powiem krótko - chujnia mrok ;)

18.02.05, 19:14
No i stało sięsmile Wkroczyłam na wojenną ścieżkę z szefową.. długo się zbierało,
ale w końcu pękłosmile
Z jednej strony czuję niesmak całej sytuacji, bo to żenujące, aż mnie cały
człowiek boli, a z drugiej mam dziką satysfakcję że w końcu ktoś jej się
postawił smile)) Jupi!smile
Ale jak się dzisiaj nie napiję to nie zasnę do środywink))
    • anima Re: powiem krótko - chujnia mrok ;) 18.02.05, 19:16
      monikson napisała:

      > No i stało sięsmile Wkroczyłam na wojenną ścieżkę z szefową.. długo się zbierało,
      > ale w końcu pękłosmile
      > Z jednej strony czuję niesmak całej sytuacji, bo to żenujące, aż mnie cały
      > człowiek boli, a z drugiej mam dziką satysfakcję że w końcu ktoś jej się
      > postawił smile)) Jupi!smile
      > Ale jak się dzisiaj nie napiję to nie zasnę do środywink))

      ktoś czyli Ty?
      a jak to jest, jak boli cały człowiek? wink
      tak czy inaczej - gratuluję - trzeba twardym być, nie miętkim!
      • monikson Re: powiem krótko - chujnia mrok ;) 18.02.05, 19:22
        Dziękismile Zrobiłyśmy to razem z kumpelą, ona miała już przesrane wcześniej, ja
        mam od dzisiaj... smile I kurde, wiem, że mogę zacząć się pakować, ale nie żałujęsmile))

        A jak boli czlowiek? Noo, boli po prostusmile
        • anima Re: powiem krótko - chujnia mrok ;) 18.02.05, 19:30

          szczerze mówiąc - podziwiam. wielokrotnie bylam w sytuacjach, w których resztką
          rozsądku hamowalam się, by nie "wygarnąć" szefowej. nigdy nie byłam w stanie
          tego zrobić. w końcu powiedziałam jej, że odchodzę. zabolało ją, zmartwiła się,
          mam niewielką z tego satysfakcję, ale tylko niewielką.
    • cafe_justysia Re: powiem krótko - chujnia mrok ;) 19.02.05, 10:14
      Ja miałam wojenną ścieżkę z moją byłą(na caaaałe szczęście) kierowniczką tyle
      tylko że ja się jej nie postawiłam a dusiłam wszysko w środku a ona i tak
      wiedziała,że jej nie cierpię (i vice versa!!!) W sierpniu zeszłego roku mnie
      wywaliła a ja i tak wróciłam bo obecna kierowniczka jest fajna i z nią zawsze
      miałam dobre układy!!
Pełna wersja