śmiać mi się chce :)

13.01.05, 20:06
odezwał się do mnie znajomy, który nie rozmawiał ze mną od 2 lat. moi koledzy
twierdzili, że był we mnie zakochany (hahaha i jeszcze raz HA!). wymyśla
jakieś głupie preteksty żeby się spotkać, a ja nie mogę się z tego wyłgać...
ehh, kocham takie sytuacje... big_grinDD
    • anula001 Re: śmiać mi się chce :) 13.01.05, 20:16
      spotkac? a co on sie z choinki utrwal?? a moze w koncu przemyslal sprawe i wie
      ze Ty to TY..ale 2 lata, kurcze, dluuugo...
      • dzika_zdzicha Re: śmiać mi się chce :) 13.01.05, 20:28
        no właśnie, chyba się urwał. smile)) ja nie znoszę takiego niezdecydowania, takich
        małych chłopczyków - ja chcę partnera! o synku pomyślę jak już będę w
        związku! big_grinDDD
        • anula001 Re: śmiać mi się chce :) 13.01.05, 20:32
          oj, niezdecydowanych tez nie cierpie.mam tu takiego jednego, spotykalismy sie
          latem, cos sie biedak nie mogl zdecydowac czy w prawo czy w lewo..zaprosil mnie
          nawet do paryza, a co, taki byl, ale do tego wyjazdu nie doszlo, potem sie nie
          mogl zdecydowac czy moge z nim i z jego znajomymi na wakacje jechac, potem nie
          widzial czy chce isc ze mna na impreze, ciagle cos...Wiec ja za niego
          zdecydowalam..ale on chyba tez sie z choinki urwal, bo haha zamieszkac chcialby
          ze mna...Rozumiesz cos z tego???
          • dzika_zdzicha Re: śmiać mi się chce :) 13.01.05, 20:40
            rozumiem tyle, że facet potrzebuje mamusi, a nie partnerki. big_grinDDD ale takim
            dziękujemy, bye bye! smile
            • anula001 Re: śmiać mi się chce :) 13.01.05, 20:46
              nie wiem nawet czy mamusi, ale na pewno jakiegos guru czy cos..ja rozumiem
              wspierac faceta, doradzac mu, pomoc i znalezc rozwiazanie, ale ja nie noge zyc
              za tego kogos...i decydowac i za siebie i za niego...I co, spotkasz sie z tym
              swoim kumplem??
              • dzika_zdzicha Re: śmiać mi się chce :) 13.01.05, 20:50
                Aniu, ci niezdecydowani faceci to jakaś plaga! wszystkie moje koleżanki które
                są zakochane (nieistotne czy szczęśliwie czy nie) skarżą się właśnie na to
                niezdecydowanie. tylko że to mnie wcale nie pociesza, raczej przeciwnie!

                czy się spotkam - tak, ale na gruncie koleżeńskim. podobno chce żebym mu w
                czymś pomogła, ale niech sobie nie wyobraża za dużo. kiedyś mnie olewał, niby
                taki był zakochany a takie jazdy odpierniczał że lepiej nie mówić. no cóż... smile
                • anula001 Re: śmiać mi się chce :) 13.01.05, 21:07
                  c'est la viesmile ciekawe jaki prawdziwy jest powod spotkania???wink
    • mirrormirror Re: śmiać mi się chce :) 14.01.05, 15:11
      a może nieśmiały i tyle czasu potrzebował żeby sobie przemyśleć?może szansy mu
      nie dałaś?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja