lucide
31.12.04, 14:52
USZYSKA DO GÓRY, PIERŚ DO PRZODU, ZĘBY WYSZCZERZONE
ja wprawdzie jestem dzisiaj w stanie "śmiech to ostatnie stadium rozpaczy",
ale nic...
jak pomyślę o wieczornym resecie i o forumowych sami-wiecie-czym (nota bene
kumpel wczoraj mnie prosił żebym koniecznie na Sylwestra wzięła swoje domowe
ooo... na "zagrychę", bo mu strasznie smakowały

) jakoś lepiej mi się
robi...
Trzymajcie się dzielnie!