Kto zacznie?

17.11.04, 09:16
Po przeczytaniu wątku "Co robicie...?" zaczęłam się zastanawiać. To jak to
jest? Czy dziewczyna może podrywać faceta? Czy nie uzna on jej za łatwą i nie
wartą uwagi? Podobno faceci to zdobywcy, którzy chcą podrywać, a nie lubią
jak to kobieta robi pierwszy krok? Bo ja bym chciała wiedzieć.

Pozdrawiam
    • pacio Re: Kto zacznie? 17.11.04, 11:09
      już zrobiłaś pierwszy krok, więc w czym problem ?
    • 75-ty Re: Kto zacznie? 17.11.04, 11:41
      > Czy dziewczyna może podrywać faceta?

      Może a nawet czasem powinna.

      > Czy nie uzna on jej za łatwą i nie
      > wartą uwagi?

      Jak mu powie: Cześć jestem Jola, chodźmy się pieprzyć.
      - to uzna ją za łatwą.

      Jak jest nieśmiały to może się trochę wystraszyć, że Ona faceta zdominuje etc.
      (w sytuacji mówienia wprost, a nie "chodż się pieprzyć")
      Taka sutuacja daje jednak okazję, żeby pokazać, że nie jest się dominującą
      harpią i że może być milej niż się człowiek spodziewał. - Dobry sposób na
      utrwalenie w pamięci, na zasadzie kontrastu.

      KObieta może powiedzieć wprost o co jej chodzi, ale musi od samego początku dbać
      o to żeby partner ją szanował, inaczej rzeczywiście może być uznana za łatwą.
      Nawiązując do "zdobywania" to jak powiedzenie "masz ogromną szansę na
      osiągnięceie celu tylko musisz się postarać" - tez potrafi podniecać smile

      Podobno faceci to zdobywcy, którzy chcą podrywać, a nie lubią
      > jak to kobieta robi pierwszy krok?

      Może i zdobywcy, ale to nie ma związku z "pierwszym krokiem".
      Myślę, że lubią zdobywać (nie tylko oni, kobiety też), ale to zdobywanie nie
      może być wojną.
      Zdobycz to przedmiot a nie przyjaciel itp.
      Jesli podrywanie ma być takim polowaniem to po polowaniu nie idzie się na
      piwo/wino/rozmowę ze zwierzyną.

      Ludzie w ogóle lubią osiągać swoje cele...
    • gavroche2 Re: Kto zacznie? 17.11.04, 16:08
      ja sie strasznie zniechecam kiedy dziewczyna mnie podrywa. zwykle znajomosc w
      ten sposob zawiazana nie trwa dluzej niz... bardzo krotko smile
    • devojce Re: Kto zacznie? 17.11.04, 20:41
      Widzę, że zdania są podzielone. To chyba dobrze. Ja zaczęłam robić pierwszy
      krok ale w połowie się zatrzymałam. I całe szczęście bo na idiotkę bym wyszła.
      Na szczęście postanowiłąm wcześniej teren wybadać. Chyba jednak będę ryzykować
      i robić ten pierwszy krok. CHoć delikatnie.
      Na razie jestem trochę w dołku w zwiazku z czym pożegnam się i pooglądam jakąś
      komedie na poprawę nastroju. CHociaż najchętniej to bym się napiła sad
    • randy99 Re: Kto zacznie? 17.11.04, 20:54
      Moim zdaniem, wszystko powinno się robić na wyczucie w tak delikatnych
      sprawach.
      Najlepsza rada: zaufaj swojej kobiecej intuicji.
      smile
      pzdr,
      randy
      • devojce Re: Kto zacznie? 18.11.04, 08:01
        randy99 napisała:

        > Najlepsza rada: zaufaj swojej kobiecej intuicji.

        Tylko, że ta cholera wtedy kiedy najbardziej jest mi potrzebna to zawodzi.
        Wrrrrrr!!!
    • dzika_zdzicha Re: Kto zacznie? 17.11.04, 21:11
      ja bym wolała żeby zaczął facet... ale z drugiej strony żeby zaczął trzeba go
      zazwyczaj jakoś zmotywować. wink
      • randy99 Re: Kto zacznie? 17.11.04, 21:18
        Zdzisiu, witaj !
        Jak tam Twoja kuracja ?
        smile
        Pozdrawiam ciepło,
        randy
        • dzika_zdzicha Re: Kto zacznie? 17.11.04, 21:20
          witaj Randuniu! a dzisiaj byłam z... moim "lekarstwem" na małym spacerze. smile
          oboje byliśmy speszeni (dopiero się poznajemy). smile) buziaczki!
          • randy99 Re: Kto zacznie? 17.11.04, 21:27
            Opowiedz koniecznie o swoim pierwszym wrażeniu dotyczącym tego człowieka. Jak
            Ci się z nim rozmawiało? itd
            Pozdrawiam,
            randy
            • dzika_zdzicha Re: Kto zacznie? 17.11.04, 21:34
              on jest bardzo miły i sympatyczny. rozmawiało mi się miło poza faktem, że byłam
              cholernie zdenerwowana i onieśmielona - i on też. smile pośmialiśmy się z naszych
              zajęć na uczelni, pogadaliśmy chwilkę o dziwnych ludzkich zwyczajach i
              ciekawych nieporozumieniach. smile pozdrawiam
              • randy99 Re: Kto zacznie? 17.11.04, 21:43
                Jednym słowem przestajesz być singielkiem smile
                Cieszę sie razem z Tobą. Może masz jakąś swoją receptę na to, jak znaleźć
                sensownego faceta ? Z chęcią posłuchałabym Twoich rad.
                Pozdrawiam,
                randy
                • dzika_zdzicha Re: Kto zacznie? 17.11.04, 21:50
                  no nie wiem, czy przestaję. mimo wszystko trzeba zachować odrobinę rozsądku. smile
                  powiedzmy, że są pewne szanse. smile

                  pytanie "jak znaleźć sensownego faceta" jest bardzo trudne. przecież ja tyle
                  czasu szukam - i co się okazuje - bardzo miłego faceta mam tuż obok, na
                  uczelni. klasyka. my po prostu chyba niedowidzimy, czy co? smile niedowidzimy, ale
                  jednocześnie chyba często szukamy kogoś nierealnego, a nie doceniamy tego,
                  którego mamy obok. nad tym zastanawiam się sama i radzę wszystkim też się
                  zastanowić. smile

                  hmm... nawet jak nic z tego nie wyjdzie mam kolejną lekcję. smile

                  pozdrowionka
                  • randy99 Re: Kto zacznie? 17.11.04, 22:20
                    Ja mam w życiu pecha. Nie zdarzyło mi się kochać z wzajemnością na dłuższą
                    metę. Może powinnam zająć się pracą.... Ci, którzy mnie się podobają, mają mnie
                    gdzieś, a ci, którym ja się podobam są dla mnie tylko dobrymi znajomymi.
                    Ale pocieszam się, że to chyba często spotykane zjawisko...
                    Pozdrawiam,
                    randy
                    • dzika_zdzicha Re: Kto zacznie? 17.11.04, 22:53
                      ale Randuniu, nie przejmuj się, to jest bardzo powszechne zjawisko! sama tak
                      miewam bardzo często - to jest naprawdę dobijające, ale cóż... smile

                      wiesz co, powiem Ci coś. wzajemność wcale nie gwarantuje szczęścia - co zrobić,
                      jak pokochają się osoby, które są w stałych związkach (albo jedna z nich jest)?
                      to już inne przypadki. albo załóżmy, że jest para zakochanych, która się
                      wkrótce rozstaje - mimo wzajemnej miłości górę w związku wziął np. egoizm i
                      wszystko się rozleciało... każdy ma jakiś problem z miłością, nie sądzisz? smile

                      a co do zajęcia się pracą aby nie myśleć o uczuciach - próbowałam i nie działa,
                      niestety. wciąż będzie czegoś brakowało...

                      nie przejmuj się Randuniu! życzę Ci żebyś znalazła wymarzonego faceta! o,
                      jeszcze jedna rzecz przyszła mi do głowy a propos, nawet chyba to ktoś już tu
                      napisał. jak jeden facet się Tobą zainteresuje i zaczniesz się z nim spotykać,
                      zaraz znajdą się inni, którzy nagle też poczują potrzebę natychmiastowego
                      kontaktu z Tobą. smile hmm... smile))

                      pozdrowionka
                      • randy99 Re: Kto zacznie? 17.11.04, 23:47
                        Dziękuję Ci bardzo Zdzisiu !
                        Już mi lepiej, piszę sobie właśnie na GG ze znajomym ( niestety żonatym ).
                        Jeszcze raz dziękuję Ci za wspaniałego maila. Kochana jesteś.
                        Życzę Ci dobrej nocy i pozdrawiam cieplutko,
                        randy
                        • dzika_zdzicha Re: Kto zacznie? 18.11.04, 07:11
                          dzięki. smile mam nadzieję, że rozmowa ze znajomym była udana. ale proszę Cię,
                          uważaj na żonatych! jeszcze się w takim zakochasz, tak na serio, i po co Ci to
                          (eh, wiem co mówię)... pozdrawiam ciepło i życzę miłego dzionka. smile
                    • devojce Re: Kto zacznie? 18.11.04, 08:09
                      randy99 napisała:

                      > Ja mam w życiu pecha. Nie zdarzyło mi się kochać z wzajemnością na dłuższą
                      > metę.

                      Mam to samo sad

                      >Ci, którzy mnie się podobają, mają mnie gdzieś, a ci, którym ja się podobam są
                      dla mnie tylko dobrymi znajomymi.
                      > Ale pocieszam się, że to chyba często spotykane zjawisko...

                      Oj bardzo często. No może nie mają mnie gdzies ale nie widzą we mnie kobiety
                      tylko koleżankę, kumpelę. A ja mam już dośc bycia dla wszystkich kumpelą i
                      koleżanką!!! Z każdej strony słyszę jak ato ja jestem wspaniała i cudowna,
                      wyrozumiała, dobra. To dlaczego do jasnej cholery jestem sama ???!!!??? no i na
                      to pytanie już mi nikt nie jest wstanie odpowiedzieć. Ech, życie...

                      Pozdrawiam,
                      Devojce
    • rybka_a Re: Kto zacznie? 20.11.04, 18:34
      to zależy w jakim celu podrywa się faceta, takiego na stałe sama bym nie
      podrywała - nigdy!
      ale po to, aby facet poczuł sie lepiej to chyba warto,
      uwielbiam kokietować swoich kolegów z pracy i "podrywać ich"
      mężczyźni lubią, aby ich docenić i zainteresować się nimi,
      czasem taki niewinny flitr potrafi dowartościować niejednego mężczyznę,
      i bez urazy nawet najgorszy fajtłapa, o aparycji dannego de vito poczuje się
      jak prawdziwy macho smile
      moze też dlatego nie narzekam na brak męskiego towarzystwa,
    • anula001 Re: Kto zacznie? 23.11.04, 16:52
      jasne ze moze, a kto jej zabroni?? To zalezy tylko o tego jak to robi - jesli z
      klasa, poczuciem humoru i nie jest nachalna, why not??
      • 75-ty Re: Kto zacznie? 24.11.04, 18:33
        > jasne ze moze, a kto jej zabroni?? To zalezy tylko o tego jak to robi - jesli z
        > klasa, poczuciem humoru i nie jest nachalna, why not??

        Bez poczucia humoru też się da - "Czy możemy porozmawiać o bogu?" wink , co prawda
        to podrywanie raczej klasyczne, gdzie kobieta udaje, że nie zaczyna.

        Ja byłbym tolerancyjny dla wpadek, gdyby kobieta mnie podrywała, chociaż nie
        mógłbym zagwarantować, że się przynajmniej umówię.
    • mort_subite Re: Kto zacznie? 24.11.04, 22:03
      devojce napisała:

      > (...) Podobno faceci to zdobywcy, którzy chcą podrywać, a nie lubią
      > jak to kobieta robi pierwszy krok? Bo ja bym chciała wiedzieć.

      Może i zdobywcy, niemniej "naturalne" role społeczne obu płci się już od paru dziesięcioleci przewartościowują, więc i z tą "zdobywczością" nie należy przesadzać. Ja na ten przykład lubię, gdy kobieta okazuje mi nienachalne zainteresowanie. Z natury jestem nieśmiały i bez takiego sygnału nie potrafię się zdobyć na pierwszy krok. Przypuszczalnie nie jestem jedynym tego typu egzemplarzem. Choć nie na pewno.

      Pozdrawiam,
Inne wątki na temat:
Pełna wersja