Dodaj do ulubionych

najobrzydliwsza rzecz

16.01.05, 20:44
jaka wam się zdarzyła w życiu..
tak mi sie przypomniały początki mojej pracy..
przywieziono nam starszego pana
ale nie wiem czy chcecie tego słuchać????
--
Nigdy nie można przewidzieć rano,
co stanie się wieczorem...
Obserwuj wątek
            • anisua Re: najobrzydliwsza rzecz 16.01.05, 21:00
              heehehheheheeehhe
              nie wiem czy to dobry pomysł z tą lodówką był....
              bo potem różnie może byćwink)))))))))))
              choc ja też sie najadłam ,ale mnie juz raczej nie ruszawink)
              --
              Nigdy nie można przewidzieć rano,
              co stanie się wieczorem...
                • anisua Re: najobrzydliwsza rzecz 16.01.05, 21:41
                  dobra opowiadam..
                  miły dzień,popołudnie
                  ostry dyzur
                  panowie sanitariusze przywożą nam starszego pana
                  okrytego kocem
                  zabranym z domu
                  i miny maja nietęgie
                  ale usmiech błąka sie po ich twarzach
                  pytają gdzie połozyc pacjenta, my pokazujemy
                  a oni czy jestesmy pewne,że na to czyste łózko...
                  ja z kolezanką patrzę na siebie: tak .
                  a oni:lepiej byłoby gdybysmy mu kąpiel najpierw zrobiływink))
                  myslałysmy,ze sobie zarty robia,bo wesołe chłopaki z nich..
                  widzimy ,że pacjent ma problemy z oddychaniem
                  zle sie czuje,zgłasza,że go boli..
                  każemy kłaść go na łózko i nie robic sobie jaj

                  panowie połozyli pana wrazem z kocem na łóżku i poszli
                  my z kumpela zabieramy sie za rozbieranie pacjenta z koca, ubrań..
                  i nagle.......
                  patrzymy na siebie...
                  i nie dowierzamy własnym oczom!!!!!!!
                  po odwinięciu z koca
                  widzimy ,że po kocu , ubraniu, ciele faceta łażą.....glisty
                  pełno wijących sie malutkich glistek
                  są wszędzie
                  małee, wiekszee, wypasione..
                  facet prawdopodobnie lezał w domu na łóżku, na jakims sienniku
                  załatwiał potrzeby fizjologiczne pod siebie, więc zapaszek był..odjazdowy
                  i w tym ciepełku,wilgotnym środowisku wyległy się te obrzydlistwa....

                  potem przez parę godzin miałam wrazenie ,ze cos po mnie łazi....
                  pomimo kilkakrotnego mycia
                  a w nocy budziłam się parę razy...
                  pamiętam te cholerstwa do dziś
                  i to działo się w XX wiek w Krakowie

                  sorry za przydługie gadaniewink
                  --
                  Nigdy nie można przewidzieć
                  co stanie się wieczorem...
                    • anisua Re: najobrzydliwsza rzecz 16.01.05, 21:49
                      a zapomniałam dodać,ze byłam wtedy po obiedzie i kumpela też
                      i patrzyłysmy się na siebie nawzajem, która pierwsza......
                      --
                      Nigdy nie można przewidzieć rano,
                      co stanie się wieczorem...
                  • monikson Re: najobrzydliwsza rzecz 16.01.05, 21:46
                    o, kurka, mocna rzecz....
                    Kolezanka lekarka mi opowiadala ze przywiezli jej kiedys faceta z rana nogi, w
                    ktorej zalegly sie robale bo tak byla zaniedbana...
                    Anisu, ciezki kawalek chleba, naprawde...
                    • anisua Re: najobrzydliwsza rzecz 16.01.05, 21:50
                      to tez słyszałam..
                      ludzie boja sie wody
                      alee pomyśl to była mała rana
                      a tam cały faceet w ..robalach..............
                      --
                      Nigdy nie można przewidzieć rano,
                      co stanie się wieczorem...
                    • anisua Re: najobrzydliwsza rzecz 16.01.05, 21:53
                      a zapomniałam najlepszego powiedzieć...
                      wiecie ten koc zawinęłysmy w folie coby sie dziadostwo nie rozpełzło
                      i do śmieci..
                      a potem przychodzi żona,starsza zadbana pani
                      i ...upomina się o koc!!!!!!!!!!!!!
                      ręce mi wtedy opadły...

                      a pan rzeczywiscie bardzo sympatyczny był i ..zal mi go było...
                      --
                      Nigdy nie można przewidzieć rano,
                      co stanie się wieczorem...
                      • ins-ka Re: najobrzydliwsza rzecz 16.01.05, 22:08
                        Gdy to czytalam wyobrazalam sobie bezdomnego, schorowanego menela lezacego
                        gdzies na dworcowej lawce, a nie faceta, meza ... tym bardziej smutna ta
                        historia, ze gosc nie mogl liczc na opieke najblizszych.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka