anula001 07.11.04, 23:32 ..dajcie nam znac, ze jestescie. Bo czasem sie ujawniacie, ale rzadko, a miloby bylo popisac..Zapraszam i pozdrawiam Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
madrider1 Re: Dla tych co czytaja to forum.. 08.11.04, 00:07 Ja czytam. Właśnie się pojawiłem na chwilkę }-) Odpowiedz Link
anula001 Re: Dla tych co czytaja to forum.. 08.11.04, 00:26 ehh, madrider, Ty to tu bywasz i takze piszesz, ale sa tacy co tylko czytaja. Tak chcialam zagaic i osmielic moze... Odpowiedz Link
kolczatka Re: Dla tych co czytaja to forum.. 08.11.04, 08:24 Wybaczcie proszę milczenie, ale wena forumowa jakoś mnie opuściła ostatnimi czasy i nawet na własnym forum jestem gościem. Postaram się poprawić Odpowiedz Link
rybka_a Re: Dla tych co czytaja to forum.. 08.11.04, 09:26 ja nie wiem, czy jeszcze się kwalifikuję, żeby tu zaglądać, nastapiły pewne zmiany w moim życiu w weekend byłam zajęta "efektywnym spędzaniem wolnego czasu" ale w miarę wolnego czasu będę tu zagladać ! pozdrawiam wszystkich Odpowiedz Link
anula001 Re: Dla tych co czytaja to forum.. 08.11.04, 10:18 hej! domyslam sie,ze te zmiany w Twoim zyciu to facet. Zgadlam??? Odpowiedz Link
zoskaanka Re: Dla tych co czytaja to forum.. 08.11.04, 11:04 Rybko, powodzenia życzę, ale nie opuszczaj nas trwale, pls Odpowiedz Link
anula001 Re: Dla tych co czytaja to forum.. 08.11.04, 12:14 no wlasnie. Singlem bylas jak nas poznalas, wiec zagladaj (w miare mozliwosci i czasu))) pozdrawiam, powodzenia zycze Odpowiedz Link
zoskaanka Re: Dla tych co czytaja to forum.. 08.11.04, 14:16 singlem to ja jestem, Aneczko, z przekonania i tak chyba już zostanie tzn. nie mam ochoty na obrączkowanie, niecierpię instytucji małżeństwa patologicznie... co wcale nie przeszkadza w byciu we dwoje tyle, że teraz muszę poczekać na Tego, coby chciał tak "pobyć" ze mną dłużej Odpowiedz Link
anisua Re: Dla tych co czytaja to forum.. 08.11.04, 12:19 czyli ...są fajni panowie na tym świecie miłego dnia, tygodnia itd. życzę pozdrowionka Odpowiedz Link
anula001 Re: Dla tych co czytaja to forum.. 08.11.04, 12:22 są tacy męzczyzni na pewno - trzeba wierzyc pozdr! Odpowiedz Link
anisua Re: Dla tych co czytaja to forum.. 08.11.04, 12:35 anula001 napisała: > są tacy męzczyzni na pewno - trzeba wierzyc pozdr! a wiara czynia cuda a może już jest,tylko go nie widzimy... pozdrowionka rónież Odpowiedz Link
brateczka Re: Dla tych co czytaja to forum.. 08.11.04, 14:08 no to chyba do mnie...Szczerze mowiac jestem z Wami od pierwszego dnia tego forum. Jedyne czegos sie boje, to to,ze wciagnie mnie na calego (chacha-jakby juz tego nie zrobilo !) i dlatego staram sie nie pisac. Czytam Was i ciagle odnajduje cos z siebie. pozdrawiam Odpowiedz Link
anula001 Re: Dla tych co czytaja to forum.. 08.11.04, 20:16 witaj Skoro i tak czytasz nas (wiec spedzasz tu czas) to please pisz))) Pozdrawiam Odpowiedz Link
dzika_zdzicha Re: Dla tych co czytaja to forum.. 08.11.04, 15:28 witaj Anula 001! bardzo miłe to forum, takie ciepłe. chciałabym tyle powiedzieć, ale po 1. chcę być litościwa dla ludzi i ich nie zanudzać, po 2. jak już zacznę pisać, to nie mogę skończyć. ) no cóż, bycie singlem różnie działa na ludzi. pozdrowionka Odpowiedz Link
anula001 Re: Dla tych co czytaja to forum.. 08.11.04, 20:18 no masz ci los wlasnie po to to forum jest - zeby pisac, sluchac, wymieniac sie myslami, radzic sobie, pocieszac sie a czasem poklocic) Noo, do dziela, pisz))) zapraszam serdecznie Odpowiedz Link
