wenecka 23.03.05, 14:32 zdrowie.onet.pl/1220432,2041,,dzial.html niby nic nowego, ale zajrzeć przecież można Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
etopiryna_79 Re: jak uwodzić... 23.03.05, 15:10 też czytałam... w ramach porannej kawy i o mało się nie udławiłam. Ok - wiem już wszystko. Od dziś pokazuje delikatne nadgarstki i obserwuję czy facet strąca niewidoczne pyłki z rękawa... )) Odpowiedz Link
zoskaanka Re: jak uwodzić... 23.03.05, 16:10 no i dostałam ataku śmiechuDDDD "Zwróć uwagę, czy ma rozszerzone źrenice..." - no już lecę w ślipia mu zaglądać, bo przy mojej krótkowzroczności inaczej się nie da "Uśmiechnij się do niego, ale nie od ucha do ucha, lecz subtelnie, odrobinę przygryzając potem górną wargę." - o żesz w mordę mać, jak to się robi, bo nijak mi nie wychodzi, przecież to na debilkę jakąś można wyjść... albo ja się nie znam, jak już się uśmiecham to pełną gębą, a nie jakimiś grymasami "Zaprezentuj mu delikatną skórę nadgarstków..." - no jak rozpędzę tę rękę, coby mu pod oczęta podetknąć, to jeszcze w nos zasunę i dupa blada z tego wyjdzieDD Odpowiedz Link
mariolka99 Re: jak uwodzić... 23.03.05, 18:29 To jeszcze mały miki, zobaczcie komentarze pod spodem...;D Odpowiedz Link
ballbreaker Re: jak uwodzić... 23.03.05, 19:48 jak dobrze zasuniesz to moze straci przeytomnosc, moze nawet amnezja jakas cy cus... jak sie obudzi to mu wmowisz ze jest Twoim narzeczonym, slub planujecie itd przy amnezji to nawet bys mogla skonfigurowac po swojemu od nowa, wszelkie denerwujace nawyki wyeliminujasz Odpowiedz Link