czy to źle gdy kobieta jest trudna do zdobycia?

26.12.04, 02:01
panowie, odpowiedzcie mi, dlaczego mówicie, że lubicie zdobywać kobiety, a
potem wiążecie się z pierwszą lepszą, łatwą lalunią, która się nawinie? czy
to brak wiary w siebie? lenistwo? a może Wy po prostu nie chcecie, aby
kobieta była trudna do zdobycia? jak to z Wami jest?

no cóż, o takich ciekawych porach przychodzą do głowy równie ciekawe
tematy. ;D pozdrawiam i dobranoc
    • bimber80 Re: czy to źle gdy kobieta jest trudna do zdobyci 26.12.04, 02:03
      wszyscy juz poszli spac wink
      ja tez juz ide
      pozniej sie zastanowie
      teraz juz mozg nie funkcjonuje wink
      milych snow i dobranoc
      Pozdrawiam
      • dzika_zdzicha Re: czy to źle gdy kobieta jest trudna do zdobyci 26.12.04, 02:07
        spoko. wiadomo - pora jest późna (a może wczesna???). ;D dziękuję i również
        życzę miłych snów. smile do-'bra-nooooooc
        • md0512 Re: czy to źle gdy kobieta jest trudna do zdobyci 26.12.04, 04:04
          Cześć !!

          He he, teraz to jest dopiero późna pora wink
          Dlaczego faceci nie uwielbiają trudnych kobiet? Z prostej przyczyny - z braku
          wiary w siebie. Taka kobieta z pewnością będzie wymagająca i w razie gdy facet
          nie będzie mógł podołać wielu problemom - odejdzie. Stąd - również strach przed
          odrzuceniem.
    • nom73 Re: czy to źle gdy kobieta jest trudna do zdobyci 26.12.04, 10:10
      dzika_zdzicha napisała:

      > panowie, odpowiedzcie mi, dlaczego mówicie, że lubicie zdobywać kobiety, a
      > potem wiążecie się z pierwszą lepszą, łatwą lalunią, która się nawinie? czy
      > to brak wiary w siebie? lenistwo? a może Wy po prostu nie chcecie, aby
      > kobieta była trudna do zdobycia? jak to z Wami jest?

      Odpowiedzi pewnie bedzie tyle ilu panow. smile
      Ja w ogole nie lubie/umiem zdobywac kobiet. Chyba brak mi cierpliwosci,
      stanowczosci, zdecydowania, a w ogole to jestem chyba za leniwy. smile
      Co do "łatwych laluń" to nie spotkałem takich, prawie każda kobieta stawia
      mniejszą czy wiekszą poprzeczkę, którą trzeba przeskoczyć, ale czasami za
      krótkie nogi i nic nie wyhodzi. big_grin
      • nom73 "c" gdzieś mi uciekło ;-) 26.12.04, 10:12
        > krótkie nogi i nic nie "wychodzi". big_grin

    • jumar1 Re: czy to źle gdy kobieta jest trudna do zdobyci 26.12.04, 11:01
      Kobiety zdobywac uwielbiamy..tylko z tym jest tak jak z pływaniem na głebokiej
      wodzie.Możesz pływać,nurkować ,fikołki robic w przód i w tył...ale którejś
      chwili przyjdzie Ci ochota żeby stanąc na czyms pewnym,więc wychodzisz na
      płycizne i odpoczywasz,bo co Ci po głebokiej wodzie skoro ona zawsze bedzie
      głęboka?
    • jumar1 Re: czy to źle gdy kobieta jest trudna do zdobyci 26.12.04, 11:04
      I jeszcze jedno!
      ...jeśli juz ktos obiera sobie cel,to lepiej dla niego aby zastanowił sie 2
      razy niż da sie od razu pochłonąc uganianiu sie za "marchewką".
      Niektóre kobiety maja frajde z tego że ktos za nimi biega i ani mysla o dawaniu
      ciepła drugiemu człowiekowi.Takie SUKI popularnie zwanesmile
      pzdr.
      • tbnh Re: czy to źle gdy kobieta jest trudna do zdobyci 29.12.04, 13:19
        kurcze, chyba nie ma reguly.. zawsze wydawalo mi sie, ze mezczyzni wola byc
        zdobywcami, ale kiedy komus, na kim zalezalo mi tak jak jeszcze nigdy,
        pokazalam wszystkie emocje, wiedza, ze ma mnie na wyciagniecie reki jakos mu
        mnie najwyrazniej obrzydzila. C'est la vie..
        • anula001 Re: czy to źle gdy kobieta jest trudna do zdobyci 29.12.04, 16:42
          moze sie troche za wszesnie odkrylas,co??? wiesz, mnie sie tak od lat juz
          wydaje ze oni to tajemniczosc tez cenia....
          • tbnh Re: czy to źle gdy kobieta jest trudna do zdobyci 30.12.04, 13:41
            ok, ok. jasne, ze masz racje, ten p[rzypadek jednak jak najbardziej wymykal sie
            spod praw rozsadku, wiesz..sink like a stone that has been thrown into the
            ocean my logic has drawn in a sea of emotions..na swoje usprawiedliwienie moge
            dodac tylko, ze to po raz pierwszy i byc moze ostatni w zyciu. Bo ile razy
            spotykamy mezczyzne/kobiete zycia?
            • anula001 Re: czy to źle gdy kobieta jest trudna do zdobyci 30.12.04, 14:10
              a co to byl TEN??????
              • tbnh Re: czy to źle gdy kobieta jest trudna do zdobyci 30.12.04, 14:14
                bardzo sie teraz gimnastykuje zeby siebie przekonac, ze nie nie nie..kurcze,
                ciezko..
                • anula001 Re: czy to źle gdy kobieta jest trudna do zdobyci 30.12.04, 14:17
                  dziewczyno, powiem Ci jak to u mnie bylo - mialam lat 20, i wydawalo mi sie ze
                  to T E N, a to gowno prawda byla. Choc po 5 latach razem zabralo mi 2 zeby
                  uwierzyc ze dobrze zrobilam... Dzieki Bogu mam juz dzis latek 28 i wiem jak
                  bardzo sie mylilam i jak bardzo milosc potafi nas oslepic....
        • yorick1 Re: czy to źle gdy kobieta jest trudna do zdobyci 30.12.04, 14:16
          tbnh napisała:

          > kurcze, chyba nie ma reguly.. zawsze wydawalo mi sie, ze mezczyzni wola byc
          > zdobywcami, ale kiedy komus, na kim zalezalo mi tak jak jeszcze nigdy,
          > pokazalam wszystkie emocje, wiedza, ze ma mnie na wyciagniecie reki jakos mu
          > mnie najwyrazniej obrzydzila. C'est la vie..

          to dziala w obie strony. kobiety tez nabieraja dystansu, jak widza, ze facet
          jest na kazde skinienie. wiec teraz pokaz mu (jesli to jeszcze mozliwe), ze nie
          ma Cie na wyciagniecie reki. i zobaczysz co zrobi. a skoro to TEN, to nie
          poddawaj sie za szybko.
    • yorick1 Re: czy to źle gdy kobieta jest trudna do zdobyci 30.12.04, 14:12
      dzika_zdzicha napisała:

      >dlaczego mówicie, że lubicie zdobywać kobiety,

      trafilas w sedno, wiekszosc mezczyzn tylko mowi, ze lubi zdobywac, prawidziwych
      zdobywcow jest mniej

      > potem wiążecie się z pierwszą lepszą, łatwą lalunią, która się nawinie? czy
      > to brak wiary w siebie? lenistwo?

      lenistwo (lezy w meskiej naturze) pomieszane z brakiem wiary w siebie (a raczej
      bycie ofiara stereotypow, ze czego to facet nie musi miec, by zdobywac
      niewiescie serca)

      >a może Wy po prostu nie chcecie, aby
      > kobieta była trudna do zdobycia? jak to z Wami jest?

      odpowiedz jest nieco paradoksalna: z jednej strony wielu mezczyzn jest leniwych
      i ceni sobie latwe lupy, a z drugiej strony szacunek jakim mezczyzna darzy
      kobiete, o ktora musial iles tam walczyc, jest znaaaacznie wiekszy niz w
      przypadku latwej zdobyczy.
      • zoskaanka Re: czy to źle gdy kobieta jest trudna do zdobyci 30.12.04, 14:17
        dobrze wiedzieć, dzięki smile))
        • yorick1 Re: czy to źle gdy kobieta jest trudna do zdobyci 30.12.04, 14:19
          bardzo prosze

          zoskaanka napisała:

          > dobrze wiedzieć, dzięki smile))
          • tbnh Re: czy to źle gdy kobieta jest trudna do zdobyci 30.12.04, 14:33
            yo! rick.. winkdzieki za podsumowujace obydwie wypowiedzi, wyobraz sobie, ze moi
            mescy przyjaciele udzielili mi rad kompatybilnych w tresci i jakos tak nawet
            probuje. boje sie tylko, ze zwazywszy na to, ze kolega jest typem biernym, nie
            starczy mu inwencji na postaranie sie nawet troche. ale scenariusz
            niedostepnosci ma jeszcze jedna zalete - latwiej tak, niz czuc sie spuszczona.
            i nawet jak z tej szansy nie skorzysta, to moze bedzie mniej bolec? aha.
            • yorick1 Re: czy to źle gdy kobieta jest trudna do zdobyci 30.12.04, 14:44
              tbnh napisała:

              > yo! rick.. winkdzieki za podsumowujace obydwie wypowiedzi, wyobraz sobie, ze
              moi
              > mescy przyjaciele udzielili mi rad kompatybilnych w tresci i jakos tak nawet
              > probuje. boje sie tylko, ze zwazywszy na to, ze kolega jest typem biernym,
              nie
              > starczy mu inwencji na postaranie sie nawet troche. ale scenariusz
              > niedostepnosci ma jeszcze jedna zalete - latwiej tak, niz czuc sie
              spuszczona.
              > i nawet jak z tej szansy nie skorzysta, to moze bedzie mniej bolec? aha.

              yo! jezeli mu bedzie na Tobie naprawde zalezec, to sie powinien ruszyc. i
              przynajmniej jakos dac Ci to do zrozumienia. chyba ze jest jakims wyjatkowo
              biernym i opornym typem.
              • tbnh Re: czy to źle gdy kobieta jest trudna do zdobyci 30.12.04, 14:56
                a moze jednak z brytyjskiej literatury? no nie wiem, nie wiem czy
                stwierdzenie 'czasem sie zastanawiam i mysle ze moze moglbym' 'troche mi
                brakuje' mozna nazwac ruszeniem sie i daniem do zrozuumienia. za bardzo bolalo,
                zebym bez wahania przyjela taki substytut za dobra monete.
                • yorick1 Re: czy to źle gdy kobieta jest trudna do zdobyci 30.12.04, 15:32
                  rany, jakis filozof. zignoruj go, moze to go zmotywuje. inaczej juz zawsze
                  bedziesz slyszec "sie zastanawiam", "moze" itp shit. on widzac Twoje oddanie
                  wie, ze moze sobie pozwolic na takie gadanie i ze nie musi sie deklarowac.
                  postaw na jedna karte, albo wyjdzie z inicjatywa i sie zdecyduje, co bedzie
                  oznaczac, ze mu na Tobie zalezy, albo bedzie dalej cedzil takie teksty a Ty sie
                  bedziesz tylko meczyc.

                  tbnh napisała:

                  > a moze jednak z brytyjskiej literatury? no nie wiem, nie wiem czy
                  > stwierdzenie 'czasem sie zastanawiam i mysle ze moze moglbym' 'troche mi
                  > brakuje' mozna nazwac ruszeniem sie i daniem do zrozuumienia. za bardzo
                  bolalo,
                  >
                  > zebym bez wahania przyjela taki substytut za dobra monete.
                  • tbnh Re: czy to źle gdy kobieta jest trudna do zdobyci 30.12.04, 15:43
                    amen.
                    slyszales wszystko, jeżu?
                    dzieki yo ricku za dobre slowo i braterskie w ramie klepniecie. z nowym rokiem
                    nowym krokiem?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja