nigdy nie cierpialem WALENTYNEK

02.02.05, 21:31
i to nie dlatego, ze jestem sam. po prostu nigdy!

nie znosilem amerykanskiej propagandy, anonimowych listow ktore zdarzalo mi
sie otrzymac (sic!) - no bo co to za sens pisac anonimowo? Nie znosze
OBOWIAZKOWEGO walentynkowania z druga polowa - jesli sie kochamy, to caly
czas; a jesli nie - to po co ciagnac farse?

takie pseudouroczystosci zawsze mnie niesmaczyly. jesli chce kogos poznac,
zwyczajnie podchodze, mowie: -jestem Kuba.. jakos dalej idzie. No to po co
kombinowac?

a jak ktos sie wstydzi, to znaczy ze nie chce tego kogos poznac na prawde ;P

tylko gdzie (no poza tym forum, oczywiscie wink poznac takich QA jak ja..hi hi

a wy co o tym sadzicie? jest ktos, kogo kreca okazje jak walentynki, dzien
kobiet, dzien chlopaka (jest taki wynalazek!) itp?

    • iberka Re: nigdy nie cierpialem WALENTYNEK 02.02.05, 21:33
      a ja je uwazam za swieto miloscismile szkoda tylko,ze od 2 lat zupelnie nikt o
      mnie w tym dniu nie pamietasad(((((((((((((
    • md0512 Re: nigdy nie cierpialem WALENTYNEK 02.02.05, 21:34
      Cześć !!

      Jak ja nie cierpię walentynek... makabra. Obserwuję za to ceny kwiatów smile .
      Dzień Kobiet - a i owszem, wtedy kupuję kwiaty kobietom w najbliższej rodzinie.
    • dzika_zdzicha Re: nigdy nie cierpialem WALENTYNEK 02.02.05, 22:24
      no tak, Walentynki to święto marketingowe i już. smile)))) farsy też nie lubię. i
      jeszcze te zakochane pary liżące się na ulicach, aż się wszystkiego
      odechciewa...
      • jumar1 Re: nigdy nie cierpialem WALENTYNEK 02.02.05, 22:59
        Jak sie kobieta domyc nie umie...to niech ja wyliże jakis amator Jej wdzieków!
        Zawiśc przez Ciebie przemawiasmile

        Pzdr.
        • dzika_zdzicha Re: nigdy nie cierpialem WALENTYNEK 02.02.05, 23:10
          Jumar, jak możesz, właśnie jadłam! tongue_outPPPPP

          a co do tej zawiści, dziękuję za komplement! smile))))))))) jestem też złośliwa,
          wredna i małostkowa. a w ogóle cha im wszystkim w de! ;DDDDDDDDDDDDDDDD
    • mariolka99 Re: nigdy nie cierpialem WALENTYNEK 02.02.05, 22:46
      He he;D W Walentynki ZAWSZE albo akurat się z kimś rozstałam, albo pokłóciłam
      albo zmądrzałam i odeszłam...Świeto mi obojetne, bo nigdy nie mam go z kim
      obchodzić;D
      • iwona2727 Re: nigdy nie cierpialem WALENTYNEK 02.02.05, 23:05
        to witaj w klubie.. w tym roku mam podobnie.. Ale dramatu nie bedzie,
        przezyje smile W ubieglym roku poszlam SAMA na "Moje wielkie greckie wesele" i
        swietnie sie bawilam. ktos probowal zlapacmniena kom, na szczescie w kinie
        wylaczam smile moze w tym roku tez cos podobnego wymysle.. ( w sensie kino )
Inne wątki na temat:
Pełna wersja