anula001 30.11.04, 22:36 .. czyli jaka?? zakladam watek alternatywny zeby sie panowie nie czuli wykorzystani) Chociaz, tak sobie, czasem fajnie jest sie czuc wykorzystanym, hehe Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
anula001 Re: Prawdziwa kobieta... 30.11.04, 22:44 jak widac na zalaczonym obrazku. No coz, moze SIE SCHARAKTERYZUJEMY SAME,co?? W koncu prawdziwe z nas babki) Odpowiedz Link
zoskaanka Re: Prawdziwa kobieta... 30.11.04, 22:49 no tak, ale co to za frajda gadać z lustrem (sorry, to taka przenośnia) chciałabym wiedzieć, czego Ci faceci oczekują czy mam sie przyznawać do wszystkiego, czy coś ukryć albo podkolorować? Odpowiedz Link
anula001 Re: Prawdziwa kobieta... 30.11.04, 22:56 wiesz, oni tez sie sami opisali jaki to A TRUE AND REAL AND GENUINE MAN) wiec, co, Anka, zaczynaj Odpowiedz Link
anisua Re: Prawdziwa kobieta... 30.11.04, 22:59 i tu jest problem bo ja to nie umiem tak podkolorowywać jestem jaka jestem... a czy jestem prawdziwa kobietą ? kobieta na pewno prawdziwa też- bo przeciez istnieje,z krwii i kosci z tego wniosek żem prawdziwa kobieta))))) Odpowiedz Link
zoskaanka Re: Prawdziwa kobieta... 30.11.04, 23:01 no to........ cholera słów ma zabrakło Odpowiedz Link
anula001 Re: Prawdziwa kobieta... 30.11.04, 23:02 no pewnie ze prawdziwa , sama Cie na wlasne oczy widzialam jako zywo w Krakowie. Zywa i fajna) Odpowiedz Link
anisua Re: Prawdziwa kobieta... 30.11.04, 23:11 i nawzajem... a fajna to pojecie wzgledne)))))))))))) Odpowiedz Link
anula001 Re: Prawdziwa kobieta... 30.11.04, 23:12 eeej, ale jak mi juz powiedzialas ze jestem fajna to nie mow ze to pojecie wzgledne, bo wyjdzie ze obie jestesmy fajne inaczej) Odpowiedz Link
anisua Re: Prawdziwa kobieta... 30.11.04, 23:21 )))))))))))))))))) no co ty.... chodziło mi o co innego... Odpowiedz Link
anula001 Re: Prawdziwa kobieta... 30.11.04, 23:25 nooo, masz szczescie, bo juz bym musiala przez kolano przelozyc)))) heheeeee Odpowiedz Link
zoskaanka Re: Prawdziwa kobieta... 30.11.04, 23:03 a wiem! mam prawie zawsze zimne ręce i kiedyś mój pierwszy ex powiedział mi, że prawdziwa kobieta ma zawsze zimne dłonie - mało nie padłam a poza tym miewam też zimny nos, ale to już jak na prawdziwego zdrowego pieska przystało Odpowiedz Link
anula001 Re: Prawdziwa kobieta... 30.11.04, 23:09 no popatrz o tym nie pomyslalam no dobra, my tu gadu gadu, pisac dziewczynki swoje cechy THE BEST Odpowiedz Link
zoskaanka Re: Prawdziwa kobieta... 30.11.04, 23:15 hmmm jedyne co mi przychodzi do głowy, to że kawał cholery ze mnie, uparta, pyskata a prawdziwa kobieta to pewnie: eteryczna blondynka długie nogi, aż po szyję duże błękitne oczy szpilki ust korale spojrzenie na faceta, jakby był ideałem niezastąpionym co najmniej Odpowiedz Link
anula001 Re: Prawdziwa kobieta... 30.11.04, 23:16 nie, nie, nie. TO STEREOTYP!!! KAZDA KOBIETA JEST PRAWDZIWA!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link
zoskaanka Re: Prawdziwa kobieta... 30.11.04, 23:25 no tak prawdziwa jestem zdecydowanie, wszystko mam tam gdzie być powinno chociaż... latem mialam bardzo krotkie wlosy, jechalam w samochodzie z moim ówczesnym mężczyzną życia i zatrzymała nas policja i na do widzenia powiedzieli "miłego dnia PANOM życzę" Odpowiedz Link
anula001 Re: Prawdziwa kobieta... 30.11.04, 23:30 mam nadzieje, ze podalas policjanta do sadu) Odpowiedz Link
zoskaanka Re: Prawdziwa kobieta... 30.11.04, 23:44 nie, wysiadłam z samochodu i wypięłam pierś życząc mu również miłego dnia Odpowiedz Link
anisua Re: Prawdziwa kobieta... 30.11.04, 23:26 o kurcze ..... miałam podobnie napisać))))))))))) i o sobie, żem pyskaty uparciuch i o blondynkach z nogami do nieba i majacymi czym oddychac.... Odpowiedz Link
zoskaanka Re: Prawdziwa kobieta... 30.11.04, 23:31 no widzisz, to swoja jesteś montuj YM i dołącz sie na pogaduchy Odpowiedz Link
anisua Re: Prawdziwa kobieta... 30.11.04, 23:47 ja raczej odpadam bo jednym okiem ogladam film łykam jakąs witamine i na 4:30 trzeba wstac więc gadajcie, gadajcie Odpowiedz Link
yorick1 Re: Prawdziwa kobieta... 30.11.04, 23:41 I prosze, jak Wam sprawnie idzie. Anisua - mowilem Ci, ze kobiety sobie dobrze daja rade ). Odpowiedz Link
anula001 Re: Prawdziwa kobieta... 30.11.04, 23:43 daja, daja, ACZ chlop tez potrzebny, wiec dobrze ze wpadles) Odpowiedz Link
anisua Re: Prawdziwa kobieta... 30.11.04, 23:45 Pewnie, ze daja radę, ale z mezczyznami ciekawiej...czasem bo najlepsze ploty bez facetów Odpowiedz Link
yorick1 Re: Prawdziwa kobieta... 30.11.04, 23:46 anisua napisała: > Pewnie, ze daja radę, ale z mezczyznami ciekawiej...czasem > bo najlepsze ploty bez facetów Zdaje sobie sprawe, dlatego nie przeszkadzam. Ale czytam z przyjemnoscia . Odpowiedz Link
anula001 Re: Prawdziwa kobieta... 30.11.04, 23:49 opamietaj sie, jedynego chlopa dzis nam wyploszysz)) Odpowiedz Link
yorick1 Re: Prawdziwa kobieta... 30.11.04, 23:49 zoskaanka napisała: > cwaniak, erotoman podglądacz ) fakt, az ten watek az ocieka erotyzmem... tylko bardziej tym auto.. Odpowiedz Link
anisua Re: Prawdziwa kobieta... 30.11.04, 23:48 e tam jak sie juz ujawniłeś to juz kobitki nie poplotkuja, zreszta jak widzisz na yahoo siedza Odpowiedz Link
mort_subite Re: Prawdziwa kobieta... 01.12.04, 20:31 Właściwie powinienem wrzucić swoje dywagacje do wątku, w którym Yorick się określa odnośnie swojej wizji kobiety idealnej, ale co tam - niech choć raz będzie zgodnie z tematem wątku... ;-P Kolejność cech - mocno przypadkowa: - z poczuciem humoru, - z dystansem do samej siebie, - kobieca (cokolwiek to oznacza), - zdolna do nieagresywnego zdopingowania mnie do działania (leniem jestem strasznym, a do tego podzielam niechęć Szefowej do nakazów), - dobry partner do dyskusji o wszystkim, - zainteresowana szeroko rozumianym światem, - inteligentna, - oczytana, - kochająca muzykę wszelaką (najlepiej, aby gust się w dużej mierze pokrywał z moim), - zdolna do obrony swojego zdania w sposób cywilizowany (argumenty, nie krzyki i płacz), - zdolna do zaakceptowania moich przyjaciół i znajomych - w tym kobiet, z którymi lubię pogadać, wypić kawę czy wino (sympatia czysto platoniczna), - rozumiejąca, że jej rodzina nie stanowi ideału i że do "teściów" można mieć stosunek obojętny lub nawet niechętny. Ponadto podzielam generalnie opinie Yoricka wyrażone w sąsziednim wątku. Odpowiedz Link
anula001 Re: Prawdziwa kobieta... 01.12.04, 20:51 kurcze, myslalam ze bedzie ciezej, ze podacie jakies nie wiem jakie wymagania i wyobrazenia.. nie jest zle)) Odpowiedz Link
anisua Re: Prawdziwa kobieta... 01.12.04, 20:56 eee, nie jesteś wymagający... to cała ja no prawie.... Odpowiedz Link
yorick1 Re: Prawdziwa kobieta... 01.12.04, 21:13 mort_subite napisał: > Właściwie powinienem wrzucić swoje dywagacje do wątku, w którym Yorick się okre > śla odnośnie swojej wizji kobiety idealnej Nie napisalem, ze taki jest moj ideal kobiety. Chodzilo o ogolna probe zdefiniowania prawdziwej kobiety, nie mojej wymarzonej. Niewiele by sie one co prawda roznily, po prostu do tej ogolnie pojetej prawdziwej kobiety nalezaloby dodac jeszcze kilka cech, ktore by mnie indywidualnie mogly ujac. Odpowiedz Link