czy kobiety chodzą na podryw

02.02.05, 22:44
1) zawsze ciekawiło mnie, czy kobiety np. idą gdzieś (do klubu, kawiarni - no
właśnie, gdzie) z zamiarem przespania się z facetem? i tylko tyle..

Bo facetom to się zdarza ;P.

2)I jakie jest kryterium doboru ewentualnego obiektu/ co pogrąża takiego
kandydata.

3)No i co robią żeby swój zamiar doprowadzić do skutku...

Jednym słowem, jak ma taki facet, co szuka, wyłowić taką, która szuka? no bo
przecież nie będzie chodził po kawiarni i zaczepiał WSZYSTKICH samotnych babek
- pomijając fakt, że pewno przy trzeciej dostałby po mordzie, to żadna by się
nie ujawniła boby na kurwę wyszła...

może temat śmieszny, ale dla mnie nurtujący. słyszałem, że owszem, ale niema
odpowiednich facetów... No ale w takim razie, to czy one chcą się przespać,
czy do ołtarza go rano ciągnąć?

więc tak pytam, bo chyba po to komunikujemy, żeby jakiś skutek był tego - no
to może tak w kwestii edukacyjno - porozumieniowej? wszystkim będzie łatwiej!

Kochane Panie! Bardzo proszę o odwagę!
(w sprawie nagród rzeczowych, liczę na konrado! wink))
    • iberka Re: czy kobiety chodzą na podryw 02.02.05, 22:48
      nie chodze....ale przy okazji bytnosci gdzies poa domem obserwuje głownie
      zachowanie,slownictwosmile a pozniej jak jest ok to moge sie usmiechnacwink i
      zaczac rozmowe....jesli jest to sytuacja siedzaca czyli
      knajpka,kawiarnia....ostatnio nawet szkolawink
    • dzika_zdzicha Re: czy kobiety chodzą na podryw 02.02.05, 22:55
      hej! smile)) nie mogę pisać, o wszystkich kobietach - ale o sobie i tym, co
      obserwuję. so:
      1 - gosh no, nie popieram tego, mogę pójść do klubu żeby kogoś poznać, ale od
      razu przespać się? nie chcę marnować energii na przypadkowy sex - trzeba liczyć
      się z konsekwencjami (dziecko???), no i któraś ze stron może się niechcący
      zaangażować. żeby pójść z facetem do łóżka, musiałabym go kochać...

      co do innych dziewczyn - raczej chodzą do klubu. wiesz, słyszałam jeszcze o
      takich specjalnych miejscach, to nie są agencje towarzyskie, ale przychodzą tam
      babki i faceci żeby posexić... no cóż. bez komentarza.

      2 - co pogrąża kandydata? brak szacunku i głupota big_grinDDDDDDD

      3 - o rany, skąd mam to wiedzieć? smile))) gdybym chciała się tylko przespać z
      facetem, ubrałabym się wyzywająco i tak samo bym się zachowywała. ale często
      pozory mylą - widzisz na ulicy jakąś szarą myszkę, ale nawet się nie domyślisz
      jaki ona ma temperament! big_grinDDDDDD

      pozdro.
      • anisua Re: czy kobiety chodzą na podryw 02.02.05, 22:59
        dzika_zdzicha napisała:

        - trzeba liczyć
        > się z konsekwencjami (dziecko???), no i któraś ze stron może się niechcący
        > zaangażować.

        i jeszcze parę innych konsekwencjii.. hiv, wzw i inne małe przyjemności....
        • lady_milka Re: czy kobiety chodzą na podryw 04.02.05, 12:58
          anisua napisała:

          > dzika_zdzicha napisała:
          >
          > - trzeba liczyć
          > > się z konsekwencjami (dziecko???), no i któraś ze stron może się niechcąc
          > y
          > > zaangażować.
          >
          > i jeszcze parę innych konsekwencjii.. hiv, wzw i inne małe przyjemności...
          KOBIETY !!! Czy wy kiedykolwiek słyszałyście o prezerwatywach. Jakie dzieci ,
          jaki HIV jeśli coś się robi "z głową" to jest to bezpieczne. Co do zaagażowania
          trudno jest to wilczone w ryzyko.
          • anisua Re: czy kobiety chodzą na podryw 04.02.05, 19:47
            a słyszałyśmy o prezerwatywachwink))))
            ale nawet z nimi można się zarazić....

            --
            Nigdy nie można przewidzieć rano,co stanie się wieczorem...
            • lady_milka Re: czy kobiety chodzą na podryw 06.02.05, 17:14
              jak sie nie uważa tol nawet katarem można sie zarazić i wcale do tego nie trzeba
              bliższych kontaktów
              • anisua Re: czy kobiety chodzą na podryw 07.02.05, 22:38
                a można katarem,można..
                i cholera nie chce przejść i trzyma tydzień albo dłużej
                i nie jest przyjemniewink))
      • coobad Re: czy kobiety chodzą na podryw 02.02.05, 23:11
        no i właśnie: widzisz szarą myszkę i SKĄD NIBY MASZ WIEDZIEĆ O TYM TEMPERAMENCIE?!

        czyli np. mroczny przedmiot pożądania, to czysta fikcja?! nie sądzicie, że to
        jednak pokutuje model chrześcijański?

        czytałem o jakiejś wyspie (tropiki, ale więcej nie pamiętam) gdzie ludzie uznają
        seks za coś najnormalniejszego na świecie, tak że jak przypłynęli tam autorzy
        opowieści statkiem, kobiety tamtejsze chętnie poszły z nimi po prostu do łóżka,
        bo to było NORMALNE

        "czemu się boisz głupia...
        czemu seks jest dla nas tabu?
        muszę najpierw skończyć studia.
        a ja zdobyć jakiś zawód"

        No właśnie, czemu jest tabu - wszak jest taką samą czynnością życiową jak
        jedzenie czy spanie.

        Więc dlaczego nikogo nie dziwią miejsca, gdzie ludzie spotykają się po to, żeby
        spać - hotele,
        sikać - szalety publiczne,
        jeść - restauracje i stołówki,
        uprawiać sport - sale treningowe,
        czytać - biblioteki/czytelnie,

        a żeby uprawiać seks - to już obraza moralności!?

        hę?
        • dzika_zdzicha Re: czy kobiety chodzą na podryw 02.02.05, 23:17
          hej, a gdzie ja mówiłam o chrześcijaństwie, co?

          nie zgadzam się, że sex jest tym samym, co spanie czy jedzenie. w sexie
          konsekwencje dzielą się na co najmniej dwie osoby.

          nie jestem przeciw sexowi, ale nie popieram - przynajmniej u siebie - sexu bez
          uczuć. może to tchórzostwo, brak postępowości, ale to jest moje zdanie.
        • zapalniczka Re: czy kobiety chodzą na podryw 06.02.05, 18:59
          fakt ze seks jest czym najzupelniej normalnym i dla ludzi, ale nie mozemy zyc wedlug przekonania "robta co chceta" i rewolucji na model dzieci kwiatow biegajac nago po ulicach i oddajac sie przyjemnosci w bramie na rynku.
          to jest temat tabu - owszem, ale dla ludzi ktorzy go uprawiaja juz nie, przeciez w zwiazku rozmawia sie o swoich potrzebach i wg mnie wlasnie o to chodzi. inne osoby sa zbedne... grunt ze on/ona wie...
          i nigdy nie bedzie czyms na poziomie spania i jedzenia ! bo to chyba nie jest porownywalne... dzielisz sie z kims swoja miloscia i cialem a nie kromka z salami smile
    • anula001 Odswiezam tmat, bo wlasnie zauwazylam, hehe 04.02.05, 10:55
      Wychodze do pubow itd, i jest normlana rzecza, ze skoro tak sie zlozylo w moim
      zyciu ze jestem teraz singlem, to chcialabym kogos poznac, ale nie ide z mysla
      ze "wyrwe" kogos, przespie sie i finito. Takie cos nie interesuje mnie, bo tez
      i kolesie, ktorzy tylko po to chodza do knajp jakos nieszczegolnie mnie
      pociagaja.
      Raz w zyciu mialam tzw przygode jednonocna, i wiem na pewno ze to nie dla mnie,
      pozostawia niesmak, nie mowiac juz o tym ze sex byl..powiedzmy sobie taki
      bardzo sobie..

      Co dyskwalifikuje ewentualny obiekt podrywu? glupota, buractwo wychodzace spod
      pieniedzy, brak poczucia humoru i agresja. Oczywscie nie mowie o takich
      sprawach jak szacunek, to oczywiste. I nadmierne uzywanie alkoholu, brrrrrr.

      A co zrobic zeby poznac i wyrwac kogos?? Ubrac sie jak lalka barbie, siedziec i
      saczyc jednego drina przez caly wieczor w nadziei,ze ktos sie
      zlituje,postawi...a potem sie jemu postawi (sorry za doslownosc), ale chodzac
      juz tyle lat po knajpach i pubuch widze takie dziewczyny, niezmiennie mam
      polewke z tych samych oklepanych numerow, na ktore faceci od laaaaat lecawink)
      Ale co to za faceci??
      • lady_milka Re: Odswiezam tmat, bo wlasnie zauwazylam, hehe 04.02.05, 13:04
        Ja idąc do knajpki lubie się bawić i wszystkich na około kokietuje. Potrafie
        podejść do faceta powiedziec mu że jest fajny i że chciałabym jego nr telefonu w
        1 przypadku na 10 nie dostaje tego czego chce. Bardzo żadko zdarza mi sie
        przespać z facetem ledwo co poznanym ale wtedy jest to bardzo mocna chemia.
        Natomiast kiedy widze że uderza do mnie koleś z piwem w łapie w w koszulce
        wpuszczonej do spodni i adidaskach który mówi do mnie ello maleńka uciekam z
        krzykiem.
        • anula001 Re: Odswiezam tmat, bo wlasnie zauwazylam, hehe 04.02.05, 13:07
          > Natomiast kiedy widze że uderza do mnie koleś z piwem w łapie w w koszulce
          > wpuszczonej do spodni i adidaskach który mówi do mnie ello maleńka uciekam z
          > krzykiem.

          albo taki juz na maxa pijany, pyta sie: co mala, pogibiemy sie?? Boszzzzz,
          gibaj sie sam mowie i uciekamsmile
          ale najwiekszy ubaw mam z dresiarzy - jak tancza to szeleszczasmile) hahahahhaa
          aha, no i goscie ze swetrem wpuszczonym w spodnie - to pewnie po to zeby sobie
          postury dodacwink
          • lady_milka Re: Odswiezam tmat, bo wlasnie zauwazylam, hehe 04.02.05, 13:49
            ja na szczeście chodze tam gdzie "osoby w strojach sportowych maja zakaz wstępu"
            ale raz kumpel wyciągną mnie w takie miejsce gdzie nie ma "selekcji" miało być
            zajeiście. Dres na dresie dresa popycha.
            • anula001 Re: Odswiezam tmat, bo wlasnie zauwazylam, hehe 04.02.05, 13:59
              nie ma to jak selekcja, w toruniu nie ma jeszcze tej instytucji i naprawde
              zaluje, bo mieszkajac swego czasu w wawie podobalo mi sie to. Tych dresow i tak
              juz nie ma tyle co kiedys, a moze ja juz do innych knajp chodze dla ludzi
              blizek 30tkiwink)
              • lady_milka Re: Odswiezam tmat, bo wlasnie zauwazylam, hehe 04.02.05, 14:57
                zapraszam do kraka, mamy fajne knajpki i jest w nich na czym oko zachaczyć smile.
                Selekcja raczej mocna min. 21 lat i zero sportowych ciuchw raz był problem jak
                organizowałyśmy wieczór panieński znajomej ja z kumpelą oczywiście szpile
                staranny kmakijaż ja oczywiście miałał łowić facetów dla panny młodej a jej
                druchna przyszła ubrana bardziej jak na ognisko, byl problem gdzie iść. tak wiec
                zapraszam do kraka
                • anula001 Re: Odswiezam tmat, bo wlasnie zauwazylam, hehe 04.02.05, 15:24
                  a dziekuje za zaproszenie, matko czlowiek jaki rozchwytywanysmile)
    • eevvaa Re: czy kobiety chodzą na podryw 04.02.05, 20:49

      Fajnie jest się pobawic, pożartować, poflirtować, ale sex - to jest coś
      poważniejszego - nie można tego traktować jak wypicie piwa...

      ewa

      "życie jest piękne - tylko trzeba to jeszcze zauważyć"
    • mariolka99 Re: czy kobiety chodzą na podryw 06.02.05, 19:17
      Podryw-tak. Bardzo chętnie. Tyle że jak już wiem że mam faceta na każde
      skinienie...to trace nim zainteresowanie. Za leniwa jestem poprostu, nie chce
      mi sie;D Zeby zaciągnąć mnie do łózka trzeba się baaaardzo nachodzić, ale
      poflirtować-z przyjemnością. Tak więc nie nadaję się na przygodne podrywki,
      zresztą szybko się angażuję, po co mi to? ;D
      • anula001 Re: czy kobiety chodzą na podryw 06.02.05, 19:22
        bylam wczoraj w klubie, tancze podchodzi do mnie jakis chlopak, widze ze troche
        juz pod wplywem alkoholu, w rece oczywiscie kolejne piwo, i cos do mnie mowi.
        Jak Boga kocham myslalam ze obcokrajowiec, bo strasznie faflunil, i juz
        chcialam zagajac po angielsku, ale sie w pre zorientowalam po tym jak mi kolega
        powiedzial ze to jednak Polak.. no coz, wypil tyle ze moglby prowdzic lektoraty
        z j. obcego na uniwerku. Podryw w fajnym stylu, nie ma co...
        • lady_milka Re: czy kobiety chodzą na podryw 07.02.05, 09:00
          anula a mieli "swederki" wpuszczone do spodni ??
Inne wątki na temat:
Pełna wersja