Gdy dojdziemy do wniosku, że...

06.01.05, 22:00
...nic nie jest w stanie uratować długotrwałego związku i jedynym wyjściem
jest rozstanie - jak to zrobić aby kobieta jak najmniej ucierpiała?
    • zoskaanka Re: Gdy dojdziemy do wniosku, że... 06.01.05, 22:01
      oj, Kiciuś, dlaczego myślisz, że kobieta bardziej ucierpi?
      ja dziś pocieszałam mojego ex, że będzie lepiej, bo tak jakoś biedak się żalił,
      że mu źlesmile)))))
      • anula001 Re: Gdy dojdziemy do wniosku, że... 06.01.05, 22:03
        szczerosc, szczerosc, szczerosc. Nudna z tym jestem, wiem...
        • md0512 Re: Gdy dojdziemy do wniosku, że... 06.01.05, 22:12
          Cześć !!

          Nie wiem czy ta od razu szczerość jest taka dobra. Czytam posty na różnych
          forach - historie gdy tofacet był szczery i powiedział swojej pani co i jak
          prosto w oczy. To właśnie powodowało największy ból - i stwierdzenia typu "mój
          świat się zawalił".
          • anula001 Re: Gdy dojdziemy do wniosku, że... 06.01.05, 22:18
            tak czy tak zawali sie ten swiat.
      • md0512 Re: Gdy dojdziemy do wniosku, że... 06.01.05, 22:08
        Cześć !!

        Jeżeli propozycja rozstania wyjdzie od mężczyzny podczas gdy kobieta ma
        nadzieję będzie lepiej...
    • jumar1 Re: Gdy dojdziemy do wniosku, że... 06.01.05, 22:08
      Nie wiem MD jak to zrobic!Ja zawsze miałem tego pecha ze ponoc raniłem
      cholernie mocno.Zawsze zle mi z tym....chyba nie umiem delikatnie....sad((
      pzdr.
      • md0512 Re: Gdy dojdziemy do wniosku, że... 06.01.05, 22:16
        jumar1 napisał:

        > Nie wiem MD jak to zrobic!

        Ja też nie wiem i pytam z ciekawości po przeczytaniu na innych forach postów
        kobiet których świat po rozstaniu się zawalił, płakały po 2 tygodnie, itd.
        • jumar1 Re: Gdy dojdziemy do wniosku, że... 06.01.05, 22:18
          2 tygodnie płakac po związku?po swsplnych chwilach?wspólnych wakacjach?wsplnych
          kapielach?sniadaniach?lolacjach?jazdach po ciemnym miescie w samochodzie z
          ulubiona muzyką?trzymaniu sie za dłonie?sexie?.........
          ...ale pierdoły....2 tygodnie to ja płacze jak nie moge załozyc ulubionej
          koszuli bo jest w praniu.A po związku.....Ehhhhhh
          Pzdr.
        • zoskaanka Re: Gdy dojdziemy do wniosku, że... 06.01.05, 22:19
          md0512 napisał:

          > jumar1 napisał:
          >
          > > Nie wiem MD jak to zrobic!
          >
          > Ja też nie wiem i pytam z ciekawości po przeczytaniu na innych forach postów
          > kobiet których świat po rozstaniu się zawalił, płakały po 2 tygodnie, itd.

          dziwne jakieś te kobietysmile)))
          >
        • anula001 Re: Gdy dojdziemy do wniosku, że... 06.01.05, 22:19
          po 2 tyg?? To twardzielki, bo ja jak musialam sie rozstac ze swoim facetem po 5
          latach to plakalam 2 lata...I dodam, ze musialam zrobic to dosc radykalnie, i
          nie wiem czy bylam delikatna..
          • md0512 Re: Gdy dojdziemy do wniosku, że... 06.01.05, 22:24
            Nie wiem czy twardzielki... może po krótszych związkach z mniejszym
            zaangażowaniem...
        • pacio Re: Gdy dojdziemy do wniosku, że... 06.01.05, 22:22
          he he moje doświadczenia sa troche inne. Dziewcze wyczynaiło niesamowite
          historie łasica była niesamowita zalezało jej jak diabli.
          po tygodniu dowiedziałem się robi to wszystko tylko po to żeby za chwilę ze mną
          zerwać i postawić na swoim smile)

          nie mam sposbu, to zadanie dla don kichota

          Powodzenia !
          • anisua Re: Gdy dojdziemy do wniosku, że... 06.01.05, 22:28
            każdy z nas inny
            każdy inaczej przeżywa
            nie ma recepty idealnej

            i nie jest łatwo nigdy...
            zawsze któraś ze stron cierpi...
            i dotyczy to i kobiet i facetów...
            a ci ostatni czasem bardziej to przezywają.
            • pacio Re: Gdy dojdziemy do wniosku, że... 06.01.05, 22:30
              przypomniał mi się film "czego pragną kobiety" smile))
              • anula001 Re: Gdy dojdziemy do wniosku, że... 06.01.05, 22:31
                nie wiesz?smile
                • pacio Re: Gdy dojdziemy do wniosku, że... 06.01.05, 22:35
                  sprawdzasz ?
                  • zoskaanka Re: Gdy dojdziemy do wniosku, że... 06.01.05, 22:36
                    baaaaaaaaaardzo dyplomatyczniesmile)))
                    • pacio Re: Gdy dojdziemy do wniosku, że... 06.01.05, 22:40
                      nie wiem
                      niech mnie ktoś uświadomi smile
                      • anula001 Re: Gdy dojdziemy do wniosku, że... 06.01.05, 22:41
                        nieuwaznie film ogladales, hahhaaaaa
        • lgirl Re: Gdy dojdziemy do wniosku, że... 06.01.05, 23:52
          tak tak...
          miedzy innymi i ja sie wypowiadalam na ten temat
          na "samotni-dlaczego"
          ano płakałam
          i to bardzo mocno przeżyłam...
          bo nie ma nic gorszego
          niż prowadzenie "podwójnej" gry
          czyli - tu - opowiesci jak jest fajnie super hiper
          i w ogole zyc nie umierac
          a z drugiej strony wicie sobie nowego "gniazdka"
          jeszcze lepszego
          i nagle - ni z gruszki - ni z pietruszki
          (bo przeciez jest super hiper)
          tekst - CHCE BYC SAM
          a w tydzien albo 2 pozniej - info
          WIESZ wlasnie zamieszkalem z moja nowa
          ALE JESTEM SZCZESLIWY - jak nigdy dotąd...
          to co - przepraszam-
          co bylo przedtem?
          bo jak dla mnie
          to zwykly chamski cynizm i ironia...
          Prawda, tylko prawda
          chocby najgorsza, ale prawda
          - bez względu na morze łez
          - ale prawda jak będzie - na pewno
          będzie prościej!
          • md0512 Re: Gdy dojdziemy do wniosku, że... 07.01.05, 00:03
            Cześć !!

            Przeszłaś do tematu zdrady - czegoś czego ja się po prostu brzydzę. To
            najbardziej niedojrzały możliwy sposób postępowania. Ja miałem na myśli
            sytuację odejścia gdy na horyzoncie nie ma żadnej nowej osoby...
          • pacio Re: Gdy dojdziemy do wniosku, że... 07.01.05, 01:16
            zakładka nie wchodzi w grę
Inne wątki na temat:
Pełna wersja