zaciekawilo mnie...

26.03.05, 21:57
na jednym forum facet zapytal sie:
,,Mam jedno pytanie : Dziewczyny jakbyście się zachowały gdyby na ulicy
podszedł do was nieznajomy facet (ale przystojny) i zaproponował wam pójście
na kawę ? Jakbyście wtedy zareagowały ? A może spotkała was taka sytuacja i
możecie coś napisać z autopsji?''

i co, dalybyscie sie zaprosic?
ja nie wiem,ale zaden mnie na ulicy nie zaczepialwink)
    • mariolka99 Re: zaciekawilo mnie... 26.03.05, 22:00
      Tak, w miejsce maksymalnie publiczne tak;D To pytanie to mały miki, kiedyś na
      jakimś forum zastanawiano się nad sexem z takim gościem który zaczepił na
      ulicy;DDD
    • anula001 Re: zaciekawilo mnie... 26.03.05, 22:00
      jesli bylby to normalny, fajny facet a nie jakis wariat to why notsmile
      w dzien, w kawiarni nic mi sie stac nie moze, zreszta nosze gazsmile w razie co to
      po oczach i w nogiwink
      • anisua Re: zaciekawilo mnie... 26.03.05, 22:04
        ale jak rozpoznac normalnego, spokojnego, nie swira??

        ja gazu nie mamwink
        ale wiem, gdzie uderzac i w ogóle taka mała, ale zadziora jestemwink))
        • anula001 Re: zaciekawilo mnie... 26.03.05, 22:07
          jak jakies tiki ma nerowe, albo dziwnie sie rozglada to normalny nie jest:0
          nie wiem jak sie rozpoznaje - trzeba oczy i uszy miec szeroko otwarte, zachowac
          max ostrzonosci i sluchac intuicji..
    • beate1 Re: zaciekawilo mnie... 26.03.05, 22:04
      tak, chyba że
      1) naprawdę nie miałabym czasu albo
      2) naprawdę nie miałabym humoru albo
      3) facet robiłby wrażenie niezrównoważonego
      • mariolka99 Re: zaciekawilo mnie... 26.03.05, 22:05
        Nad niezrównoważonym to się zastanów, ja też takie wrażenie sprawiam, a prosze
        jaka fajna jestem;P
        • beate1 Re: zaciekawilo mnie... 26.03.05, 22:07
          poczucie humoru nie powoduje dyskwalifikacji (a wręcz przeciwnie smile)
      • beate1 Re: zaciekawilo mnie... 26.03.05, 22:06
        jeszcze jedno smile
        4) zaproponowałby pójście na kawę do niego albo
        4a) do mnie
    • gosialska Re: zaciekawilo mnie... 26.03.05, 22:04
      Mnie kiedyś zaprosił na kawę facet z którym jechałam pociagiem. Prawdą jest, ze
      rozładowała mu sie komórka i ja pozyczyłam mu swojej zeby zadzwonił do zony...
      i ta kawa to mialo byc tylko podziekowanie ale ja odmowilam. Byłam tak
      stanowcza jak nigdy chyba wczesniej w zyciu, nawet głupio sie później poczułam.
      Ale na ulicy nikt mnie nie zaczepił jeszcze.. zupełnie nie wiem co bym zrobila
      chociaż znając siebie to pewnie odmówila.
    • zapalniczka Re: zaciekawilo mnie... 26.03.05, 22:05
      bylam w takiej sytuacji... facet byl sporo starszy... napalony... bogaty...
      nawet niczego sobie... moze bym sie i zgodzila... zrazil mnie... sygnet smile
      • mariolka99 Re: zaciekawilo mnie... 26.03.05, 22:08
        Dwa kluczowe słowa: napalony i sygnet...Rozumiem Cię;DDD
        • zapalniczka Re: zaciekawilo mnie... 26.03.05, 22:14
          no bo co ja mam o takim myslec... mi to osobiscie sie nie podoba... jeszcze
          tylko lancuch i tak jakby uciekl z druzyny a...
          • mariolka99 Re: zaciekawilo mnie... 26.03.05, 22:16
            A złoto juz nie w cenie;D
            • zapalniczka Re: zaciekawilo mnie... 26.03.05, 22:36
              bys sie zdziwila... smile
      • aspaa Re: zaciekawilo mnie... 26.03.05, 22:13
        a ja sie w takiej sytuacji znalazlam kilka razy...ale niestety,mimo ze obylo
        sie bez sygnetow,to faceci zazwyczaj wydawali mi sie poprostu nieciekawi...nie
        chodzi oczywiscie o wyglad,zwracam bardziej uwage na jakis blysk w oku,wazne
        tez czy "zaskoczylo" z dwoch stron...ale zazwyczaj nie...dlatego delikatnie
        odmawialam...ale za to nie raz zdazylo mi sie spotkac (czytaj
        widziec,przygladac sie w srodku komunikacji miejskiej itp...) kogos kto mnie
        zainteresowal...i zawsze wymiekam,nie potrafie sama zachecic faceta zeby cos
        zrobic,nawet jak widze,ze i on sie przyglada...ale z drugiej strony,co faceci
        mysla o takich panienkach???guys,need ur help here....
    • dzika_zdzicha Re: zaciekawilo mnie... 26.03.05, 22:43
      kurczę, w sumie to czemu nie? smile w końcu kawa do niczego nie zobowiązuje. smile
      chociaż jak znam siebie, nie dałabym sobie postawić, zapłaciłabym sama - lepiej
      nie budować psychologicznej zależności, jak się nie wie, z kim się ma do
      czynienia.
    • tamara_t Re: zaciekawilo mnie... 26.03.05, 22:43
      Miałam kilka takich sytuacji - najczęściej jednak zapraszający faceci to
      pozbawione samokrytycyzmu konusy, którym wydaje się że elokwencją nadrobią np
      brak 20 cm. Albo inteligencja bijąca z wyrazu twarzy powaliła mnie tak bardzo
      na kolana, że nie byłam w stanie się zgodzić, bo serce rozpękłoby mi się na
      miejscu.
      Ale mam i kilka miłych doświadczeń. Kiedy zaczepia mnie facet na ulicy robię
      szybką lustrację wydglądu i oddaję się w ręce intuicji. Nie zawodzi jak dotąd.
      Kiedyś zaczepiło mnie na plaży 3 obcokrajowców. Zaprosili mnie na minigolfa hi
      hi hi smile Zgodziłam się bo wyglądali badzo sympatycznie i niegroźnie a ja nie
      miałam nic lepszego do roboty. Spędziliśmy razem 24 godziny (!!!!) i NIC SIĘ
      NIE WYDARZYŁO. Nic złego oczywiście. Nie mieli złych zamiarów i świetnie się
      bawiliśmy. Do dziś piszemy do siebie via mail, a jakby coś mam do kogo jechać
      do Szwecji smile
      Nie ma zasady, ale ja nie mówię nie jeśli facet będzie sympatyczny smile
      • anisua do panów;) 26.03.05, 22:52
        popatrzcie ile chętnych kobiet na kawę...smile)

        warto próbowac, robić pierwszy krok
        nie gryziemy, najwyzej odmówimywink
        i jeszcze za kawe zapłacimy...;D
        • zapalniczka Re: do panów;) 26.03.05, 22:54
          a ja bym nie placila... nie dosc ze sie naprzykrza to jeszcze kase mam tracic wink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja