byłam kiedyś singlem teraz nie jestem i...

03.03.05, 14:07
nie wiem czy to takie super jest...
Nie daje rady
Chyba sie zakochałam po uszy, bo myśleć o nim nie przesataje...
Wyznaliśmy sobie już miłość i wszystko było by pięknie ale nie jest...
Jestem strasznie podejrzliwa,zazdrosna, boję się, że on coś ukrywa.
Piszą do niego jakieś dziewczyny sms-y, maile on niby twierdzi, że na nie nie
odpowiada bo ma mnie i nie odczuwa potrzeby by odzywac się do innych... a
piszą bo był wczesniej sam za nim mnie poznał jakiś czas no i powinnam to
zrozumiec że ma koleżanki czy znajome...
pomóżcie mi
co mam robić jak myśleć? mam go sprawdzać? Czy zaufanie może przyjść z
czasem?
    • ancia_m Re: byłam kiedyś singlem teraz nie jestem i... 03.03.05, 14:38
      Lola, błagam nie bądź zazdrosna, bo to najgorsza rzecz jaka może być!!!
      Przecież to normalne, że on ma swoje życie, bo miał je przed Tobą! Ty nie masz
      koleżanek, kolegów? To sa tylko maile, smsy, nie rób mu wymówek. Jeśli na
      początku zaczniesz mu zabraniać, to aby odpisać komukolwiek będzie robił z tego
      tajemnice, kłamał, ukrywał.
      Poza tym w pewnym momencie będzie miał dość, że go ograniczasz, a to nie wróży
      niczego dobrego...
      I pod żadnym pozorem go nie sprawdzaj, bo nie od tego jesteś. Po prostu
      rozmawiajcie...

      Pozdrawiam serdecznie smile
      • lola_81 Re: byłam kiedyś singlem teraz nie jestem i... 03.03.05, 14:53
        Masz racje. Ja wiem, że powinnam to wszystko zrozumieć, ale kiedy tak naczytam
        się o tym, że faceci potrafią tak oszukiwać... kiedy twierdzą, że nie odpisują
        na maile czy smsy a okazuje się że odpisuja kiedy dziewczyna sprawdzi np jego
        telefon. Ja nie mam zamiaru sprawdzać jego telefonu bo tu nie o to chodzi,
        chciałabym tylko, żeby on był ze mną szczery... żeby było tak jak mówi. I, że
        jak mówi - nie odpisałem to nie odpisał. piszesz by rozmawiać... rozmawiamy ale
        przecież nie moge ciągle siać podejrzeń bo powie, że nie ufam mu wcale, albo że
        jestem przeczulona... może i jestem bo chciałabym mieć go tylko dla siebie sad
        • ancia_m Re: byłam kiedyś singlem teraz nie jestem i... 03.03.05, 15:03
          Wiesz, ja też może jestem troszke juz przewrażliwiona, ale własnie przez
          zazdrość, ktoś po mału doprowadza mnie do frustracji, przeczytaj jak chcesz :
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23941&w=21175675 i wyciągnij wnioski,
          bo to doprowadziło do odwrotnych skutków niz chyba miało....

          Wiadome jest, że jak kochasz to chcesz go mieć tylko dla siebie, ale na dłuższą
          metę to nie jest dobre rozwiązanie. Ty powinnaś mieć znajomych/hobby poza nim i
          on również.

          Wierze, że Wam sie ułoży smile)
          • lola_81 Re: byłam kiedyś singlem teraz nie jestem i... 03.03.05, 15:14
            tak tylko to jest innym przypadek - ja w odróżnieniu jestem z nim. Tworzymy
            parę, kocham go, on kocha mnie (tak mówi). Bycie zazdrosnym jest chyba normalne
            w takim przypadku ale boję się żeby to nie doprowadziło do jakiejś obsesji...
            Jeszcze niegdy tak nie miałam i martwi mnie to. Może dlatego, że czuję, że on
            to własnie ten na którego czekałam i nie chce go stracić... Boże gdybyście
            wiedzieli co ja w sobie noszę... tyle uczuć, emocji... ale życie nauczyło mnie
            że nie można bezgranicznie ufać bo można się przejechać...
            • ancia_m Re: byłam kiedyś singlem teraz nie jestem i... 03.03.05, 15:26
              A czemu ta sytuacja jest inna? Zazdrość jest zazdrością i pokazałam ci jak
              czuje się druga strona. Mogliśmy zostać przyjaciółmi, znajomymi, ale on
              doprowadza mnie do szału czym wszystko to co było popsuł.

              Poza tym to normalne, że pojawiają sie obawy, ale ważne by z nimi walczyc, by o
              nich rozmawiać i by się ich wyzbywać.

              I jeszcze jedno pytanie: długo jesteście już razem czy to bardzo świerzy
              związek?
              • lola_81 Re: byłam kiedyś singlem teraz nie jestem i... 03.03.05, 15:34
                to świerzy związek bo trwa trochę ponad 2 miesiące
                • ancia_m Re: byłam kiedyś singlem teraz nie jestem i... 03.03.05, 15:37
                  lola, będzie dobrze, musisz postarać się po prostu zaufac smile
                • nom73 Re: byłam kiedyś singlem teraz nie jestem i... 04.03.05, 08:41
                  lola_81 napisała:

                  > to świerzy związek bo trwa trochę ponad 2 miesiące

                  ... po dwóch miesiącach wyznaliście sobie miłość?

                  PS. świeży
                  • lola_81 Re: byłam kiedyś singlem teraz nie jestem i... 04.03.05, 08:49
                    sorry za byki zdarza sie

                    miłość to on mi wyznał dużo wcześniej... ja jemu też wyznałam ale później
                    pierwszy raz mi sie coś takiego przytrafiło
                    nigdy nie wierzyłam, że można tak szybko kogoś pokochać
                    ale można... naprawde
    • aniutek11 Re: byłam kiedyś singlem teraz nie jestem i... 03.03.05, 14:56
      spokojnie moja droga, ufać znaczy kontrolować, ale bez przesady. Zalecam
      ostrożność, ale pilnuj się aby nie przerodziła się ona w obsesję. Jeśli coś
      zacznie się dziać to na pewno to wyczujesz. Trzymaj rękę na pulsie, ale nie daj
      się zwariować. Nie przesadzaj też z tym sprawdzaniem, bo to jest chore. Trochę
      więcej wiary w drugiego człowieka, bo możesz schrzanić i potem żałować. Jeśli
      nie do końca mu ufasz, to postaraj się znaleźć tego przyczynę.
      • coobad Re: byłam kiedyś singlem teraz nie jestem i... 03.03.05, 15:12
        ja raczej do kontaktów służbowych: ufać i kontrolować,
        do intymnych - ufać albo kontrolować.

        wiem, że to nie jest łatwe, ale albo się kochacie i chcecie być ze sobą, albo nie.

        jeśli tak - nie ma potrzeby wzajemnie się kontrolować. jeśli nie - co ma
        kontrola dać?! nakręci tylko niepotrzebne napięcia pomiędzy wami.

        jeżeli cokolwiek miałoby się wydać - wyda się. jeżeli nie ma co się wydać -
        kontrola jest niepotrzebna big_grin

        ja uważam, że kazde powinno zachować maksimum swoich kontaktów, poczynań, spraw.
        jednak JAWNIE big_grin wiadomo z kim kto się spotyka, gdzie jest. poza tym - to
        moje/twoje życie i w najlepiej pojętym interesie związku jest, aby oboje
        zachowali jak najwięcej własnych spraw.

        ciężko sie z tym pogodzić, zwłaszcza w fazie pierwszgo amoku wink jednak takie
        podejście później baaaaaardzo procentuje.

        ja jestem potwornie samowolny, ale na to samo pozwalam drugiej stronie big_grin

        jednak - jeszcze gorsze, uważam, jest ukrywanie własnych oczekiwań. ono rodzi
        zawsze frustrację! dlatego - jeśli WIESZ, że wymagasz 100% adoracji: powiedz to
        wprost! inaczej, pomimo zakochania, pomimo najlepszych chęci, itp, nie dogadacie
        się big_grin

        życzę szczerości, prostych rozwiązań i... duuuuuużo wolności wink
    • lola_81 Re: byłam kiedyś singlem teraz nie jestem i... 03.03.05, 18:04
      fatalnie sie czuje sad((
      czuje jak mi się nazbietrało... chyba nie wytrzymam i sie rozkleje
      jedna była dzwoni do niego... nie wiadomo po co
      inna pisze sms-y , maile
      ktos puszcza mu sygnały z zastrzezonego numeru...
      anonimowa wielbicielka sle walentynkę...
      to wszystko mnie przerasta...
      za bardzo mi na nim zależy nie chce sie z nikim nim dzielić!!
      i nie wierze, że do ani jednej nie odpowiedział
      nie wierze...
      • jumar1 Re: byłam kiedyś singlem teraz nie jestem i... 03.03.05, 18:11
        A jak odpowiedział to co??
        Napisał smsa...zadzwonił..zamienił słowo,...
        Co do cholery ma znaczyć fakt,ze facet odpisze na smsa swojej byłej?
        Zrób tak ze gdy on wrócic z pracy,bedzie widział w Tobie kobiete,osobe która
        jest dla niego jedyna!
        Mnie się wydaje ze jak go widzisz to masz ochote bardziej rzucic sie na jego
        tel. komórkowy niz na niego!!!
        I dobra rada!:
        ..jesli nie potrafisz znieśc mysli ze ktoś mu napisze smsa...to daruj sobie i
        jemu...predzej czy pózniej miarka sie przebierze i facet sie spakuje!

        Pzdr.
        • zoskaanka Re: byłam kiedyś singlem teraz nie jestem i... 03.03.05, 18:30
          jumar1 napisał:

          > A jak odpowiedział to co??
          > Napisał smsa...zadzwonił..zamienił słowo,...
          > Co do cholery ma znaczyć fakt,ze facet odpisze na smsa swojej byłej?
          > Zrób tak ze gdy on wrócic z pracy,bedzie widział w Tobie kobiete,osobe która
          > jest dla niego jedyna!
          > Mnie się wydaje ze jak go widzisz to masz ochote bardziej rzucic sie na jego
          > tel. komórkowy niz na niego!!!
          > I dobra rada!:
          > ..jesli nie potrafisz znieśc mysli ze ktoś mu napisze smsa...to daruj sobie i
          > jemu...predzej czy pózniej miarka sie przebierze i facet sie spakuje!
          >
          > Pzdr.


          sama bym tego subtelniej nie ujęłasmile)))))
        • lola_81 Re: byłam kiedyś singlem teraz nie jestem i... 04.03.05, 07:57
          A jak odpowiedział to ok tylko niech mi o tym mówi. Oczekuje poprostu
          szczerości a wiem, że faceci boją się powiedzieć czasem prawdę.
          A nie wiem czy Ty nie miał byś nic przeciwko gdyby osoba która kochasz odzywała
          się do swojego byłego. Skoro tak to chyba niezbyt normalne tak uważam.
          I nie mam ochoty sprawdzac jego telefonu, jak ma cos wyjść na jaw to wyjdzie
          ale napewno nie posune się do takiej kontroli. Zresztą jak przy mnie przychodzi
          sms to sam mi go daje do przeczytania.
          A jesli chodzi Ci o to spakowanie sie faceta to też o tym z nim rozmawiałam, że
          nie chciałabym żeby myślał, że mam na jego punkcie jakąś obsesję i że nie chce
          byc taka podejrzliwa - on odpowiedział mi na to, że bardzo się cieszy, że tak
          jest i że mówię mu o tym bo to dla niego znak że naprawde mi zależy.
          • zoskaanka Re: byłam kiedyś singlem teraz nie jestem i... 04.03.05, 09:18
            lola_81 napisała:

            > A jak odpowiedział to ok tylko niech mi o tym mówi. Oczekuje poprostu
            > szczerości a wiem, że faceci boją się powiedzieć czasem prawdę.
            > A nie wiem czy Ty nie miał byś nic przeciwko gdyby osoba która kochasz
            odzywała
            >
            > się do swojego byłego. Skoro tak to chyba niezbyt normalne tak uważam.
            > I nie mam ochoty sprawdzac jego telefonu, jak ma cos wyjść na jaw to wyjdzie
            > ale napewno nie posune się do takiej kontroli. Zresztą jak przy mnie
            przychodzi
            >
            > sms to sam mi go daje do przeczytania.
            > A jesli chodzi Ci o to spakowanie sie faceta to też o tym z nim rozmawiałam,
            że
            >
            > nie chciałabym żeby myślał, że mam na jego punkcie jakąś obsesję i że nie
            chce
            > byc taka podejrzliwa - on odpowiedział mi na to, że bardzo się cieszy, że tak
            > jest i że mówię mu o tym bo to dla niego znak że naprawde mi zależy.


            o tak wczesnej porze nie chce mi się pisać całego wykładu na temat zasad
            działania związku, wię napiszę krótko:
            1. duzo się jeszcze, Lola musisz nauczyć
            2. czy wiesz, co to jest ZAUFANIE i jak się je zdobywa? raczej niesad w związku
            z tym patrz pkt. 1
            • lola_81 Re: byłam kiedyś singlem teraz nie jestem i... 04.03.05, 09:49
              Nie wiem co chcesz powiedziec przez to, że dużo się jeszcze musze nauczyć.
              Skoro tak piszesz to pewnie Ty wszystko wiesz i na wszystko masz zawsze
              odpowiedź. Pogratulowac tylko, że Ty już niczego uczyć się nie musisz.
              Taka jesteś mądra to wypowiedz sie konkretnie czyt. całym zdaniem a jak nie
              masz zamiaru sie zagłębiac to po co w ogóle się wypowiadasz?
              I uważasz, że nie wiem czym jest zaufanie jak się je zdobywa?
              Czemu tak uważasz?
      • aniutek11 Re: byłam kiedyś singlem teraz nie jestem i... 03.03.05, 18:25
        wyluzuj, nie warto się tym przejmować jak nic się strasznego nie dzieje. Poza
        tym nie ma się po co przejmować rzeczami, na które nie mamy żadnego wpływu.
        Pogadj z nim o tym, powiedz co cię boli, będzie się jakoś musiał do tego
        ustosunkować. Powiedz czego oczekujesz, i niech on zrobi to samo. Poszukajcie
        kompromisu, bo w końcu wpadniesz w paranoję, zrobisz coś głupiego i to będzie
        na tyle. Ani on, ani ty nie macie wpływu na to, że jakaś była pisze czy dzwoni,
        a może robi to specjalnie żeby cię zdenerwować? POGADJ Z NIM KONIECZNIE, bo
        możesz się doprowadzić do niezbyt miłego stanu.
        • lola_81 Re: byłam kiedyś singlem teraz nie jestem i... 04.03.05, 07:49
          Porozmawiałam z nim o tym... od razu lepiej
          Nie ma to jak szczera rozmowa. A ja już układałam sobie "czarny scenariusz"
Inne wątki na temat:
Pełna wersja