tbnh 04.01.05, 13:30 do parzenia kawy czy macania po tylku? najwyrazniej czesc facetow nie widzi innej opcji. I - panowie, lojalnie ostrzegam - wsciekla jestem jak zadko, wiec odpowiadajcie szczerze, ale ostroznie. Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
jumar1 Re: kobieta w firmie 04.01.05, 13:33 Kobieta jest jak dobra kserokopiarka.Może służyć jak "mebel",ale znacznie milej jest z nia współpracować.Tylko skalibruj tu dobrze taka)) Byłem subtelny??? Pzdr. Odpowiedz Link
tbnh Re: kobieta w firmie 04.01.05, 14:06 jumar1 napisał: > Kobieta jest jak dobra kserokopiarka. Subtelny? jak cholera. >Może służyć jak "mebel", oo, a do tego prawdziwy gentleman ale znacznie milej > jest z nia współpracować. A co rozumiesz w kontekscie wczesniejszych stwierdzen przez "współpracowac"? Tylko skalibruj tu dobrze taka)) > Byłem subtelny??? > Pzdr. Pozdrawiam, jumarowy prowokatorze Odpowiedz Link
jumar1 Re: kobieta w firmie 04.01.05, 14:31 tbnh napisała: > jumar1 napisał: > > > Kobieta jest jak dobra kserokopiarka. > > Subtelny? jak cholera. ...no przecież napisałem że jak dobra!więc dlaczego sie ciskasz? > > >Może służyć jak "mebel", > > oo, a do tego prawdziwy gentleman ...nie gniewaj sie,czasem powiem,żeby mi ktos cos potrzymał jak nie dosięgam ręką zeby połozyc na stoliku... > > ale znacznie milej > > jest z nia współpracować. > > A co rozumiesz w kontekscie wczesniejszych stwierdzen przez "współpracowac"? ...współpraca to wg.mnie ogoł zachowań mających na celu obustronne zaspokojenie swoich potrzeb oraz spedzenie czasu w miłej i sympatycznej atmosferze) > Tylko skalibruj tu dobrze taka)) ...jak juz pisałem....nie jest łatwo > > Byłem subtelny??? > > Pzdr. > > Pozdrawiam, jumarowy prowokatorze ...Pozdrawiam równie ciepło Jumar > Odpowiedz Link
zoskaanka Re: kobieta w firmie 04.01.05, 14:13 widać za mądra jesteś dla nich muszą się dowartościować Odpowiedz Link
tbnh Re: kobieta w firmie 04.01.05, 14:21 Eee, Panie Jumar, a na czym Ty bys mnie wsparl? co, panie sprytny? Odpowiedz Link
jumar1 Re: kobieta w firmie 04.01.05, 14:32 Powiedzmy że oparłbym moje wsparcie na Tobie....tzn.na twoich zaletach)) Pzdr. Odpowiedz Link
tbnh Re: kobieta w firmie 04.01.05, 14:38 wrrrr.. haps! a takie gry lubisz? bo wiesz, jak za bardzo rozzloscisz nawet najslodszego i najmilszego kotka, to potrafi ostro podrapac i ugryzc, ju, marze.. Odpowiedz Link
jumar1 Re: kobieta w firmie 04.01.05, 14:41 zalety= cechy osobowości....i nie marz tyle,w pracy jesteś)) Pzdr. Odpowiedz Link
tbnh Re: kobieta w firmie 04.01.05, 14:44 hej, pierwszy opisywales wizje jak z american beauty i nie bierz mnie pod wlos, teraz mam bardziej ochote na walenie po pyskach a nie sex. Odpowiedz Link
jumar1 Re: kobieta w firmie 04.01.05, 14:51 Wiem,ze mozna połączyc te dwie "dyscypliny",ale co to za pojedynek gdy tylko kobieta tłucze faceta?...osobiście wole czasem przyłozyć w pośladki niż po gebie...ale może jakis dziwny jestem) Pzdr. Odpowiedz Link
tbnh Re: kobieta w firmie 04.01.05, 14:54 RACZEJ - tam takie male slowko bylo.. juz przyznales sie do fetyszyzmu, teraz SM.. Ju, mar.. kobieta z toba nudzic sie raczej nie moze, ę? Ach, ze tak zobie przypomne watek o lekkim posmaku zoofilnym w dyskusji z zosienka.. hihihi, ale jazda, jumarze.. Odpowiedz Link
jumar1 Re: kobieta w firmie 04.01.05, 14:57 watek zoofilny stał sie niesmaczny...więc nie łacz go z moimi pasjami) Odpowiedz Link
tbnh Re: kobieta w firmie 04.01.05, 15:02 stał sie? czyli poczatki mial obiecujace? dobra, dobra, juz nie bede.. pasje, powiadasz.. mnie w szkole uczylli, ze pasja to znaczki (mam trzy klasery), płyty i gotowanie Odpowiedz Link
jumar1 Re: kobieta w firmie 04.01.05, 15:05 Więc kobiece ciało podciągniesz pod co?......hobby???))troche kłuje w oczy! MNie uczyli czegos,a swoje wiem....wszystko co robisz z pasja zasługuje na uznanie.Nawet rozkładasz mnie...dosłownie! Odpowiedz Link
tbnh Re: kobieta w firmie 04.01.05, 15:17 no to pochylam sie w celu pokiwania glowa na zgode, skoro zgadzasz sie z arystotelesem, ze cnota jest doskonaloscc w tym co robisz, bez wzgledu na to, co to jest. buziaki, panie rozłozony Odpowiedz Link
jumar1 Re: kobieta w firmie 04.01.05, 15:20 ślicznie dziekuje....za bardzo miłe rozmówki) Pzdr. Odpowiedz Link
tbnh Re: kobieta w firmie 04.01.05, 14:20 nie, chica, to nie to chyba. sadze, ze bardziej do ich seksistowskich glupich lbow nie moze przejsc informacja, ze kobieta moze zajmowac sie tym, czy oni i nie robic tego gorzej. goscie wola na spotkanie, na ktorym omawiaja projekty, ktorymi ja sie zajmuje zaprosic moich kolegow, ktorzy wprawdzie gowno o nich wiedza, ale przynajmniej sa facetami. *********** Odpowiedz Link
zoskaanka Re: kobieta w firmie 04.01.05, 14:24 oj tam, olej to Madziątko albo zafunduj takiemu odcisk swojej dłoni na polisiu - może się ucieszy, a Tobie będzie lepiej))) Odpowiedz Link
tbnh Re: kobieta w firmie 04.01.05, 14:28 oj, zosienko moja, kochana jestes.. wiesz, ja sobie tak potupie nozkami, ale nie mam alternatywy wobec pogodzenia sie. kurcze, bo this is men's world, oni tu rzadza.. Odpowiedz Link
zoskaanka Re: kobieta w firmie 04.01.05, 14:37 tbnh napisała: > oj, zosienko moja, kochana jestes.. wiesz, ja sobie tak potupie nozkami, ale > nie mam alternatywy wobec pogodzenia sie. kurcze, bo this is men's world, oni > tu rzadza.. no i niech tak im się nadal wydaje))) Odpowiedz Link
anula001 Re: kobieta w firmie 04.01.05, 15:49 pracowalam 5 lat w firmie, ja sama i mniej wiecej 10 facetow, zalezy ilu w danym momencie pracowala repow Czasem parzylam kawe, mylam kubki, itd itd. ALe coraz czesciej moich fantastycznaych skad inad kolegow zaczelam hmm..wychowywac..Jak sie filizanki skonczyly, to ktorys w konuc rusyl szanowne 4 litery i pomyl. Jak kawy w expresie brakowalo, a ktorys sie spodzieal klienta to chcial nie chcial szedl i parzyl te kawke. Az w koncu mialam tak dobrze, ze i moim kontahentom oni sami kawe podawali, a mnie to nawet jeszcze delicje. A jak mialam zly dzien, to lecieli po jakies gazety, zebym sie tylko nie denerwowala, aaa, i naczyli sie ze ja nie pijam kawy z jakas udawana smietanka w proszku, tylko z mlekiem, wiec i mleko mialam codziennie swieze.. Madzia, z facetami jak z dziecmi, delikatnie, i duuuuzo pochwal)))))) Odpowiedz Link
tbnh Re: kobieta w firmie 04.01.05, 15:54 anulus, ja ich nie chce wychowywac, niech to robia ich kobiety, albo matki, ja chce tylko z nimi pracowac na w miare rownych prawach. chamstwa nie zniese! ale juz mi lepiej, tylko wrzody zoladka mam jak w banku Odpowiedz Link
anula001 Re: kobieta w firmie 04.01.05, 16:09 wiesz, skoro nie robily tego ani ich matki,ani zony czy dziewczyny, robilam to ja. A pomysl o tych biedakach, ktorym mama umarla, i sa singlami,ee? Wyszlam z zalozenia, ze skoro spedzam z nimi minimum 8 godzin dziennie, to jak na moje nerwy za duzo, i powiedzialam sobie: Anka, albo coz z tym zrobisz, albo bedzisz myla te pieprzone kubki i ryczala..Zreszta tu nie chodzi o te kawe nieszczesna. ALe jak przychodzila do mnie do mojego biora taka sierota o oferma zyciowa o imieniu Grzegorz i sie mnie pyta gdzie sa faktury VAT za lipiec, a ja mowie: w szafie pod oknem, drugi segregator od lewej,niebieski. A on nadal sie na mnie patrzy i nie wie o czym mowie, to powiedzialam mu ze jesli ma problemy ze sluchem lub ze wzrokiem, to zapraszam do kadrowej, da mu skierowanie na badania okresowe...No ludzie..Na takie sierotki zyciowe to w ogole mam uczulenie, bo to zamruga tymi swoimi zamglonymi oczami a czlowiek leci jak glupi, a to taka taktyka Odpowiedz Link
tbnh Re: kobieta w firmie 04.01.05, 16:16 ok ok. faceci z ktorymi pracuje - masz racje. Nadto nad nimi nie trzeba "pracowac", wylewam zale na gosci, z ktorymi mam kontakt okazjonalny, jak widac, bardzo slusznie. a sierotki? tu cie podziwiam, zes taka twarda, chica, mam warzenie, ze kobiety rodza sie z naturalna potrzeba wyreczania facetow we wszystkim. Geny?? Odpowiedz Link
anula001 Re: kobieta w firmie 04.01.05, 16:36 Madzik, czy ja twarda?? nie wiem, ale kto ma serce miekkie dupe ma twarda..Mietka jestem, czasem az za bardzo, naiwna jak zajac na wiosne. Wiesz, ja popelniam podstawowy blad, ktory jest przyczyna wszystkich porazek w moim zyciu, a mianowicie mierze innych swoja miara. Mysle sobie, skoro ja jestem dla ludzi OK, oni dla mnie tez. SKoro ja jestem szczera, oni pewnie tez. Przyznasz ze to naiwne z mojej strony tak sadzic. Na szczescie wiem to, i pracuje nad tym... co do wyreczania mezczyzn, hmm, swojego mezczyzne moge wyreczyc w robieniu zupy czy scieraniu kurzu jak widze ze nie idzie mu wybitnie. Jasne, ze jestem za partnerstwem, ale to czasem mile moc wyreczyc osobe, ktora sie kocha... Tylko, ze wiele kobiet (ja kiedys taz baaaaaardzo) ma sklonnosc do poswiecania sie..Geny, geny na pewno+potrzeba matkowania+sklonnosc do "a nie mowilam" etc etc... Odpowiedz Link
tbnh Re: kobieta w firmie 04.01.05, 16:47 Buena, ale to nie jest zle, ze tak oceniasz ludzi.. bo wiesz, mi sie wydaje, za tak jest naprawde. Gdybym tak nie myslala, nie potrafilabym usmiechac sie szczerze do kazdego, kogo spotkam, a teraz jest tak, ze kiedy ktos mnie widzi nie usmiechnieta uznaje to za jeden z kataklizmow, ktore przeciez w naszym kraju nie zdazaja sie zbyt czesto. I jest mi tak dobrze. Czy Tobie tak swiat dokopal, ze wolisz byc na dziendobry podejrzliwa? Kurcze, a moze to ja sie myle.. Odpowiedz Link
anula001 Re: kobieta w firmie 04.01.05, 17:01 nie, nie, nie. to nie tak...Absolutnie nie jestem osoba podejrzliwa.To mijaloby sie z moja naiwnoscia i ufnoscia.. Nie wiem czy zycie dokopalo mi bardzo, pewnie nie jak czytam tragedie innych ludzi, ale troszke juz przezylam, za co wdzieczna jestem niebiosom, bo gdyby tak sie nie stalo, nie bylabym dzis ta Ania, ktora jestem i ktora lubie.. Nadal wierze, ze ludzie sa dobrzi, szczerzy i otwarci, znam juz takich wielu, i nadal poznaje tych cudownych ludzi, ale raz na jkis czas zdarzaja mi sie chwasty, ale nie tragizuje wtedy, jest ciezko i mija, ale tak to juz jest... No, a dodatkowo jeszcze moja zasada zyciowa brzmi: to co robimy wraca do nas. Wiec idac tym tropem - jesli ja zdradze, i ja bede zdradzona.. Wiec nie robie innym tego czego nie chce zeby mnie zrobiono... Odpowiedz Link
zoskaanka Re: kobieta w firmie 04.01.05, 17:04 anula001 napisała: > nie, nie, nie. to nie tak...Absolutnie nie jestem osoba podejrzliwa.To mijaloby > > sie z moja naiwnoscia i ufnoscia.. Nie wiem czy zycie dokopalo mi bardzo, > pewnie nie jak czytam tragedie innych ludzi, ale troszke juz przezylam, za co > wdzieczna jestem niebiosom, bo gdyby tak sie nie stalo, nie bylabym dzis ta > Ania, ktora jestem i ktora lubie.. > Nadal wierze, ze ludzie sa dobrzi, szczerzy i otwarci, znam juz takich wielu, i > > nadal poznaje tych cudownych ludzi, ale raz na jkis czas zdarzaja mi sie > chwasty, ale nie tragizuje wtedy, jest ciezko i mija, ale tak to juz jest... > No, a dodatkowo jeszcze moja zasada zyciowa brzmi: to co robimy wraca do nas. > Wiec idac tym tropem - jesli ja zdradze, i ja bede zdradzona.. Wiec nie robie > innym tego czego nie chce zeby mnie zrobiono... Anula, dzięki za te słowa, bo już myślałam, że tylko ja jestem nie z tego świata Odpowiedz Link
zoskaanka Re: kobieta w firmie 04.01.05, 17:08 aż tak staroświeckie, że aż prehistoryczne i dla niektórych brzmi jak fantastyczna bajka może niewłaściwych ludzi spotykam Odpowiedz Link
tbnh Re: kobieta w firmie 04.01.05, 17:16 nie nie nie! fakaj takie podejscie, anulus! czy moja koncepcja, ze ludzie sa jak lustra, odbijaja emocje, ktore do nich wysylasz - zgadza sie troche z Twoja? Jesli ktos z nieufnoscia, gorycza i zolcia reaguje na innych, jakie musie miec przeokropne zycie! laski. to my mamy racje, tak? tak! (kurcze, moze jakis sztandar i procesje wykrecic) Odpowiedz Link
anula001 Re: kobieta w firmie 04.01.05, 17:29 dzieki Bogu ze my sie spotkalysmy wiesz, ja znam takich ludzi wiecej.. ale gdzies mam ze oldfashioned itd...Mnie sie podoba, it's enough Odpowiedz Link
tbnh Re: kobieta w firmie 04.01.05, 17:43 ale wiemy przeciez doskonale, ze publicznie taka postawa uwazana jest za passe , oj, sparzylam sie na (nawet ograniczonej) emocjonalnej spontanicznosci w firmie.. i jak tu sie nie otworzyc, kiedy sie juz spotka kogos, kto wydaje sie nam podobny? ale, the owner of broken heart is better than the owner of a lonely heart, do ya agree? Odpowiedz Link
zoskaanka Re: kobieta w firmie 04.01.05, 17:47 agree, agree) a swoją drogą znaczy się same dupki w tej Wawce mieszkają, chyba czas sie stąd wynieść Odpowiedz Link
anula001 Re: kobieta w firmie 04.01.05, 17:52 Madziu, ja sie staram w dwoch watkach powiedziec ze mam gdzies, baaardzo gdzies co inni mowia. Co mnie obchodzi ze cos jest passe i publika mi nie bedzie klaskac. Sama sobie zakaszcze, znam swoja wartosc... Jak mieszkalam w wawie to mialam ataki smiechu co 2 minuty jak widzialam tych wylansowanych chlopcykow z nazeolwanymi wloskami, w takich samych butach, z taka sama barbie u boku. ALe wiesz co? jak ja szlam z moim wlochem za reke,to choc powiem Ci szczerze wygladalismy chyba passe, wszytskim tym barbie slina ciekla, bo zaden facet ich nigdy tak w zyciu nie traktowal... Odpowiedz Link
tbnh Re: kobieta w firmie 04.01.05, 17:58 no, dziewczeta, wartosc swoja trzeba znac. chyba stad bierze sie sila, pozwalajaca na zachowanie cech najbardziej swoistych? a czy wszyscy tu sa bez wartosci? chyba nie, zanim przeprowadzilam sie do wuwua nie znosilam tego miasta, teraz wiem, ze ludzie, ktorzy tu mieszkaja sa tacy, jak gdziekolwiek indziej. a klimat miasta - molochu to juz calkiem co innego Odpowiedz Link
anula001 Re: kobieta w firmie 04.01.05, 18:01 nie, nie wszyscy w wawie tacy sa, ale nie brak kretynow, zreszta w toruniu tez. Ale co tam czlowiek z natury jest idealista to sie ludzi ze sa jeszcze fajni ludzie))))))) Oprocz tych, ktorych juz zna Odpowiedz Link