długie - ale warto poczytać

09.11.04, 10:32
Bez mężczyzny żyć się nie da

30-03-2001 12:07

Dlaczego kobiecie nie wolno nie rodzić, żyć samej, pracować i dobrze zarabiać?
To tendencyjnie sformułowane pytanie zadała mi młoda, zapewne początkująca
feministka, najwyraźniej nie zorientowana we współczesnej wiedzy z zakresu
psychologii i socjologii kobiety - nie mówiąc już o znajomości praw boskich i
naturalnych.

Naturalne i właściwe

Popatrzyłem na nią ze współczuciem, posadziłem wygodnie, wziąłem za ręce i
głębokim głosem zacząłem tłumaczyć jak dziecku: Po pierwsze, moja droga, nie
jest tak, że kobiecie tego wszystkiego nie wolno. Kobieta sama z siebie tego
nie chce, bo oznaczałoby to rezygnację ze wszystkiego, co dla niej naturalne i
właściwe. Powszechnie wiadomo i wielokrotnie naukowo to potwierdzono, że każda
normalna kobieta ponad wszystko pragnie mieć dzieci, dobrze zarabiającego
męża, siedzieć w domu, oglądać seriale telewizyjne i czekać na powrót małżonka
z pracy z talerzem gorącej zupy na stole. Przede wszystkim jednak - po to, aby
wypełnić swe biologiczne i społeczne posłannictwo i spłacić dług zaciągnięty u
Mężczyzny jeszcze w Raju - kobieta pragnie rodzić i dostarczać światu nowych,
nieustraszonych bojowników konsumeryzmu, korporacjonizmu, globalizmu i
pracoholizmu, gotowych zarobić i wydać każde pieniądze, a nawet poświęcić
młode życie za sprawę ekonomicznej koniunktury i wysokiego poziomu wydatków.
Zrobiłem pauzę na oddech i zachwycony swoją żarliwą elokwencją ciągnąłem
dalej, odnotowując, że mojej słuchaczce lekko zwilgotniały oczy.

Złapać faceta

Każda normalna kobieta potrzebuje więc mężczyzny, choćby po to, żeby
zrealizować to swoje szczytne macierzyńskie posłannictwo i dobrze wie, że w
tej sprawie trzeba się spieszyć i nie wolno kaprysić ani przebierać. Bowiem w
dzisiejszych czasach o mężczyznę nie jest łatwo. Co piąty ma kłopoty z
płodnością. Co czwarty woli przez szesnaście godzin na dobę oddawać się
ukochanej pracy niż kobiecie, zaś w pozostałym czasie cementuje przy piwie i
transmisjach meczów piłkarskich swoje męskie przyjaźnie po to, aby stawić
solidarny opór rozpasanej, kobiecej seksualności i nie dać się wrobić w
dzieci. Co piętnasty jest codziennie pijany. Co siódmy opuszczony przez ojca i
dożywotnio uzależniony od matki. Co dwudziesty, z różnych powodów, nie może
dożyć czterdziestki.

Ustąp miejsca w pracy

Jeśli zaś chodzi o twoją pracę, to pamiętaj, że co dziesiąty mężczyzna jest
bezrobotny - a nie ma nic gorszego, jak mężczyzna siedzący w domu lub z nudów
włóczący się po ulicach. Nigdy nie wiadomo, co takiemu strzeli do głowy.
Dlatego rywalizowanie z mężczyznami na rynku pracy z pewnością nie leży w
interesie kobiet. Więc jeśli chcesz się zasłużyć Bogu i Ojczyźnie, to jak
najszybciej wyjdź za mąż, urodź dużo dzieci, siedź w domu i ciesz się, że się
w ogóle załapałaś. Znowu nabrałem oddechu i zauważyłem z satysfakcją, że na
twarzy mojej słuchaczki pojawił się wyraz przerażenia, a nawet paniki. Czas
przejść - pomyślałem sobie - do pozytywnej części mojej oracji.

Twoje miejsce w szeregu

Nie martw się - powiedziałem czule. Gdyby ci przypadkiem coś zmysły pomieszało
i zechciałabyś sprzeniewierzyć się sobie i naturalnemu prawu, rezygnując z
rodzenia i związania się na zawsze z mężczyzną, gdyby zachciało ci się
satysfakcjonującej pracy i dobrych zarobków - to wiedz, że mądrzy mężczyźni
tak wszystko wymyślili, żebyś znalazła swoje miejsce w szeregu.

Szybko odkryjesz, że bez mężczyzny nie będziesz się mogła bezpiecznie poruszać
po ulicach, plażach, polach i lasach tego pięknego świata. Szczególnie po
zmroku. Narazi cię to bowiem albo na przymusowe podziwianie obnażonych męskich
organów, albo obmacywanie, albo na gwałt i rabunek. Podobne niebezpieczeństwa
czyhać będą na ciebie przy okazji korzystania z windy, wybierania pieniędzy z
bankomatu, robienia zakupów w hipermarketach, a nawet wtedy, gdy wybierzesz
się samotnie do kina, teatru czy restauracji. Nie będziesz zapraszana na
prywatki i przyjęcia, stanowiłabyś bowiem niebezpieczną konkurencję dla
szczęśliwych posiadaczek partnerów. W pracy będziesz narażona na niestosowne
propozycje i podejrzewana o to, że karierę robisz bynajmniej nie dzięki mądrej
głowie. Twoje życie seksualne stanie się obiektem najdzikszych domysłów i
wyuzdanych fantazji twego otoczenia. Prędzej czy później przylgnie do ciebie
etykietka lesbijki, dziwki, dziwaczki czy czegoś jeszcze, co by ci nawet do
głowy nie przyszło. W najlepszym wypadku uznana zostaniesz za skrajną
egoistkę, używającą środków antykoncepcyjnych i wczesnoporonnych.

Codzienna bezradność

Ale to jeszcze nie wszystko. Jak dobrze wiesz, nasze sprawdzone tradycje
wychowawcze i programy szkolne czynią z kobiet istoty całkowicie bezradne
wobec najprostszych problemów technicznych. Tak więc, pozbawiona mężczyzny,
będziesz nieustannie zdana na korzystanie z usług tak zwanych fachowców. Na
widok jakiegoś pana Frania wbijającego gwóźdź w ścianę czy dolewającego oleju
do silnika twego samochodu wpadać będziesz w bezgraniczny, cielęcy zachwyt. A
fachowcy bezpardonowo wykorzystywać będą twoją ignorancję i naiwność,
wystawiając ci zawyżone rachunki, co sprawi, że stracisz znaczną część swoich
dochodów. Sama widzisz, że wszystko jest tak urządzone, aby w razie czego
kobietę łagodnie sprowadzić na drogę spełniania jej naturalnej roli i
związanych z tym obowiązków. Bez mężczyzny żyć się nie da. Gdybyś jednak
kiedyś, opętana pychą, zdecydowała się na samotne macierzyństwo albo nie
zdołała na skutek braku pokory i tolerancji utrzymać przy sobie mężczyzny, to
wiedz, że musisz mieć dobrą pracę i dużo pieniędzy. Ani państwo, ani nikt inny
nie pomoże ci w samotnym wychowywaniu dziecka. Poniesiesz zasłużoną karę.Tu
skończyłem, i gdy w oczach mojej słuchaczki dojrzałem wyraz głębokiej
rezygnacji, uznałem, że dobrze poszło i odetchnąłem z ulgą.

Nie patrząc na mnie, zbierała się do odejścia, ale w progu odwróciła się
jeszcze i ze łzami, które uznałem za łzy wdzięczności i ulgi - zapytała: A
jeśli mimo wszystko będę dalej chciała nie mieć dzieci, żyć sama, mieć dobrą
pracę i dużo zarabiać? To - odpowiedziałem z krzepiącym uśmiechem - przyjdź do
mnie na psychoterapię.


To nie mój tekst oczywiście - To mój guru - Eichelberger
    • tamara_t Re: długie - ale warto poczytać 09.11.04, 10:33
      to samo wrzucam na FM - zobaczymy jakie będą komentarze smile)
      • itsnotme Re: długie - ale warto poczytać 09.11.04, 11:05
        Tamara, ten tekst jest beznadziejny. Poczytaj sobie Pascala, Biblię albo
        podręcznik do matematyki. Kurcze no zastanów się.. nie no nie każ mi udowadniać
        nonsensowności tego...
        • tamara_t Re: długie - ale warto poczytać 09.11.04, 13:18
          itsnotme nie każ mi wątpić w Twoje poczucie humoru i krytycyzm. Nie wszystko co
          się czyta wykłada problem kawę na ławę. Ja ten tekst postrzegam jako mocno
          prześmiewczy i mi osobiście daje do myślenia.
          • anisua Re: długie - ale warto poczytać 09.11.04, 13:28
            kurcze
            mnie się też nie podoba, ale dlatego, że
            tak myśli wiele kobiet i reszta społeczeństwa
            więc pokazuje prawdę, choć częściową

            a niektóre po przeczytaniu jeszcze uwierzą .....wink)
          • itsnotme Re: długie - ale warto poczytać 09.11.04, 13:42
            smile
      • anisua Re: długie - ale warto poczytać 09.11.04, 13:49
        a jaką ciekawą pracę można by napisać o roli
        i miejscu kobiety w społeczeństwie na przestrzeni wieków....
Pełna wersja