Jakaś nerwowa atmosfera

20.12.04, 15:47
dzisiaj panuje na forum...
Coś w powietrzu?wink
jedni sie czepiają, inni się chcą bić....
    • rybitwa_konrad Re: Jakaś nerwowa atmosfera 20.12.04, 15:48
      moze dlatego ze swieta sie zblizaja smile))
      • anula001 Re: Jakaś nerwowa atmosfera 20.12.04, 15:55
        czy ja wiem czy to dlatego?? ludzie tworza taka atmosferke, w ogole to ludzie
        tworza rzeczywistosc...W ogole wszytsko jest PORĄBANE!!! Ide popracowac troche,
        moze ktos to doceni...pzdr!
      • mort_subite Re: Jakaś nerwowa atmosfera 20.12.04, 16:00
        ...to by wiele tłumaczyło...

        Ja na ten przykład właśnie urwałem się z firmowej "Wigilii". Generalnie lubię
        ludzi, z którymi pracuję (niektórych trochę mniej, ale na szczęście takich
        mniej lubianych jest garstka zaledwie), niemniej nie cierpię takich spędów, gdy
        kilkadziesiąt osób krąży wokół składając sobie życzenia o różnym stopniu
        szczerości, a tak naprawdę to filują w strone stołu z rybami, pierogami i
        barszczem... A co gorsza jakoś nikt nie chce uszanować mojej woli, tylko na
        siłę chcą się bratać. A ja lubię dystans i strasznie mnie irytuje, gdy ktoś -
        choćby i pełen najlepszych intencji - ładuje się w moją prywatną strefę... I
        przez to też wkurzony jestem. Na szczęście za kwadrans mamy fajrant.

        Pozdrawiam przedświatecznie, życząc nam wszystkim cierpliwości i stalowych
        nerwów.
        • anisua Re: Jakaś nerwowa atmosfera 20.12.04, 16:03
          a mnie czeka taka wigilia...crying
          i doskonale rozumiem twoje odczucia
          i te nieszczere zyczenia....
          wyklepane byle jak, byle szybko

          ps. u mnie też rzucają się na stół pełen jadła
          • rybitwa_konrad Re: Jakaś nerwowa atmosfera 20.12.04, 16:06
            ja juz mialem w zeszlym tygodniu
            ale na szczescie u mnie nikt nie sklada
            nikomu zyczen, jedynie zazad ogolnie wszystkim
            sklada podczas przemowienia
            • mort_subite Re: Jakaś nerwowa atmosfera 20.12.04, 16:11
              U mnie w tym roku management stanął na wysokości zadania i tylko palnął mówkę.
              W latach minionych była też obowiązkowa rundka z opłatkiem i życzeniami. Nic do
              swojego szefostwa nie mam (za wyjątkiem bezpośredniego przełożonego - to debil
              jakich mało, ale na szczęście póki co nieobecny), ale nie lubię być do
              czegokolwiek zmuszany.
    • jumar1 Re: Jakaś nerwowa atmosfera 20.12.04, 16:03
      ktoś sie chce bic?Boze co za prymitywizm!
      pzdr.
      • mort_subite Re: Jakaś nerwowa atmosfera 20.12.04, 16:09
        Hehehe, czasem człowieka nachodzą takie atawizmy... Póki co polecam siłownię.
        Zakatować się niemalże na śmierć. Pomaga - przynajmniej objawowo, bo przyczyn
        takiej agresywnej frustracji nie usunie. Zwłaszcza, gdy z kobietą jest sprawa.
        • jumar1 Re: Jakaś nerwowa atmosfera 20.12.04, 16:16
          dzis poniedziałek,więc....praca skończona(chyba?),kurczaczek zjedzony,teraz na
          siłowniesmile
          dzis zmieniamy cos w treningu więc zobaczymy jak pójdziesmile
          pzdr.
          • rybitwa_konrad Re: Jakaś nerwowa atmosfera 20.12.04, 16:22
            kurde sam bym sie przeszedl
            juz bedzie z pol roku jak nie cwicze
          • anula001 NOWY TRENING:))... 21.12.04, 08:08
            ..czyni mistrzasmile i jak poszlo???smile
            • jumar1 Re: NOWY TRENING:))... 21.12.04, 14:50
              hahahhaa....zakwasów nie masmilewięc jest dobrzesmile
              ...a wszystko rosnie jak nalezy i to chyba najlepsza nagroda.
              pzdr.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja