i znów...

24.12.04, 22:07
się objadłam, co roku obiecuję sobie jeść mniej, no i niby jem mniej, ale
jestem i tak objedzona
ale co zrobić jak wszystko dobre, te rybki, pierożki, winko, i rybki i rybki
i rybki...
od poniedziałku zrzucam nadprogramowy tłuszczyk, postanowione smile)
    • rybitwa_konrad Re: i znów... 24.12.04, 22:15
      kazdy tak mowi smile)
      w koncu sa swieta
      ja mam nadzieje ze w te swieta w koncu przytyje przytyje
      smacznego smile)
      • jumar1 Re: i znów... 24.12.04, 22:18
        U mnie waga rosnie wprost proporcjonalnie do jakości i regularnosci posiłków.
        Może spróbuj jesc regularnie,niekoniecznie duzo,ale o w miare stałych porachsmile
        pzdr.
        • rybitwa_konrad Re: i znów... 24.12.04, 22:31
          myslisz ze to takie proste wink
          juz sie przyzwyczailem
          jestem glodny to ide cos zjesc
          o roznych porach
          • jumar1 Re: i znów... 24.12.04, 22:44
            To nie tak Konradosmile
            Zawsze myslałem ze nigdy nie uda mi sie przytyć i ze mam tak wielka przemiane
            materii ze nigdy jej nie pokonam!
            Myliłem sie!
            Rano sniadanie(obowiazkowo,a nie cos tam o 13ej) zanim wyjdziemy do pracy cos
            trzeba zjeśc obojetnie co!
            Pózniej przy kawie jakies ciacho lub cos dobregowink
            Obiad obowiązkowo...przed siłownia(u mnie)
            po siłowni kolacja w KFCsmile...alemozna zjesc obojetnie co byle było bogate w
            białkosmile
            i w miare apetytu pózniej kolacja ...mozna wsunac chocby mały jogurt,albo
            puszke sledzika w pomidorachsmile
            MNiaaaaaaaaam....zupełnie nieświąteczne menu nam sie zrobiłosmile
            pzdr.
            • rybitwa_konrad Re: i znów... 24.12.04, 22:52
              jak ide do pracy na dzien to sniadanie jem w pracy kolo 8 rano
              potem jem obiad i kolacje w domu
              jogurt czasami jadam na sniadanie, ale jak ide na noc to jem na kolacje
              gorzej jest jak mam wolne i siedze w domu
              bo wtedy sniadanie jem dopiero jak wstane, czyli kolo 10-11 smile
              • jumar1 Re: i znów... 24.12.04, 22:53
                czyli od 8ej do powiedzmy 16ej nic nie zajadasz...?
                • rybitwa_konrad Re: i znów... 24.12.04, 22:56
                  w pracy obiad jem kolo 13
                  potem jeszcze przed wyjsciem z pracy
                  czyli kolo 19 jakies 2-3 kanapki
                  • jumar1 Re: i znów... 24.12.04, 23:02
                    Mógłbys zrobic 6-tke,czyli:
                    6 posiłków w ciągu dnia.Z tym że 3 wybralbys jako wiodace czyli z największa
                    dawka białka i weglowodanów.Najlepiej byłoby 1 3 i 6.Pamietając o tym że
                    wiekszośc potrzebnych mikroelementów i składników dla rozwoju organizm pobiera
                    do godziny 13ej!!!
                    Pierwszy posiłek ...godz 8
                    Drugi posiłek ...godz 11
                    Trzeci posiłek ...godz 13
                    Czwarty posiłek ...godz 16
                    Piaty posiłek ...godz 19
                    Szósty posiłek ...godz 21(lub zakoncz na 5-tym jesli to Ci wystarcza)
                    ..efekty przy odrobinie ruchu naprawde moga Cie zaskoczyćsmile
                    pzdr.
                    Jumar1
                    • rybitwa_konrad Re: i znów... 24.12.04, 23:12
                      dzieki za dobre rady
                      zwlaszcza ze moge juz cwiczyc
                      wiec nie dlogo zamierzam
                      zaczac chodzic na silownie
                      i trza bedzie sie dobrze odzywiac
                      dla lepsiejszego efektu wink
                      • jumar1 Re: i znów... 24.12.04, 23:16
                        otóż to!smile
                        śmieszą mnie goście którzy zamiast rozsadnie pojeśc od razu Odzywki i creatyny
                        i inne rzeczy biora sadzac ze te cuda za nich wszystko zrobiasmile
                        pzdr.
                        • rybitwa_konrad Re: i znów... 24.12.04, 23:19
                          tez tak uwazam
                          • jumar1 Nie bede pisal że nie istnieje,bo czym byłoby... 24.12.04, 23:24
                            ..dążenie do niego!Ale...
                            ...IDEAŁ to nieskonczona suma dopracowanych szczegółów.A tego nie mozna zrobic
                            od tak.Trzeba nad tym pracować,poświęcic sie temu,zyc tym...nie tylko chcieć
                            ale i pragnąćsmile..a najwazniejsza w tym wszystkim jest radośc z tego co sie robi.
                            Pzdr.
                            • rybitwa_konrad Re: Nie bede pisal że nie istnieje,bo czym byłoby 24.12.04, 23:27
                              dobrze powiedziane wink
                              i jeszcze dodam ze trza
                              przez caly czas pielegnowac wink
                              i na spokojnie dazyc do celu
            • rybitwa_konrad Re: i znów... 24.12.04, 22:54
              zapomnialem dodac ze co tydzien na 2 godz
              chodze na sale pograc w pilke
      • zoskaanka Re: i znów... 24.12.04, 22:18
        chętnie Ci oddam swój nadmiar smile
        • rybitwa_konrad Re: i znów... 24.12.04, 22:29
          tylko nie za duzo smile))
          • zoskaanka Re: i znów... 24.12.04, 22:36
            mam do oddania jakieś 2-3 kg, bierzesz?
            • rybitwa_konrad Re: i znów... 24.12.04, 22:39
              kurde myslalem ze masz wiecej do oddania smile))
              spoko biore wszystko smile)
              trza tylko ustalic szczegoly wymiany smile)
              • zoskaanka Re: i znów... 24.12.04, 23:02
                w każdej chwili, w każdy sposób, byle jak najszybciej
                lubię ważyć tyle co worek cukru i ten nadmiar bardzo mi przeszkadza
                • rybitwa_konrad Re: i znów... 24.12.04, 23:04
                  zwlaszcza ze jutro rano
                  kolejna dostawa kalorji wink
            • jumar1 Re: i znów... 24.12.04, 22:45
              Zoozka...jak bedziesz chciała jeszcze oddac nadmiar czegos,np.jedna nerke,jedno
              płuco czy troche szpiku...to daj znac jeszcze na tym zarobimysmile
              • zoskaanka Re: i znów... 24.12.04, 23:00
                zpomnij, Słoneczko, jestem bardzo przywiązana do moich wnętrzności smile)
                • rybitwa_konrad Re: i znów... 24.12.04, 23:02
                  ale co do tych kilogramow to jestesmy umowieni smile)
                  • zoskaanka Re: i znów... 24.12.04, 23:02
                    masz to u mnie na bank
    • jumar1 Re: i znów... 24.12.04, 22:19
      Toz to grzech byłby chyba,gdyby wszystkiego sie nie spróbowałosmile
      Jedzmy,bawmy sie tym ucztowaniem...przeciez to wszystko po to zrobilismysmile
      SMACZNEGOsmile
      • zoskaanka Re: i znów... 24.12.04, 22:21
        no właśnie, o to chodzi, nie marudzę, nie narzekam, spróbowałam wszystkiego i
        jest good smile)
        nie zmienia to faktu, że w brzuniu mi ciasno
        • rybitwa_konrad Re: i znów... 24.12.04, 22:35
          a jeszcze trza znalesc miejsce na jutrzejsze smakolyki smile))
Pełna wersja