ich brzydkich wyrazowwink)
                              • zoskaanka Re: pierwsze wrazenie... 05.11.04, 23:11
                                i zaśmiewają się jak mają powiedzieć shoe shop
                                • anula001 Re: pierwsze wrazenie... 05.11.04, 23:12
                                  z shoe shop ja sama sie smiejesmile))
                                  • zoskaanka Re: pierwsze wrazenie... 05.11.04, 23:15
                                    ja też, ale się trzymam dzielnie dopóki się nie trafi wesołe towarzystwo
                                    kiedyś przez takie shoe shopy i whoyouarey położyli mi lekcje, ryk był na całą
                                    szkołę, dyrekcja robiła dochodzenie
                                    • anula001 Re: pierwsze wrazenie... 05.11.04, 23:19
                                      eh, ryk mi nieobcysmile ucze w gimnazjumwink wiesz o co mi chodzi...
                                      • zoskaanka Re: pierwsze wrazenie... 05.11.04, 23:30
                                        oj tak, ja uczyłam w LO, ale i 7-8-latkami też było trochę zabawy
                                        • anula001 Re: pierwsze wrazenie... 05.11.04, 23:50
                                          to jest ostra jazda bez trzymankismile) extremalne doznaniawink))
                                          • zoskaanka Re: pierwsze wrazenie... 05.11.04, 23:52
                                            ach, cóż to za piękny zawód wink))
                                            • anula001 Re: pierwsze wrazenie... 05.11.04, 23:55
                                              mnie sie podoba - wczoraj oswiadczyl mi sie 16lateksmile hahah, i powiedzial ze
                                              jak nie bede uczyc w tym gimnazjum za rok to on sie zabijewink) hahahaa, tak jak
                                              mowilam- extremalne doznaniawink
                                              • zoskaanka Re: pierwsze wrazenie... 05.11.04, 23:57
                                                mnie też się kiedyś oświadczył 17-latek, nawet list miłosny od niego dostałam,
                                                bardzo subtelny, z wierszem i rysunkiem róży... słodkie to
                                                • anula001 Re: pierwsze wrazenie... 06.11.04, 00:00
                                                  slodkie, slodkiewink i co my bysmy w tych biurach robily>> starzy petenci by nam
                                                  sie oswiadczali, a tak mlode chlopaki na nas lecawink)) jest dobrzewink
                                                  • zoskaanka Re: pierwsze wrazenie... 06.11.04, 00:02
                                                    święta prawda, bo parę biur też mam w swoim cv, ale tam nic ciekawego
                                                  • anula001 Re: pierwsze wrazenie... 06.11.04, 00:06
                                                    tez juz biura zaliczylam, ale nie powiem, tam mi sie podobalo, zwlaszcza ze z
                                                    samymi facetami pracowalamwink
                                                  • zoskaanka Re: pierwsze wrazenie... 06.11.04, 00:08
                                                    szczęściara smile)
                                                    mouchi
                                                  • anula001 Re: pierwsze wrazenie... 06.11.04, 00:20
                                                    zoskaanka to mouchi?? czy ja mam rozdwojenie jazni????smile
                                                  • zoskaanka Re: pierwsze wrazenie... 06.11.04, 10:25
                                                    nie masz rozdwojenia
                                                    zmiana nicka
                                                    Anka
                                                  • anula001 Re: pierwsze wrazenie... 06.11.04, 10:34
                                                    AAaa, ok. now I knowwink
                          • rybka_a Re: pierwsze wrazenie... 05.11.04, 23:11
                            anula001 napisała:

                            > i tak trzymac, Rybkasmile Ja to nawet w pracy nie jestem powaznawink) Bywam
                            znaczysmile

                            ale jak biegłe badają bilans to głupio żarty sobie robić, nie? smile
                            • anula001 Re: pierwsze wrazenie... 05.11.04, 23:15
                              jak dyrektor do mnie mowi ze za wiele wymagam od uczniow, tez powinnam byc
                              powazna, ale jakos kurcze nie mogewink
Pełna wersja