internautka2 Re: Dla tych co czytaja to forum.. 08.11.04, 16:47 Uważam że bycie singlem w obcnych czasach jest cudowne. Jestem od wielu lat sama i całkiem dobrze mi się żyje. Na wiele rzeczy mogę sobie pozwolić. Nikt mi nie marudzi, nikt nie narzeka i nikt nie ma pretensji o drobiazgi. Wiele moich koleżanek, które mają mężów mi zazdrości. Widzą jak potrafię żyć i ile już zwiedziłam. Owszem czasami jest smutno, szczzególnie w święta (na szczęście mam dość liczną rodzinkę, dużo znajomych), ale zawsze się znajdzie ktoś, kto w tym okresie mnie "przytuli". Wieczorami dużo czytam, oddaję się marzeniom, piszę. Jednym słowem jest ok. Być może gdybym była młodsza (jestem kobietą dojrzałą) moja potrzeba życia we dwoje bardziej by dawała znać o sobie. Chociaż kto wie? Pozdrawiam wszystkich singli i życzę miłego wieczoru. Odpowiedz Link
besia5 Re: Dla tych co czytaja to forum.. 08.11.04, 17:54 Witam Do tej pory tylko czytałam, ale wezwana do odpowiedzi-nie mam wyjscia i sie ujawniam)) Czytam Was wlasciwie od poczatku, nigdy jakos nie pisalam, mialam wrazenie po prostu, ze dobrze sie czujecie we wlasnym towarzystwie (wiem, wiem, naprawde to tak nie jest)) obiecuje, ze jak mi przyjdzie do glowy cos madrego, to zabiore glos) Aha-mam pelne prawo do bycia tutaj-rasowy ze mnie singiel Pozdrawiam i zgłaszam akces)) Beśka Odpowiedz Link
anula001 Re: Dla tych co czytaja to forum.. 08.11.04, 20:21 witaj) widze ze to byl dobry pomysl z tym watkiem Wiesz, my sie tu dobrze czujemy, mysle, i lubimy swoje towarzystwo, ale jak najbardziej zapraszamy nowe osoby, by i je polubic i popisac) Do uslyszenia PS jak Ci cos niemadrego przyjdzie do glowy - tez pisz, bo jak widzisz my czasem mamy glupawke) Odpowiedz Link
anisua Re: Dla tych co czytaja to forum.. 09.11.04, 07:56 besia5 napisała: Czytam Was wlasciwie od poczatku, nigdy jakos nie pisalam, mialam wrazenie po prostu, ze dobrze sie czujecie we wlasnym towarzystwie (wiem, wiem, naprawde to tak nie jest)) ja tez tak miałam przez chwilę, ale mnie wywołano do odpowiedzi a forum po to, by pisac o wszystkim o głupotkach, mądrościach, przemyśleniach swoich... więc się nie czj i pisz))) Odpowiedz Link
rybka_a Re: Dla tych co czytaja to forum.. 08.11.04, 19:07 ale fajnie, tyle nowych osób, normalnie serce się raduje !!!!!!!! Odpowiedz Link
yorick1 Re: Dla tych co czytaja to forum.. 08.11.04, 20:03 Witam! Forum to odkrylem calkiem niedawno. W zwiazku z tym, ze sam jestem singlem, doskonale rozumiem o czym tutaj piszecie, czuje klimaty i w wolnej chwili chetnie podepne sie pod jakis watek. Pozdrawiam wszystkich tu piszacych. Odpowiedz Link
anula001 Re: Dla tych co czytaja to forum.. 08.11.04, 20:22 rozniez pozdrawiamy i czekamy na posty)) Odpowiedz Link
wadirum Re: Dla tych co czytaja to forum.. 08.11.04, 20:35 witam wszystkich, czytam, bede pisal, pozdrawiam Odpowiedz Link
anula001 Re: Dla tych co czytaja to forum.. 08.11.04, 20:57 witaj czekamy z niecierpliowscia na posty) pozdr! Odpowiedz Link
anisua Re: widzisz anula... 09.11.04, 07:59 jak to czasem trzeba ludzi zachęcić))))) niektórzy zamknięci w sobie potrzebują jakiegoś bodżca do działania a inni ... a im nas więcej tym weselej, ciekawiej.... Odpowiedz Link
anula001 Re: widzisz anula... 09.11.04, 08:01 swiete slowa dzieki Ania za bodziec do tego watku pozdrawiam wtorkowo i cieplo pomimo tego ze w Toruniu 2 albo 3 stopnie, brrrr. Odpowiedz Link
anisua Re: widzisz anula... 09.11.04, 08:06 ty biedaku juz wstałaś? a ja ide spać miłego dnia, a wczoraj było zimniej, dzis bardzo przyjemnie, choc mnie zawsze gorąco Odpowiedz Link
anula001 Re: widzisz anula... 09.11.04, 08:16 tak, biedak juz wstal o godzinie 7:30, bo ja mam przed tym wyjazdem tyle rzeczy do skonczenia ze szok, wiec musze tez rano spij dobrze, do wieczora Odpowiedz Link
internautka2 jak dobrze być singlem 09.11.04, 10:34 Powiedzmy, że facetowi imieniem Stefan podoba się kobieta... nazwijmy ją Jolka. Zaprasza ją do kina. Ona się zgadza, spędzają razem miły wieczór. Kilka dni później proponuje jej obiad w restauracji i znów oboje są zadowoleni. Zaczynają się spotykać regularnie i żadne z nich nie widuje się z nikim innym. Aż któregoś wieczoru w samochodzie, Jolka zauważa: - A wiesz, że dziś mija dokładnie sześć miesięcy odkąd się spotykamy ? W samochodzie zapada cisza. Dla Jolki wydaje się ona strasznie głośna. Dziewczyna myśli: "Kurcze, może nie powinnam była tego mówić. Może on nie czuje się dobrze w naszym związku. Może sądzi, że próbuję na nim wymusić jakieś zobowiązania, których on nie chce, albo na które nie jest jeszcze gotowy". A Stefan myśli: "O rany. Sześć miesięcy". Jolka myśli: "A tak w sumie to i ja sama nie jestem pewna, czy chcę takiego związku. Czasami chciałabym mieć więcej przestrzeni, więcej czasu, żebym mogła przemyśleć, co chcę dalej zrobić z tym związkiem. Czy ja naprawdę chcę, żebyśmy posuwali się dalej...? W zasadzie... do czego my dążymy? Czy tylko będziemy się nadal spotykać na tym poziomie intymności? Czy może zmierzamy ku małżeństwu? Ku dzieciom ? Ku spędzeniu ze sobą całego życia ? Czy ja jestem już na to gotowa ? Czy ja go właściwie w ogóle znam ?" A Stefan myśli: "... czyli... to był... zobaczmy... czerwiec, kiedy zaczęliśmy się umawiać, zaraz po tym, jak odebrałem ten samochód, a to znaczy... spójrzmy na licznik... Cholera, już dawno powinienem zmienić olej!" A Jolka myśli: "Jest zmartwiony. Widzę to po jego minie. Może to jest zupełnie inaczej ? Może on oczekuje czegoś więcej - większej intymności, większego zaangażowania... Może on wyczuł - jeszcze zanim sama to sobie uświadomiłam - moją rezerwę. Tak, to musi być to. To dlatego on tak niechętnie mówi o swoich uczuciach. Boi się odrzucenia." A Stefan myśli: "I muszą jeszcze raz sprawdzić pasek klinowy. Cokolwiek te barany z warsztatu mówią, on nadal nie działa dobrze. Zwalają winę na mrozy. Jakie mrozy? Jest 8 stopni, a ten silnik pracuje jak stara śmieciara! A ja głupi jeszcze zapłaciłem tym niekompetentnym złodziejom 6 stówek." A Jolka myśli: "Jest zły. Nie winię go. Też bym była na jego miejscu zła. No - to moja wina, kazać mu przez to przechodzić, ale nic nie poradzę na to, co czuję. Po prostu nie jestem pewna..." A Stefan myśli: "Pewnie powiedzą, że gwarancja tego nie obejmuje. To właśnie powiedzą.... Chamy" A Jolka myśli: "Może jestem po prostu idealistką, czekającą na rycerza na białym koniu, kiedy siedzę obok wspaniałego mężczyzny, z którym lubię być, na którym naprawdę mi zależy, któremu chyba także zależy na mnie. Mężczyzny, który cierpi z powodu mojej egoistycznej, dziecinnej, romantycznej fantazji." A Stefan myśli: "Gwarancja! Ja im dam gwarancję! Powiem, żeby ją sobie wsadzili w d...... Ja chcę mieć sprawny wóz" - Stefan - odzywa się Jolka. - Co? - pyta Stefan, wyrwany niespodziewanie z zamyślenia. - Nie dręcz się już tak - kontynuuje Jolka, a jej oczy zaczynają napełniać się łzami. Może nigdy nie powinnam... Czuję się tak... (załamuje się i zaczyna szlochać) - Ale co? - dopytuje się Stefan - Jestem taka głupia... Wiem, że nie ma rycerza. Naprawdę wiem. To głupie. Nie ma rycerza i nie ma konia.... - Nie ma konia? - pyta zdziwiony Stefan - Myślisz, ze jestem głupia, prawda ? - pyta Jolka. - Nie! - odpowiada Stefan, szczęśliwy, że wreszcie zna prawidłową (chyba) odpowiedź na jej pytanie. - Ja tylko... Ja tylko po prostu... Potrzebuję trochę czasu... (następuje 15-sekundowa cisza, podczas której Stefan, myśląc najszybciej jak potrafi, próbuje znaleźć bezpieczną odpowiedź. W końcu trafia na jedną, która wydaje mu się niezła) - Tak. - mówi. Jolka, głęboko wzruszona, dotyka jego dłoni. - Och, Stefan, naprawdę tak czujesz? - pyta. - Jak? - odpowiada pytaniem Stefan. - No, o tym czasie... - wyjaśnia Jolka. - Nnnoo... Tak. (Jolka odwraca się ku niemu i patrzy mu głęboko w oczy, sprawiając, że Stefan zaczyna się czuć bardzo nieswojo I obawiać, co też ona może teraz powiedzieć, zwłaszcza, jeśli dotyczy to konia.... W końcu Jolka przemawia) - Dziękuje ci, Stefan. - To ja dziękuję - odpowiada z ulgą mężczyzna. Potem odwozi ją do domu, gdzie rozdarta, umęczona dusza chlipie w poduszkę aż do świtu, podczas gdy Stefan wraca do siebie, otwiera paczkę chipsów, włącza telewizor i natychmiast pochłania go powtórka meczu tenisowego między dwoma Szwedami, o których nigdy wcześniej nie słyszał. Cichy głos w jego głowie podpowiada mu, że w samochodzie wydarzyło się dziś coś ważnego, ale Stefan jest pewny, że nigdy nie zrozumie co, więc stwierdza, że lepiej wcale o tym nie myśleć (tę samą taktykę stosuje w stosunku do wielu tematów - np. głodu na świecie). Następnego dnia Jolka zadzwoni do swej najbliższej przyjaciółki, może do dwóch i przez sześć godzin będą omawiać tę sytuację. Drobiazgowo analizują wszystko, co ona powiedziała i wszystko, co on powiedział, po raz pierwszy, drugi i n- ty, interpretując każde słowo, każdą minę i każdy gest, szukając niuansów znaczeń, rozważając każdą możliwość... Będą o tym dyskutować, przez tygodnie, może przez miesiące, nie osiągając żadnej konkluzji, ale także wcale się tym nie nudząc. W tym samym czasie, Stefan, pijąc piwo ze wspólnym przyjacielem jego i Jolki, zastanowi się i zapyta: - Janusz, nie wiesz, czy Jolka miała kiedyś konia? Pozdrawiam wszystkich singli i życzę dobrego dnia. Odpowiedz Link
ala-1974 Re: jak dobrze być singlem 09.11.04, 12:35 Niezły teks Ponieważ sprawdzacie listę obecności,ja też się zgłaszam. Forum czytam,rzadko piszę. Odpowiedz Link
ksywa Re: Dla tych co czytaja to forum.. 10.11.04, 14:11 O matko! Chcą, zeby się ujawnić! Trudno, chcąc nie chcąc zgłaszam akces nie tylko jeśli chodzi o samo czytanie, ale również - o zgrozo - jesli chodzi o przynależność do tego wybrakowanego i nienaturalnego "pojedynczego" świata)) Tyle, ze ja nie piszę. W ogóle jestem już nieco, hm, sceptyczna jeśli chodzi o dyskusje w sieci. Z lenistwa i z umiłowania spokoju i bezpieczeństwa Bycie singlem jest zresztą w moim przypadku właśnie funkcją tego "umiłowania") No i czytam - ale szerokim łukiem omijam dyskusje nad tym co jest naturalne, a co takie nie jest oraz wszelkie próby uogólnienia i ideologizowania. Ile singli - tyle historii. Aha, wybryki natury też muszą być i na szczęście wśród ludzi odstrzałów selekcyjnych się nie wykonuje;P Pozdrawiam Was, ksywa Odpowiedz Link