W życiu prywatnym jesteście...

03.12.04, 08:07
gadułami,duszą towarzystwa, która rozbawia ludzi
potrafi nawijać zawsze i ze wszystkimi,
czy raczej wolicie milczeć , przysłuchiwać się
i odzywacie się rzadko, ale za to konkretnie?
    • yorick1 Re: W życiu prywatnym jesteście... 03.12.04, 10:02
      Raczej to drugie.
      • zoskaanka Re: W życiu prywatnym jesteście... 03.12.04, 10:13
        różnie, to zależy od nastroju, towarzystwa i tematów
        czasem wolę się nie odzywać, bo mam farta do wbijania kija w mrowisko
      • anisua Re: W życiu prywatnym jesteście... 05.12.04, 15:26
        yorick1 napisał:
        > Raczej to drugie.

        a to można zauważyćwink
        • yorick1 Re: W życiu prywatnym jesteście... 05.12.04, 23:18
          anisua napisała:

          >
          > a to można zauważyćwink

          kurcze, nic Ci nie umknie... wink
          • anisua Re: W życiu prywatnym jesteście... 06.12.04, 07:54
            żeby tak było
            umknęło mi wiele spraw ważnych i mniej....
            choć niektórzy twierdzą, że mam czasem szósty zmysłwink
            przydaje się on zwłaszcza w pracy...
    • mort_subite Re: W życiu prywatnym jesteście... 03.12.04, 10:48
      Zależy od nastroju i okoliczności. Są sytuacje, kiedy gębusia mi się zamyka ku
      uciesze otoczenia, są też i takie, kiedy trudno ze mnie wydusić cokolwiek poza
      mocno zdawkowymi potwierdzeniami i zaprzeczeniami. Nie ma reguły...

      PZDR
    • gavroche2 Re: W życiu prywatnym jesteście... 03.12.04, 11:06
      ja tez bardzo roznie. nie powiem, zebym wszedzie czul sie dobrze. nawet zdarza
      sie to rzadko, ale zdarza sie.
    • md0512 Re: W życiu prywatnym jesteście... 03.12.04, 11:20
      Cześć !!

      Ja... raczej osoba bardzo zamknięta z sobie, małomówna prawie nie okazująca
      uczuć - zawsze z kamienną twarzą.
    • devojce Re: W życiu prywatnym jesteście... 03.12.04, 11:44
      Raczej to pierwsze.
      Chociaż ostatnio mam mega doła i raczej nie wychodzę z domu sad
      • anisua Re: W życiu prywatnym jesteście... 03.12.04, 20:39
        a ja generalnie wole milczeć, cos wtrącić czasem
        owszem są dni i ludzie z którymi będę gadać czasem na okrągło
        ale na dłuższa metę to gadułą nie jestem
        i uwielbiam słuchać, ale sensownych ludziwink
        i wole pisać...
        i widzę, że tu większość ludzi oszczędnych w słowachwink))
        nie wróży to dobrze forum...
        • lucide Re: W życiu prywatnym jesteście... 03.12.04, 21:52
          ja bardzo podobnie do Ciebie, Anisua smile
          raczej słucham niż mówię, czasem to utrudnia życie, ale co tam...
          • anisua Re: W życiu prywatnym jesteście... 03.12.04, 22:11
            właśnie czasem utrudniawink
            zwłaszcza gdy nasz rozmówca też nie lubi za duzo mówić....
      • anisua Re: W życiu prywatnym jesteście... 03.12.04, 23:01
        hej
        mega doły są okropne, ale przechodzą...
        nie masz zadnego ,,leku'', tj. sposobu???
        tylko nie siedz za długo w domuwink)))
    • zoskaanka Re: W życiu prywatnym jesteście... 03.12.04, 20:29
      dziś milczę, dość
      gadałam od 10 rano, skończyłam o 19:30
      mój głos brzmi jak zdarta płyta
      milczenie jest złotem, więc trochę odpocznę
      • anisua Re: W życiu prywatnym jesteście... 03.12.04, 22:12
        a gdzie ty tak nawijasz jesli mozna wiedziećwink
        • zoskaanka Re: W życiu prywatnym jesteście... 03.12.04, 22:18
          w domu czyli w pracy smile)
          • anisua Re: W życiu prywatnym jesteście... 03.12.04, 22:26
            czekaj, bo sie pogubiłam
            ty uczysz angielskiego jak anula
            i korki w domu?
            • zoskaanka Re: W życiu prywatnym jesteście... 03.12.04, 22:28
              zgadza się smile)
              a jak się ma 5 godzin konwersacji ciurkiem...
              dobrze jak z gadułą, choć też trzeba sporo mówić
              ale jak ktoś jest małomówny i każde zdanie trzeba z niego wyciągać....
              • anisua Re: W życiu prywatnym jesteście... 03.12.04, 22:31
                hahahahahahaha
                zwłaszcza nie w ojczystym języku.....
                to ja chyba tez troszeczke bym milczaławink)
                • zoskaanka Re: W życiu prywatnym jesteście... 03.12.04, 22:35
                  za to jak cudnie się pisze smile))
                  co za ulga, że tak można rozmawiać
                  • rybitwa_konrad Re: W życiu prywatnym jesteście... 03.12.04, 22:36
                    W koncu jezyk odpocznie wink
                    • anisua Re: W życiu prywatnym jesteście... 03.12.04, 22:41
                      i ręce..
                      i pozawerbalna komunikacja odpada
                      tylko literki

                      tak pisac łatwo
                      wyobrazcie sobie w knajpie na spotkaniu
                      ludzie zamiast rozmawiać piszą do siebie....
                      XX wiek
    • randy99 Re: W życiu prywatnym jesteście... 03.12.04, 20:59
      Jestem raczej spokojną osobą. Chyba, że coś mi odbije - wtedy swoje szalone
      pomysły przeistaczam w rzeczywistość. smile
      Pozdrawiam,
      randy
    • rybitwa_konrad Re: W życiu prywatnym jesteście... 03.12.04, 22:18
      Hej wink
      Ja przewaznie jestem dusza towarzystwa ale bywaja dni, chwile ze wole pomilczec
      bo czasami lepiej sie nie odzywac wink
      • anisua Re: W życiu prywatnym jesteście... 03.12.04, 22:24
        To rozbaw trochę ludzi tutajwink))))))))))))
        • rybitwa_konrad Re: W życiu prywatnym jesteście... 03.12.04, 22:27
          Ale to mialo byc w zyciu prywatnym wink
          • anisua Re: W życiu prywatnym jesteście... 03.12.04, 22:30
            ale tu jest przecież łatwiej..
            zaraz,zaraz to co ty takiego robisz prywatnie,
            że tu sie nie da ????? wink))))))))))))))))))
            • rybitwa_konrad Re: W życiu prywatnym jesteście... 03.12.04, 22:33
              Duzo zeczy wink
              • anisua Re: W życiu prywatnym jesteście... 03.12.04, 22:42
                tajemniczy i małomówny
                hmm
                ciekawe...
                • rybitwa_konrad Re: W życiu prywatnym jesteście... 03.12.04, 22:44
                  jeszcze sie nie rozkrecilem wink
                  a tajemniczy to chyba raczej nie jestem wink
    • jumar1 Re: W życiu prywatnym jesteście... 05.12.04, 13:21
      Generalnie nie lubie ciszy w kontaktach między ludzkich.Lubie rozmowy...lubie
      mówic i nie mam żadnych oporów.Sa ludzie z którymi rozmawia mi sie lepiej
      (czyt.swobodniej),a sa osobniki przy których nie chce mi sie rozwodzic poza
      granice konieczności.
      ...prawdziwa sztuką jest milczeć,dy wszyscy milczą...!!!
      Pzdr.
    • nom73 Re: W życiu prywatnym jesteście... 07.12.04, 18:12

      anisua napisała:

      > gadułami,duszą towarzystwa, która rozbawia ludzi
      > potrafi nawijać zawsze i ze wszystkimi,
      > czy raczej wolicie milczeć , przysłuchiwać się
      > i odzywacie się rzadko, ale za to konkretnie?

      to zależy od konkretnej sytuacji, nie da się człowieka tak po prostu
      zaszufladkować do jednej kategorii. smile
      • zoskaanka Re: W życiu prywatnym jesteście... 07.12.04, 19:09
        a dzis to jestem strasznie leniwa
        chyba dlatego, że muszę zrobić coś czego baaaaaardzo nie lubię, tzn. muszę
        zrobić zdjęcie i stanąć w koszmarnej kolejce w urzędzie, by wymienić prawo
        jazdy sad((
        • anisua Re: W życiu prywatnym jesteście... 07.12.04, 20:54
          o nie dziwię sięwink
          ja nie znosze kolejek, a własciwie ludzi w kolejkach zwłaszcza starszych pań,
          które wszczynaja awantury, psują atmosferę....
          widzę, że prawko na ostatnia chwilę..
          a mogłaś pocztą wysłać....
          • zoskaanka Re: W życiu prywatnym jesteście... 07.12.04, 21:14
            mogę wysłać pocztą, choć na pocztę nie cierpię chodzić
            do urzędu mam parę kroków, jak będzie kolejka, to wyśle pocztą, jak nie będzie
            to złożę sama
            jeszcze tylkko to cholerne zdjęcie sad
            • anisua Re: W życiu prywatnym jesteście... 07.12.04, 21:35
              nie zapomnij tylko o załącznikach,
              znaczku opłaty skarbowej i cos tam jeszcze...
              • nom73 Re: W życiu prywatnym jesteście... 07.12.04, 22:06
                anisua napisała:

                > nie zapomnij tylko o załącznikach,
                > znaczku opłaty skarbowej i cos tam jeszcze...

                71zł opłata + 5,5 zł znaczki + jedno zdjęcie + wniosek + ksero starego prawka

                Ja złożyłem ok. 24 listopada i już dzisiaj odebralem, u mnie w urzędzie prawie
                nie ma kolejki.
                • zoskaanka Re: W życiu prywatnym jesteście... 07.12.04, 22:37
                  wiem, mam wszystko oprócz zdjęcia
                  ale to już chyba taki mój los, że zawsze wszystko jest na ostatnią chwilę
      • anisua Re: W życiu prywatnym jesteście... 07.12.04, 20:51
        od sytuacji też zalezy
        ale zawsze jest z przewagą
        albo więcej w nas z gaduły albo z milczka

        choć sytuacje sa różne i my czasem zachowujemy sie
        zupełnie inaczej niz normalnie
    • gavroche2 Re: W życiu prywatnym jesteście... 08.12.04, 21:58
      przemyslalem sobie. milcze zwykle w obecnosci osob o wybitnie poprawnych
      pogladach, takich ktorzy usmiechaja sie do siebie, p**** o pogodzie, i doszli
      do perfekcji w poruszaniu innych "tematow", ktore nie moga byc kontrowersyjne.
      Jak pingwiny z reklamy "Tak-Tak'a".
      • anisua Re: W życiu prywatnym jesteście... 10.12.04, 08:14
        czasami milczę przy takich osobnikach co mówią,mówią, mówią...
        nie dopuszczając mnie do głosu..
        albo strasznie przynudzają ...
        bo wtedy nie chce mi się rozmawiać
Inne wątki na temat:
Pełna wersja