Niektore babki mysla stereotypowo

14.03.05, 19:48
dlaczego jak feministka to nie depiluje nog?
mnie sie wydaje ze feminizm polega na troche czyms innym niz to co opisane w
watku zapaniczki pt. "nie cierpie:..
    • zapalniczka Re: Niektore babki mysla stereotypowo 14.03.05, 19:50
      ania nie bierz tak wszystkiego doslownie... bo pomysle zes feministka wink
      • anula001 Re: Niektore babki mysla stereotypowo 14.03.05, 19:51
        nie wzielam wszystkiego doslownie, i wcale sie nie boje zeby tak pomysleli. malo
        mnie interesuje co ludzie mysla o mnie, chyba to na starosc mi tak przyszlowink
        jestem feministka jesli feminizm rozumiec jako rownoprawnienie, ot co..
        • zapalniczka Re: Niektore babki mysla stereotypowo 14.03.05, 20:01
          ania ja tez jestem za rownouprawnieniem, kobiety maja za duzo przywilei w
          dzisiejszym swiecie, facet jest zawsze pokrzywdzony, prawo do opieki - matka,
          ojciec decyduje w waznych sprawach a jest odsuwany zazwyczaj na bok, kobieta
          100 % wynagrodzenia za czas choroby w ciazy a co z facetem, gdzie my
          zmierzamy... tongue_out
    • nom73 Re: Niektore babki mysla stereotypowo 14.03.05, 19:50
      anula001 napisała:

      > dlaczego jak feministka to nie depiluje nog?
      A po co ma depilowac? Mi tam owlosienie na nogach nie przeszkadza. smile
      • anula001 Re: Niektore babki mysla stereotypowo 14.03.05, 19:52
        jesli nie przeszkadza obu stronom, to luzik. wszystko rzecz gustu i upodobansmile
    • tygrysio_misio Re: Niektore babki mysla stereotypowo 14.03.05, 19:53
      a ja mysle ze to co ty nazywasz feminizzmem to ruch o prawa socjalne i nie
      powinno sie go rozgraniczac na kobiety/homosexualistow/czarnych/swierki/chomiki

      co co inne nazywaja feminizmem to proba tlumaczenia swej bezsilnosci (bo jak
      nie jestem kieowniczka to temu ze jestem baba)

      nie ma feminizmu......albo sie walczy o przawa wszystkich albo uprawia sie
      oblude
      • anula001 Re: Niektore babki mysla stereotypowo 14.03.05, 19:58
        nie chodzi mi o babki chodzace z walkiem na manify, o kobiety terroryzujace
        swych facetow, ze ci boja sie sprawic swej ukochanej niespodzienke. nie chodzi
        mi tez o schizke w stylu USA - wszedzie tylko oskarzenia, mobbing itd.
        Chodzi mi o to zeby kobieta i mezczyzna byli traktowani rowno - wobec prawa,
        przez innych.
        Ze kobiety nie sa druga kategoria czlowieka, i bez faceta nie funkcjonuja - a
        wierz mi znam wiele takich kobiet, wyksztalconych, zaradnych, z duzych miast -
        ale bez partnera.
        • tygrysio_misio Re: Niektore babki mysla stereotypowo 14.03.05, 19:59
          no widzisz czyli nie ma problemu...wiec o co walcza te feministki skoro kobiety
          jednak moga byc samodzielne???
          • tygrysio_misio Re: Niektore babki mysla stereotypowo 14.03.05, 20:01
            pozatym one ponoc walcza o prawo do aborcji......jako prawo do wyboru i
            wolnosci.....smieszne
            • tygrysio_misio Re: Niektore babki mysla stereotypowo 14.03.05, 20:02
              a no i jeszcze dodam ze nie mozna walczyc o prawa jednych...tak jak kobiety
              walcza o prawa kobiet...bo to prowadzi dodyskryminacji innych

              wszyscy albo nikt!!
              • tygrysio_misio Re: Niektore babki mysla stereotypowo 14.03.05, 20:03
                dlaczego feministki nie walcza o prawo do wolnosci facetow ktorzy sa pobierani
                przymusowo do wojska..................


                paranoja!!
                • anula001 Re: Niektore babki mysla stereotypowo 14.03.05, 20:04
                  o to niech walcza faceci, chyba stac ich na ten czyn?
                  • tygrysio_misio Re: Niektore babki mysla stereotypowo 14.03.05, 20:07
                    ale to nie jest walka o rownouprawnienie jesli nie walczy sie o prawa wszystkich

                    to walka o dyskryminacje po czesci

                    paranoja
              • anula001 Re: Niektore babki mysla stereotypowo 14.03.05, 20:08
                wiec niech faceci zaczna walczyc o swoje prawa. why not?
                • tygrysio_misio Re: Niektore babki mysla stereotypowo 14.03.05, 20:13
                  a wiesz jak to bylo by odebrane.....jak walke o dominacje a nie o prawa......
                  • anula001 Re: Niektore babki mysla stereotypowo 14.03.05, 20:18
                    nie demonizowalabym tego problemu az tak...
                    • tygrysio_misio Re: Niektore babki mysla stereotypowo 14.03.05, 20:22
                      ale u nas tak jest....kobiety sa ponizane i tp i trzeba walczyc o ich
                      prawa....a prawa innych to poszly sie jebac.
            • anula001 Re: Niektore babki mysla stereotypowo 14.03.05, 20:03
              a dlaczego smieszne?
              • tygrysio_misio Re: Niektore babki mysla stereotypowo 14.03.05, 20:12
                bo jak kobieta moze walczyc o prawo do wolnosci przez zabijanie....

                pozatym powinno sie walczyc o zapobieganie ciazy (o edukacje w tym kierunku) a
                nie o drastyczne formy pozbywania sie problemu po przez ucieczke od
                odpowiedzialnosci
                • anula001 Re: Niektore babki mysla stereotypowo 14.03.05, 20:15
                  wiesz, aborcja to indywidualna kwestia, dla Ciebie nie do pojecia, ja tez bym
                  sie nie zdecydowala, ale nie mozna narzucac nikomu niczego wbrew jego wlasnej
                  woli, zwlaszcza ze zyjemy w kraju ponoc demokratycznym.

                  a co do edukacji sexualnej - podziekujmy ministrowi, w nagrode bedzie mial cale
                  stada malo wyedukowanych barankow...
                  • tygrysio_misio Re: Niektore babki mysla stereotypowo 14.03.05, 20:21
                    ale rownie dobrze mozesz powiedziec ze zabicie meza to indywidualna sprawa
                    kobiety i powinno sie walczyc o jej legalizacje

                    przepraszam za przesadne wyolbrzymienie....ale tak jest ze tu sie nie mowi o
                    kwestiach moralnych...

                    prawo zabrania czynow ktore sa zagrozeniem dla innych a aborcja jest
                    zagrozeniem dla dziecka

                    a jak sie mowi ze lepiej bedzie jak go nie bedzie bo nie bedzie kolejnego
                    biednego benkarta to rownie dobrze mozna powiedziec ze dobrze bedzie jak sie
                    troche staruch usmierci to nie beda glodowac i moze jeszcze jednostki
                    niebezpieczne jak Lepper i Romek atomek z LPR
          • anula001 Re: Niektore babki mysla stereotypowo 14.03.05, 20:02
            chyba niedokladnie przeczytalas mojego posta..
            sa kobietym ktore sadza ze bez faceta sa czyms gorszym, taka zreszta jest opinia
            i norma w tym kraju.
            facet zawsze ma czas, wiecej mu wypada, kobiecie tego nie wolno..i wtedy ona
            wpada w bledne kolo i zaczyna myslec ze rzeczywiscie ma problem..
            • zapalniczka Re: Niektore babki mysla stereotypowo 14.03.05, 20:05
              tak bo jak kobieta ma kilku to dziwka a jak facet ma kilka to boss... wink
              tyle opini co ludzi... temat rzeka...
              • anula001 Re: Niektore babki mysla stereotypowo 14.03.05, 20:06
                no ale mozemy chyba o tym pogadac, czy nie??
                • zapalniczka Re: Niektore babki mysla stereotypowo 14.03.05, 20:09
                  mozemy... a tak swoja droga chcialabym zyc jakies 100 lat wczesniej gdzie
                  pocalunek w reke nie byl molestowaniem, gdy kobiecie cos wypadlo z rak to pan
                  sie rzucal a nie mowil "ej cos ci spadlo!"...
            • tygrysio_misio Re: Niektore babki mysla stereotypowo 14.03.05, 20:05
              jedni poddaja sie w sluzalstwo facetom ..inni sektom ...a jeszcze inni sa
              maminsynkami

              ale to ich wybor....
            • tamara_t Re: Niektore babki mysla stereotypowo 14.03.05, 20:09
              Masz rację Anula. Tak jest niestety jak piszesz u wielu.
              Ja tam nie jestem feministką. Jestem za tym, żeby każy miał swoje miejsce takie
              jakie chce mieć. Jeśli mi się chce robić karierę, to chciałabym, żeby mój facet
              to zaakceptował. Jeśli chcę mieć dzieci i zajmować się domem - dobrze byłoby,
              żeby on miał pociąg do kariery. Jeśli jestem zmęczona po pracy - nie chcę
              słuchać, że pranie do zrobienia - weź się chłopie czasem i za to. Uważam, że
              nic na siłę - trzeba się dobrze poznać, wiele rzeczy obgadać - nie chodzi o
              zmienianie człowieka, walczenie ze sobą o swoje prawa - chodzi o dopasowanie,
              tolerancję, empatię, luz. I tyle jeśli chodzi o moje poglądy..
              • anula001 Re: Niektore babki mysla stereotypowo 14.03.05, 20:11
                no dokladnie, to sie nazywa parnerstwo i wlasnie o to walcza tez feministki! i
                ja tez jestem za tym, ale wkurwia mnie jak sie tylko o feministach mysli: te co
                sobie nog nie gola...
                • zapalniczka Re: Niektore babki mysla stereotypowo 14.03.05, 20:14
                  anula a co najgorsze to w strefie bikini maja dzungle a wasik jak rett butler wink
                • tamara_t Re: Niektore babki mysla stereotypowo 14.03.05, 20:16
                  Anulka.. feministki nie walczą o partnerstwo.. ja myślę, że idea sufrażystek
                  dawno temu wygasła. To pod czym teraz podpisują się feministki - moim osobiście
                  zdaniem - jest jakąś dziwną papką, pozbawioną logiki, pełną sprzeczności a
                  nawet głupot jakiś. Sory jeśli kogoś uraziłam, ale tak uważam.
                  Nadgorliwośc gorsza od faszyzmu.
                  • anula001 Re: Niektore babki mysla stereotypowo 14.03.05, 20:19
                    oczywiscie ze ja nie jestem za calym ruchem, i faktycznie ze moze to po swojemu
                    interpretuje, ale wiesz co mnie najbardziej wnerwia? szablonowe myslenie,
                    powielanie stereotypow.
                    • zapalniczka Re: Niektore babki mysla stereotypowo 14.03.05, 20:21
                      ale te stereotypy skads sie wziely... ide pluskac sie smile z ekstra depilacja
                      po... wink
                  • anisua Re: Niektore babki mysla stereotypowo 14.03.05, 20:31
                    a ja dziekuje feministkom,ze zaczęły walke o prawa kobiet
                    wreszcie kobiety wyszly z cienia facetów, moga decydować,
                    nie sa traktowane jak ktos gorszej kategorii
                    maja prawo do własnego zdania,do swoich wyborów
                    do płacy takiej jak mężczyzni na podobnym stanowisku
                    choc nie jest to przestrzegane jeszcze...
                    i do wielu innych rzeczy
                    niektore z nas wolą zwiazki partnerskie, inne wola byc żona panawink
                    jedne chca sie dzielic obowiązkami
                    inne będą harować, pozwalac sie bic, katować psychicznie
                    bo lepiej siedziec cicho...
                    bo tak przez wieki było,ze kobieta siedziała cicho

                    a co do aborcji..
                    trudny temat
                    ale....nigdy nie chcialabym byc w skórze takiej kobiety,
                    bo czasaem kazdy wybór jest zły....
                    a taka zgwalcona kobieta czasem przez obcego, czasem przez męża pijaka , w domu
                    czeka 7 dzieci biednych, glodnych...
                    albo taka , ktora poroniła, bo 1 dziecko było z wada genetyczna i nie przezyłoby
                    i teraz sytuacja sie powtarza...
                    co mają robic???

                    i wkurza mnie jesli o mnie,moim wyborze,
                    moim ciele wypowiada sie stado wypasionych polityków....
                    • anula001 Re: Niektore babki mysla stereotypowo 14.03.05, 20:36
                      zgadzam sie z caly wypowiedzia Ania.
                      I tez mnie wnerwia ze o moim ciele i moim zyciu bedzie decydowal jakis stary
                      frajer z pensja 100 razy wieksza niz moja, a drugie tyle na boku!!
                      • tygrysio_misio Re: Niektore babki mysla stereotypowo 14.03.05, 20:38
                        a myslisz ze feministki (te od organizowania manif i oddawaniu do sejmu ustaw o
                        legalizacji aborcji) to maj pensje 1000zl???
                        • anula001 Re: Niektore babki mysla stereotypowo 14.03.05, 20:42
                          nie wiem, i nie interesuje mnie to. wiem ile ja mam, i wiem ze musze zapieprzac
                          w tym porabanym kraju w 4 miejscach zeby zyc w miare normalnie..
                          • tygrysio_misio Re: Niektore babki mysla stereotypowo 14.03.05, 20:44
                            nigdzie poza sawanna w afryce gleboko w dziczy nie jest swietnie

                            jak jest troche bogaciej to ze to cos innego szwankuje
                            • anula001 Re: Niektore babki mysla stereotypowo 14.03.05, 20:48
                              hmm, w afryce nie bylam, ale nie mialabym nic przeciwko temu zeby pracowac 8
                              godzin dzienne, w 1 miejscu, za godziwe pieniadze, nie wspominajac juz o tym, ze
                              moj zawod moglby sie cieszyc nieco wiekszym szacunkiem spolecznym...
                              • tygrysio_misio Re: Niektore babki mysla stereotypowo 14.03.05, 20:51
                                zawsze jak ma sie troche lepiej to potem chce sie jeszcze...nie wystarczylo by
                                ci to jak bys juz miala....
                                • anula001 Re: Niektore babki mysla stereotypowo 14.03.05, 20:54
                                  a skad wiesz?
                                  • tygrysio_misio Re: Niektore babki mysla stereotypowo 14.03.05, 20:58
                                    jednak nielicznym szczescie w zyciu to tylko dzici ksiazki i piwo i mecz...a
                                    jak maja juz to to chca jeszcze pojechac na mistrzostwa swiata w pilce noznej i
                                    przydalo by sie zarabiac troche wiecej

                                    no i ta plantacja kawy w afryce....tez duzo pieniedzy trzeba w to wlozyc....
                                    • anula001 Re: Niektore babki mysla stereotypowo 14.03.05, 21:00
                                      wiec widzisz - skoro Tobie by nie wystarczalo, nie znaczy ze mnie tez...
                                      bylabym calkiem szczesliwa gdybym zarabiala tu jako nauczyciel tyle ile zarabia
                                      nauczyciel w Niemczech czyli ok. 2000 E. a ze zarabiam nie wiem ile razy mniej
                                      nie cieszy mnie to. Nie mowiac juz o tym, ze nauczyciela ma sie za dziada,
                                      lesera itd..
                                      • tygrysio_misio Re: Niektore babki mysla stereotypowo 14.03.05, 21:07
                                        a ja bym chciala byc inzynierem i miec czas na czytanie ksiazek.....tylko ze
                                        chce tez pojechac ma Mundial i do Tybetu i do Kambodzy......i chce tez sobie
                                        moc wyjechac ztad i zyc w afryce z dala od cywilizacji...a do tego potrzeban
                                        jest kasa bo z niczego plantacji kawy nie zrobie niestety
                                    • zoskaanka Re: Niektore babki mysla stereotypowo 14.03.05, 21:00
                                      co Ty chrzanisz??????
                                      nawaliłaś się?????
                                      • tygrysio_misio Re: Niektore babki mysla stereotypowo 14.03.05, 21:11
                                        nie chrzanie...........

                                        przeciez mozesz mieszkac w 1 pokoju i zarabiac 800zl i tez godnie zyc....

                                        a jednak ludzie w takiej sytuacji szukaja czegos wiecej...choc to wystarcza do
                                        zycia...

                                        i z kazdym nowym dobrem chce sie wiecej...chce sie lepiej

                                        i tak sie nakresa wszystko...spirala cywilizacji
                                        • zoskaanka Re: Niektore babki mysla stereotypowo 14.03.05, 21:13
                                          kurde, dziecko, kto Ci takich głupot naopowiadał??????????????
                        • anisua Re: Niektore babki mysla stereotypowo 14.03.05, 20:43
                          alez Ty nie lubisz tych feministek....
                          • tygrysio_misio Re: Niektore babki mysla stereotypowo 14.03.05, 20:48
                            NIE!!

                            ale to nie tak ze feministek...nie lubie jak ktos patrzy tylko na swoja dupe

                            tak samo nie lubie ruchow popierajacych to ze murzyn w stanach na latwiejsza
                            droge do dostania sie na studia np zeby tylko uczlnia nie wyszla na rasistowska

                            i tak samo jak nie lubie tego ze Zydzi moga robc na swiecie wszystko bo ich
                            troche przetrzebili 60 lat temu ...a palestynczycy zyja 3 pokolenie w obozach
                            przejsciowych

                            i tak samo nie lubie jak mi ktos mowi ze powinnam chodzic w stringach i w
                            spodnicy bo jestem dziewczyna

                            wolnosc dla wszystkich......pacyfilm i pelny liberalizm a nie jakies zaklamane
                            ruchy na rzecz pilnowania swojej dupy!!
                    • tygrysio_misio Re: Niektore babki mysla stereotypowo 14.03.05, 20:37
                      co to gwaltow to przeciez aborcja nie jest zabroniona....co innnego z
                      przestrzeganiem tego...ale za pieniadza to i prawo sie przestrzega

                      a co do tego ze o aborcji wypowiadaja sie politycy: nie wqrwia cie to ze o
                      ciele kobiet bitych i gwalconych wypowiadaja sie panie nigdy nie dotkniete
                      brakiem jedzenia i odcieciem swiatla itp....tylko jak cos to wykorzystuja inne
                      pokrzywdzone kobiety to walki o wladze i chwale
                    • tamara_t Re: Niektore babki mysla stereotypowo 14.03.05, 20:49
                      Opowiem Wam pewna historię - przeczytana w jakimś artykule o aborcji.
                      To historia kobiety, która miała 2 dzieci, po drugim miała duże powikłania,
                      niemal straciła wzrok. Lekarz powiedział, że następna ciąża = utrata wzroku.
                      Ale odmówił przypisania jej tabletek, bo one miały ponoć szkodzić jej na
                      cośtam. No i zaszła w ciażę. Stanęła przed wyborem - urodzić dziecko i być
                      niewidomą matką dla trójki dzieci w tym - niemowlaka, czy zabić to jedno i być
                      jeszczetrochęwidzącą matką dla dwójki... chciała to zrobić legalnie - w końcu
                      ciąża była poważnym zagrożeniem jej zdrowia, a i ciąża była zagrożona (kobieta
                      była ok 40.). Lekarz wyzwał ją, kategorycznie odmówił zabiegu. Zaczęła maraton
                      po lekarzach, prośby o zaświadczenie, o pomoc. Nie będę wdawała się w szczegóły
                      całej akcji - efekt: urodziła martwe/ chore (nie pamiętam dokładnie) dziecko.
                      Wzrok straciła do końca... I teraz ma bardzo duży problem.
                      Co byłoby lepsze?
                      Ja nie wiem..
                      • anula001 Re: Niektore babki mysla stereotypowo 14.03.05, 20:52
                        moj Boze, jaka tragedia, ciezki wybor..
                        mam nadzieje, ze nigdy W TYM KRAJU nie stane przed takim wyborem...
                      • anisua Re: Niektore babki mysla stereotypowo 14.03.05, 20:54
                        o tym własnie myslałam...
                        i nie jest to odosobniny przypadek niestety
                        CZARNA ROZPACZ MNIE OGARNIA
                        • zapalniczka Re: Niektore babki mysla stereotypowo 14.03.05, 21:00
                          taka jest nasza zafajdana sluzba zdrowia, przekonalam sie na wlasnej skorze...

                          nigdy nie spotkalam sie z kobieta ktora usunela ciaze z wlasnego wyboru (a
                          moze i takie byly choc nie wiem...) ale ogladalam dokument o takich, kazda z
                          nich zalowala, wczesniej czy pozniej, mialy potworne poczucie winy, snily im
                          sie koszmary, niektore urzadzaly pogrzeby, nie umialy sobie przebaczyc...
                          • anisua Re: Niektore babki mysla stereotypowo 14.03.05, 21:07
                            zapalniczka napisała:

                            > taka jest nasza zafajdana sluzba zdrowia, przekonalam sie na wlasnej skorze...
                            hmmmm
                            i co ja mam na to powiedzieć
                            pielęgniarka pracująca w szpitalu
                            harująca jak wół
                            a pensja...czuje sie jak wolontariusz
                            choc taki co uwielbia to co robi...

                            owszem nie jest dobrze,ale blagam nie oceniajmy wszystkich jedna miarą

                            bo są ludzie, ktorzy pracują, starają się....
                            którzy lubia, to co robią

                            a te kobiety....
                            moze zła opieka psychologa
                            i nie wiadomo, czy lepiej byłoby gdyby urodziły..
                            kazdy odpowiada sa swoje wybory
                            a ile jest takich co usunęły i nie żałuja, tego tez nikt nie wie...
                            • zapalniczka Re: Niektore babki mysla stereotypowo 14.03.05, 21:25
                              anisua ale tak jest wszedzie, nie tylko w sluzbie zdrowia, nie pisze ze zle
                              wykonujesz swoje obowiazki, ale sa osoby ktore nie robia tego z powolania i to
                              sie przeciez widzi...
                              ludzie sie nauczyli dawac w lape, bo inaczej nic przy tobie nie zrobia... taka
                              jest rzeczywistosc... naprawde podziwiam osoby ktore pracuja w Twoim zawodzie
                              bo ja nie bylabym w stanie... to bardzo trudna praca fizycznie i psychicznie...
                              mam zle doswiadczenia po prostu, przepraszam jezeli Cie urazilam...
    • zoskaanka to ja chyba jestem... 14.03.05, 20:47
      antyfeministką, bo z uporem maniaka twierdzę, że jestem nauczycieLEM i tłumaczEM
      nie czuję potrzeby podkreślania tego, że jestem kobietą
      swoje zdanie na większość feministycznych tematów mam niezależnie od tego do
      jakiego trendu pasują
      aborcja - decyzja kobiety TYLKO I WYŁĄCZNIE, płód to nie dziecko i dajmy
      każdemu prawo do decydowania za siebie, tym bardziej, że w tej kwestii przeważa
      indoktrynacja katolicka, a niby dlaczego ta religia ma być narzucana ateistom,
      prawosławnym, buddystom, protestantom itd. itp.
      sprawy równouprawnienia w związku? też niech będzie to kwestią do uzgodnienia
      między partnerami, żadna filozofia, ruch czy cokolwiek nie powinno w związek
      wchodzić, to ludzie mają się dogadać i dopasować
      wkurwia mnie tylko wypytywanie kobiet starających się o pracę o ich
      plany "rozrodcze" tudzież stan dzietny i uzależnianie od tego ich zatrudnienia
      bądź nie, to jedyna rzecz, którą powinno się rozwiązać prawnie
      • eevvaa Re: to ja chyba jestem... 14.03.05, 21:56

        Popieram Zosiu Twoje poglądy, tez tak uwazam smile - również nie czuję
        podkreślania tego, że jestem kobietą - zresztą mężczyzną tez nigdy nie chciałam
        być - czuję się bardzo dobrze w swojej skórze. smile

        ewa
        Życie jest piękne -tylko trzeba to jeszcze zauważyć.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja