Czytać, nie czytać...

26.11.04, 13:20
Cześć !!

Co myślicie o czytaniu cudzej korespondencji? Mam na myśli np. przypadek
czytania e-maili, rozmów GG w sytuacji gdy czytający jest pewny, że to się
nie wyda. A co w przypadku gdy mąż czyta korespondencję żony?
Dla mnie takie postępowanie (nawet w przypadku czytania korespondencji
żony/dziewczyny gdy ona nie ma nic przeciwko) to skrajne s(...). Takie
postępowanie wobec żony czy dziewczyny to brak zaufania - ale jest to skutek
rozpadu związku.
    • zoskaanka Re: Czytać, nie czytać... 26.11.04, 13:25
      mam zasadę, że jeśli nie jestem adresatem poczty, maila, czy czegokolwiek
      innego nie mam prawa tam zaglądać, dotyczy to również kalendarzy, telefonów
      komókowych
      tak się składa, że na mój adres domowy przychodzi korespondencja do mojej
      siostry i mojego taty, nigdy mi nawet do głowy nie przyszło, żeby otworzyć
      tego samego oczekuję od innych i nie chodzi tu o moje wielkie i straszne lub
      wstydliwe tajemnice, raczej o szacunek do człowieka i jego prawo do prywatności
    • gavroche2 Re: Czytać, nie czytać... 26.11.04, 14:12
      no właśnie, robienie czegoś takiego to początek końca.
Pełna wersja