kłamstwo, prawda nie do końca...

28.11.04, 16:09
Zdarza sie chyba w życiu każdego z nas
jeśli są wyjatki to sorry
robimy to z różnych przyczyn
np.żeby nie skrzywdzić kogoś
A tutaj w rozmowach internetowych?
Jak myślicie....
ludzie mówią prawdę czy mijają się z prawdąwink
Jeśli tak to dlaczego?
przeciez jesteśmy anonimowi, nic nie tracimy
jesli nie chcemy nie musimy nic mówić
A poza tym chyba tutaj łatwiej...
    • gavroche2 Re: kłamstwo, prawda nie do końca... 28.11.04, 16:13
      kłamię chyba z podobnych powodów co w życiu: dla zabawy, dla świętego spokoju...
      odpada może tylko kłamstwo ze strachu przed reakcją z użyciem przemocy
      fizycznej. w ogóle ten element odpada, dlatego można powiedzieć komuś "ty
      %$@#@#!" smile
    • zoskaanka Re: kłamstwo, prawda nie do końca... 28.11.04, 16:40
      staram się nie kłamać, nie lubię tego, źle mi z tym, ale...
      no właśnie, zdarza się naciągnąć prawdę, żeby kogoś nie urazić
      jak się da, to wolę milczeć, niż skłamać, choć z milczenia można wyciągnąć
      wnioski dużo dalej idące niż z kłamstwa
      • anula36 Re: kłamstwo, prawda nie do końca... 28.11.04, 16:55
        mysle ze net ma dwa oblicza z jednej strony nie ma potrzeby klamania z drugiej
        kusi malutki retusz na plussmile
        Sama sie na tym lapie- meczy mnei klamstwo wiec nei klamie, ale czy sobie
        troche wizerunku nei poprawiam? Nie jestem w stanie zareczycwink
        • gavroche2 Re: kłamstwo, prawda nie do końca... 28.11.04, 16:57
          to ja chyba mam odwrotnie, bo chyba wszyscy na tym forum mają mnie za świra smile
          a naprawdę nie jestem 100% świrem.
          • anula36 Re: kłamstwo, prawda nie do końca... 28.11.04, 17:03
            haha ja nie , tzn- nie wszyscy.
            ale dawno mnie nei bylo wiec nei znam smile
    • anula001 Re: kłamstwo, prawda nie do końca... 28.11.04, 17:14
      fakt, net umozliwia troche koloryzowanie i podrasowanie wizerunku, cech... ale
      to jest droga donikad, bo przy zalozeniu ze ze swym rozmowca spotkamy sie za
      czas jakis i tak wszystko wyjdzie. Bez sensu udawac optymiste gdy tak naprawde
      ma sie ciemnosc w sobie. bez sensu mowic ze sie kocha zwierzeta i jest sie
      wrazliwym gdy naprawde na widok psiaka na ulicy mamy ochote rzucic kamieniem..
      Moim zdaniam, tak jak w realu tak i tu klamstwo i falsz wyjdzie. To sie po
      prostu czuje, czuje sie ze wypowiedzi sa niespojne, oderwane, przecza sobie...
      • anula36 Re: kłamstwo, prawda nie do końca... 28.11.04, 17:39
        ale mnei chodzilo Aniu o takie leciutkie podkolorowywanie bez udzialu
        swiadomoscismile
        • anula001 Re: kłamstwo, prawda nie do końca... 29.11.04, 11:22
          ale czy cos takiego jest jeszcze procesem nieswiadomym czy juz kalkulacja i
          nieprawda??
Inne wątki na temat:
Pełna wersja