a chodzicie na randki ?

29.03.05, 14:18
Takie niezobowiazujace ?
Dla 'treningu' wink ?

Ja zalozylam swoj profil na Randki.pl wink
Otrzymalam oczywiscie kilka propozycji łóżkowych wink

Odbylam do tej pory trzy randki, z czego:

1. chlopiec sie zaangazowal, ja niestety nie i musialam sie a tego wyplątywać
2. pan byl kolo 40-stki i szukal kogos do łożkowych igraszek
3. gosc byl interesujacy, ale sie juz nie odezwal, niestety

Teraz mi sie szykuje czwarta znajomosc, ale chyba mi sie tak na sile nie chce.
Po prostu oswajam sie na nowo z chlopcami wink
    • beate1 Re: a chodzicie na randki ? 29.03.05, 14:21
      > Po prostu oswajam sie na nowo z chlopcami wink

      Dobrze, że nie napisałaś, że oswajasz chłopców big_grin
      • suza Re: a chodzicie na randki ? 29.03.05, 14:21
        > Dobrze, że nie napisałaś, że oswajasz chłopców big_grin

        wink
    • putativus Re: a chodzicie na randki ? 29.03.05, 14:22
      chyba suza szuka guzawink
      ja dziekuje za randki w ciemno
      jak wpadniesz tego lata na kogos z lodem to to będzie przeznaczenie - i tego
      bym się trzymaławink
      • suza Re: a chodzicie na randki ? 29.03.05, 14:26
        > chyba suza szuka guzawink

        possibly maybe wink

        > jak wpadniesz tego lata na kogos z lodem to to będzie przeznaczenie - i
        tego bym się trzymaławink

        Masz Ty racje wink
        Musi byc koniecznie z lodem! wink wink

        Smutne, ale umawialam sie na randki w ciemno bo:
        - niesmiala jestem, wbrew pozorom
        - 100 lat swietlnych juz na randce nie bylam
        - chcialam sie dowartosciowac jako kobieta, no niestety
        - mam pelno kolezanek a z chlopcow - kolegow posrod gejow
        • putativus Re: a chodzicie na randki ? 29.03.05, 14:30
          Nikt nie dowartościuję Cie bardziej niz Ty sama siebie!!! Nie powinnaś
          zapominac o tym ,że to Ty masz znać wartość tego co robisz ,tego kim jestes
          i ...
          Nie opieraj wartości samej siebie na tym ,że ktos powie ,że jestes wartośsciowa
          czy ,że jakis palant powie do Ciebie:
          "alez jestes piękna, a po chwili będzie chciał Cię ...";-(
          Kazda z Nas ma w sobie piekno i nie czekaj aż powie Ci to ktoś, tylko znajdz je
          w sobiewink

          • suza Re: a chodzicie na randki ? 29.03.05, 14:35
            >Nie opieraj wartości samej siebie na tym ,że ktos powie ,że jestes wartośsciowa
            > czy ,że jakis palant powie do Ciebie: "alez jestes piękna, a po chwili
            będzie chciał Cię ...";-(

            Swiete slowa putativusie.
            Ja teoretycznie to wiem.
            Jednak czasem jestem nienasycona jesli chodzi o bycie kobieta w oczach chlopcow.
            Tylko to droga donikad...

            A Tobie sie udaje, tak samej w sobie dojrzec Piekno ?
            Mi sie czasem udaje, ale jak widzisz - marnie sad
        • tranzystor4 Re: a chodzicie na randki ? 29.03.05, 14:35
          Nieśmiała, ale nie na tyle, żeby iść na randkę w ciemno smile
          • suza Re: a chodzicie na randki ? 29.03.05, 14:37
            tranzystor4 napisał:

            > Nieśmiała, ale nie na tyle, żeby iść na randkę w ciemno smile

            Tranzystorze, ja BYWAM niesmiala smile
            Szczegolnie oniesmiela mnie, kiedy chlopiec za dlugo mi sie przypatruje.
            Od razu sie zastanawiam, czy mi trzecie oko na twarzy nie wyroslo wink
            I dlatego musze sie oswajac z tym, ze sie komus podobam.

            • tranzystor4 Re: a chodzicie na randki ? 29.03.05, 14:43
              suza napisała:

              > Tranzystorze, ja BYWAM niesmiala smile

              A, to zmienia postać rzeczy. Zazdroszczę Ci, ja nie odważyłbym się umówić na
              randkę w ciemno. Raz byłem (w pewnym sensie) i katastrofa, nie mieliśmy o czym
              mówić.

              > I dlatego musze sie oswajac z tym, ze sie komus podobam.

              Ach, tak? smile
              • suza Re: a chodzicie na randki ? 29.03.05, 14:46
                >Raz byłem (w pewnym sensie) i katastrofa, nie mieliśmy o czym mówić.

                Wyobrazam sobie, jak sie musiales męczyć... Ta nieznosna cisza i goraczkowe
                szukanie tematow, co ?
                No to nastepnym razem sie umowisz z jakas niewiasta, z ktora bedziesz mial o
                czym gadac. Nie wiem - o kolekcji znaczkow, plytach dlugograjacych i klimacie
                srodziemnomorskim wink wink

                > I dlatego musze sie oswajac z tym, ze sie komus podobam.

                > Ach, tak? smile

                ???
                • tranzystor4 Re: a chodzicie na randki ? 29.03.05, 14:53
                  suza napisała:

                  > Wyobrazam sobie, jak sie musiales męczyć... Ta nieznosna cisza i goraczkowe
                  > szukanie tematow, co ?

                  Tak, właściwie to ona szukała tematów, bo ja się poddałem. Co prawda wciąż się
                  znamy i lubimy, ale i tak pamiętam to jako randkę z piekła smile

                  > No to nastepnym razem sie umowisz z jakas niewiasta, z ktora bedziesz mial o
                  > czym gadac. Nie wiem - o kolekcji znaczkow, plytach dlugograjacych i klimacie
                  > srodziemnomorskim wink wink

                  Niestety, stres robi swoje, bo wszystko wskazywało na to, że będziemy mieli
                  tysiące tematów do rozmowy.

                  > > I dlatego musze sie oswajac z tym, ze sie komus podobam.
                  > > Ach, tak? smile
                  > ???

                  Myślałem, że dla kobiet to naturalne, że komuś się podobają.
                  • suza Re: a chodzicie na randki ? 29.03.05, 14:57
                    A nie mozecie sie spotykac na luznej kolezenskiej 100pie ?
                    To nie musza byc zaraz randki i wielkie love wink
                    A moze ona ma fajna przyjaciolke, kuzynke, kolezanke kolezanki, z ktora moglbys
                    porozmawiac o radiach tranzystorowych i transcendencji wink wink

                    > Myślałem, że dla kobiet to naturalne, że komuś się podobają.

                    Dla tych, co sie czuja piekne - to naturalne.
                    • tranzystor4 Re: a chodzicie na randki ? 29.03.05, 15:06
                      suza napisała:

                      > A nie mozecie sie spotykac na luznej kolezenskiej 100pie ?
                      > To nie musza byc zaraz randki i wielkie love wink

                      Ależ tak się czasem widujemy, tyle że niezupełnie o to mi chodziło.

                      > A moze ona ma fajna przyjaciolke, kuzynke, kolezanke kolezanki, z ktora moglbys
                      > porozmawiac o radiach tranzystorowych i transcendencji wink wink

                      Widzę, że bardzo Cię raduje mój nick smile Niestety, jest zupełnie przypadkowy.

                      Koleżanek ona może mieć całe mnóstwo; ja też mam gdzie poznawać dziewczyny, lecz
                      co z tego, jeżeli nie potrafię się do nich sensownie odezwać. Sama powiedz, co
                      pomyślisz sobie o gościu, który umawia się z Tobą na randkę, a musisz wyciągać z
                      niego każde słowo?

                      > > Myślałem, że dla kobiet to naturalne, że komuś się podobają.
                      > Dla tych, co sie czuja piekne - to naturalne.

                      Czyli jest zupełnie tak, jak z mężczyznami smile
                      • suza Re: a chodzicie na randki ? 29.03.05, 15:10
                        > Widzę, że bardzo Cię raduje mój nick smile

                        smile Jest taki.... oldschoolowy wink przedwojenny, powiedzialabym nawet

                        >lecz co z tego, jeżeli nie potrafię się do nich sensownie odezwać.

                        Czy kobiety Cie oniesmielaja ?
                        Boisz sie ich ?

                        >Sama powiedz, co pomyślisz sobie o gościu, który umawia się z Tobą na randkę,
                        a musisz wyciągać z niego każde słowo?

                        Ze niesmialy jest smile
                        Ze nie lubi duzo gadac.
                        Ze introwertyczny.

                        >Myślałem, że dla kobiet to naturalne, że komuś się podobają.

                        > > Dla tych, co sie czuja piekne - to naturalne.

                        > Czyli jest zupełnie tak, jak z mężczyznami smile

                        Mezczyzna - tez czlowiek wink wink

                        • tranzystor4 Re: a chodzicie na randki ? 29.03.05, 15:48
                          suza napisała:

                          > >lecz co z tego, jeżeli nie potrafię się do nich sensownie odezwać.
                          >
                          > Czy kobiety Cie oniesmielaja ?
                          > Boisz sie ich ?

                          Onieśmielają mnie.

                          > >Sama powiedz, co pomyślisz sobie o gościu, który umawia się z Tobą na rand
                          > kę,
                          > a musisz wyciągać z niego każde słowo?
                          >
                          > Ze niesmialy jest smile
                          > Ze nie lubi duzo gadac.
                          > Ze introwertyczny.

                          Ciekawe, ile kobiet byłoby zainteresowanych takim nudnym gościem.

                          > > Czyli jest zupełnie tak, jak z mężczyznami smile
                          > Mezczyzna - tez czlowiek wink wink

                          A kobieta najlepszym przyjacielem człowieka wink
                          • suza Re: a chodzicie na randki ? 29.03.05, 15:56
                            A kobiety Cie oniesmielaja, bo boisz sie, ze pomysla sobie, ze nie jestes
                            fajny, przystojny i interesujacy ? wink
                            Co Cie tak oniesmiela ?

                            Bo ja sie boje facetow.
                            Ze mnie lustruja wzrokiem od gory do dolu i ZLE oceniaja.
                            Wiec ze strachu - udaje rowna kumpele, mam ciety dowcip i oni mysla, ze jestem
                            silna i zlosliwa.
                            Nic bardziej mylnego...
                            I zaczynaja sie mnie bac.

                            >Ciekawe, ile kobiet byłoby zainteresowanych takim nudnym gościem.

                            Moglbys sie bardzo zdziwic, ale calkiem sporo.
                            Rozne sa biusty i gusty.
                            Czy bycie interesujacym polega na kłapaniu szczęką bez przerwy niczym jakis
                            tranzystor wink wink wink ?
                            Sporo kobiet jest zmeczonych i ZNUDZONYCH tymi wszystkimi slownymi macho -
                            ściemniaczami, ktorzy duzo gadac potrafia i ściemniać az milo. A raczej -
                            niemilo.

                            • tranzystor4 Re: a chodzicie na randki ? 29.03.05, 16:14
                              suza napisała:

                              > A kobiety Cie oniesmielaja, bo boisz sie, ze pomysla sobie, ze nie jestes
                              > fajny, przystojny i interesujacy ? wink
                              > Co Cie tak oniesmiela ?

                              Trudno powiedzieć. Często w towarzystwie kobiety czuję się w obowiązku, aby
                              dobrze wypaść, więc stresuję się myślą, czy mi to wychodzi. Od razu przychodzą
                              mi do głowy wszelkie powody, dla których mogłaby mnie ocenić negatywnie.

                              > Bo ja sie boje facetow.
                              > Ze mnie lustruja wzrokiem od gory do dolu i ZLE oceniaja.
                              > Wiec ze strachu - udaje rowna kumpele, mam ciety dowcip i oni mysla, ze jestem
                              > silna i zlosliwa.

                              Tak, w towarzystwie takiej dziewczyny od razu myślę sobie, że nie jestem taki
                              fajny jak ona i nigdy nie będę.

                              > Moglbys sie bardzo zdziwic, ale calkiem sporo.
                              > Rozne sa biusty i gusty.
                              > Czy bycie interesujacym polega na kłapaniu szczęką bez przerwy niczym jakis
                              > tranzystor wink wink wink ?

                              smile

                              Na kłapaniu może nie (chociaż czasem łapię się na tym, że zaczynam mówić za dużo
                              i raczej bez sensu), ale nie mogę scierpieć przytłaczającej ciszy.

                              > Sporo kobiet jest zmeczonych i ZNUDZONYCH tymi wszystkimi slownymi macho -
                              > ściemniaczami, ktorzy duzo gadac potrafia i ściemniać az milo. A raczej -
                              > niemilo.

                              A potem umawiają się właśnie z takim macho i kiedy już się z nim wybawią, biorą
                              ślub z nudnym urzędnikiem, który od dawna chciał się z nimi umówić, tylko był za
                              cichy i za nieśmiały, bo taki urzędnik gwarantuje stały dochód dla niej i dla
                              dziecka smile

                              Przepraszam, jestem nieco zgorzkniały...
                              • suza Re: a chodzicie na randki ? 29.03.05, 16:27
                                > Często w towarzystwie kobiety czuję się w obowiązku, aby
                                dobrze wypaść, więc stresuję się myślą, czy mi to wychodzi. Od razu przychodzą
                                mi do głowy wszelkie powody, dla których mogłaby mnie ocenić negatywnie.

                                No i znowu - jak widzisz - niektore kobiety boja sie tego samego - negatywnej
                                oceny. Ten lęk chyba swiadczy o tym, ze sami o sobie nie myslismy najlepiej,
                                prawda ?

                                Widzisz ile nieporozumien wynika z lęku ?
                                Bo okazuje sie, ze ta zlosliwa i 'blyskotliwie' ironiczna dziewczyna jest tak
                                naprawde kłębowiskiem kompleksow i wcieleniem dziewiczej wink wrecz niesmialosci
                                i wrazliwosci... Ech...

                                >> umawiają się właśnie z takim macho i kiedy już się z nim wybawią, biorą
                                ślub z nudnym urzędnikiem bo taki urzędnik gwarantuje stały dochód dla niej i
                                dla dziecka smile...>>

                                wink Dobrze to napisales.
                                Ale Tranzystorze, nie generalizuj, prosze.
                                To samo mozna powiedziec o chlopcach (nie dalej jak wczoraj nawet byla na ten
                                temat goraca dysputa - kobieta zona = nuda, a kobieta laska sluzy excesow
                                lozkowych - oczywiscie uproscilam i zaraz mnie tu zlinczuja wink)
                                Na tej samej zasadzie - byla sobie zwyczajna dziewczyna z sasiedztwa
                                podkochujaca sie w pewnym chlopaku. On umawial sie z super dupami a na nia
                                uwagi nie zwracal. I nagle zwrocil, bo stwierdzil, ze sie na zone nada wink wink

                                >>Przepraszam, jestem nieco zgorzkniały...

                                Nie przepraszaj.
                                Mozesz sobie byc zgorzknialy.

                                >
                                > Przepraszam, jestem nieco zgorzkniały...




                                • tranzystor4 Re: a chodzicie na randki ? 29.03.05, 16:39
                                  > No i znowu - jak widzisz - niektore kobiety boja sie tego samego - negatywnej
                                  > oceny. Ten lęk chyba swiadczy o tym, ze sami o sobie nie myslismy najlepiej,
                                  > prawda ?

                                  Pewnie tak. Ja przecież wiem, że nie ma się czego bać. Więcej - wiem, że nawet
                                  jeżeli naprawdę wypadnę w jej oczach źle albo się wygłupię, to jeszcze nie
                                  koniec świata. Mimo to jestem sparaliżowany lękiem, że coś pójdzie nie tak, jak
                                  powinno.

                                  > Bo okazuje sie, ze ta zlosliwa i 'blyskotliwie' ironiczna dziewczyna jest tak
                                  > naprawde kłębowiskiem kompleksow i wcieleniem dziewiczej wink wrecz niesmialosci
                                  > i wrazliwosci... Ech...

                                  Gorzej, jeżeli trafię na taką, która naprawdę jest złośliwa i ironiczna smile

                                  > Na tej samej zasadzie - byla sobie zwyczajna dziewczyna z sasiedztwa
                                  > podkochujaca sie w pewnym chlopaku. On umawial sie z super dupami a na nia
                                  > uwagi nie zwracal. I nagle zwrocil, bo stwierdzil, ze sie na zone nada wink wink

                                  Przykre to jednak i nie nastraja optymistycznie.
                                  • suza Re: a chodzicie na randki ? 29.03.05, 16:49
                                    > Przykre to jednak i nie nastraja optymistycznie.

                                    No bywa rozmaicie, jak to w zyciu, Panie Dzieju wink

                                    > Gorzej, jeżeli trafię na taką, która naprawdę jest złośliwa i ironiczna smile

                                    Mysle sobie (i pewnie nie ja to wymyslilam), ze sklonnosc do ironizowania i
                                    zlosliwosci wynika w duzej mierze ze zgorzknienia i frustracji.
                                    Ale sie wymadrzam, co ? wink
                                    Juz nie bede. smile
                                    • anisua Re: a chodzicie na randki ? 30.03.05, 11:49
                                      większość problemow wynika ze złego myślenia o sobie....
                                      jak on mnie oceni?
                                      co ona o mnie pomyśli..
                                      i w ten sposob sami wyrządzamy sobie krzywdę

                                      i człowiek sie zacina, zamyka w sobie
                                      glupieje albo staje się niedostępny, ironiczny...
                                      albo zupelnie inny niz wśród swoich bliskich znajomych

                                      dlatego czasem warto dać drugą szansę osobie, z ktorą raz się spotkaliśmy...
                                      i iśc na taka randkę jak na spotkanie ze znajomym
                                      a nie obiecywać sobie nie wiadomo czego
                                      może będzie łatwiej wtedy

                                      ja mam kilka takich randek w ciemno za sobą...wink.
                                      i było ciekawie, śmiesznie, strasznie...róznie
                                      zobaczymy, co będzie dalej...
                                      • suza Re: a chodzicie na randki ? 30.03.05, 12:20
                                        > i człowiek sie zacina, zamyka w sobie
                                        > glupieje albo staje się niedostępny, ironiczny...

                                        Nic dodac.


                                        > i iśc na taka randkę jak na spotkanie ze znajomym
                                        > a nie obiecywać sobie nie wiadomo czego
                                        > może będzie łatwiej wtedy

                                        Tez tak mysle. Nie bedzie tego spiecia - napiecia.
                                        >
    • zapalniczka Re: a chodzicie na randki ? 29.03.05, 16:46
      sureeee... chociaz bardziej sa to hmmmm... spotkania? nie wiem jak okreslic...
      • suza Re: a chodzicie na randki ? 29.03.05, 17:06
        zapalniczka napisała:

        > sureeee... chociaz bardziej sa to hmmmm... spotkania? nie wiem jak okreslic...

        A to sa spotkania takie flirtowne, czy neutralne i kumplowskie li i jedynie ?
        • zapalniczka Re: a chodzicie na randki ? 29.03.05, 17:11
          to nie ma charakteru randki tzn. nie polaczy nas to co laczy ludzi w zwyklym
          zwiazku... niemniej jest bardzo czule... smile
          • suza Re: a chodzicie na randki ? 29.03.05, 17:13
            >> nie polaczy nas to co laczy ludzi w zwyklym zwiazku... niemniej jest bardzo
            czule... smile

            A to milo.
            Taki substytucik randki ?
            Zawsze milo tak neutralnie sie poprzytulac, czy cos wink

            • suza Re: a chodzicie na randki ? 29.03.05, 17:15
              To piszcie, moi Mili, dalej, gdyz ja opuszczam stanowisko komputerowe.
              Zjawie sie jutro, skoro swit i mam nadzieje, ze napiszecie jak to u Was z tymi
              randkami jest.
            • zapalniczka Re: a chodzicie na randki ? 29.03.05, 17:20
              jestesmy po prostu sobie bliscy smiletylko ze nie na stopie partnerskiej.. ale
              chyba zrozumialas smileno wiec chyba jednak nie mozna tego nazwac takimi typowymi
              randkami... smile
              --
              mezczyzna szuka zawsze kogos, przed kim moze sie chwalic,
              kobieta szuka ramienia, na ktorym moglaby zlozyc glowe...
              • aspaa Re: a chodzicie na randki ? 29.03.05, 18:09
                a ja nie chodze na randki,bo mnie na nie nikt nie zaprasza!
                • zapalniczka Re: a chodzicie na randki ? 29.03.05, 18:10
                  aspaa punkt 22 smile
                  • herezja Re: a chodzicie na randki ? 29.03.05, 18:17
                    zapalniczka, czy ja też moge prosić o tą liste? Bo zdaje się, że przestaję
                    łapać o co chodzi smile
                    • zapalniczka Re: a chodzicie na randki ? 29.03.05, 18:20
                      oki smile
                  • aspaa Re: a chodzicie na randki ? 29.03.05, 18:19
                    no taak....zapomnialam...
                    to,ze na te randki nie chodze,to mi jakos specjalnie nie przeszkadza,bo mam na
                    glowie magisterke,ale jakos tej inicjatywy w codziennym zyciu nie widze....no
                    bo jak...w autobusie z ksiazka,w pracy...dupa...a jak juz gdzies wyjde,raz na
                    sto lat...to mi jakos ciezko...jak juz wypatrze fajnego,to on z jakas
                    laska...albo ja juz wychodze bo znajomi wychodza...no i jakos tak pd
                    gorke...ale trzymam sie,i nie narzekam!a teraz jak wyjde w piatek i sobote to
                    zobacze jak to z ta inicjatywa bedzie..moze sie w kocu odwaze?big_grinDD
                    • zapalniczka Re: a chodzicie na randki ? 29.03.05, 18:21
                      niekiedy malo wystarczy... tez mam z tym problem... smile
                  • aspaa Re: a chodzicie na randki ? 29.03.05, 18:20
                    tak mi jeszcze do glowy przyszlo,ze z ta inicjatywa to sliska sprawa,bo trzeba
                    miec wyczucie,zeby nie wyjsc na latwa i zaczepiajaca wszystkich facetow...mi
                    sie wydaje,ze oni maja o wiele lepiej rozwiniety instynkt zdobywcy...cholera...
                    • zapalniczka Re: a chodzicie na randki ? 29.03.05, 18:24
                      sposob na usmiech nie zaszkodzi, podejdzie i bedzie mu sie wydawalo ze to on
                      jeszcze zrobil pierwszy krok wink
                      oczywiscie sa rozne przypadki...
                      • aspaa Re: a chodzicie na randki ? 29.03.05, 18:28
                        eee tam...usmiechac sie to ja potrafie!!!tylko cholera ostatnio cwicze jak juz
                        sie zlapiemy wzrokiem,to zeby nie wymiekac...i wytrzymac....ale pecha mam,bo
                        ostatnio jak tak sie przymierzalam do usmiechu nr1,to znajmo wlasnie
                        doszli,trzeba sie bylo przywitac i stracilam obikt z pola widzenia...i juz
                        pozniej dupa....
                        albo poprostu podchodzi nie ten co mial....
                        • aspaa Re: a chodzicie na randki ? 29.03.05, 18:30
                          o rany!!jaki flashback..teraz mi sie przypomniala jeszcze jedna
                          sytuacja:usmiechamy sie do iebie,koniec usmiechow przy barze,barman do zadnego
                          nie podchodzi no i wtdey cos trzevba zrobic?podejsc?nie wiem...no i odwracam
                          wzrok...sad(((
                        • suza Re: a chodzicie na randki ? 30.03.05, 07:03
                          aspaa napisała:

                          > ostatnio cwicze jak juz sie zlapiemy wzrokiem,to zeby nie wymiekac...i
                          wytrzymac....

                          Tez musze pocwiczyc, bo nigdy nie wytrzymuje, a kontakt wzrokowy, to ponoc
                          podstawa wink

                          > albo poprostu podchodzi nie ten co mial....

                          No, niestety.
                    • suza Re: a chodzicie na randki ? 30.03.05, 07:01
                      > trzeba miec wyczucie,zeby nie wyjsc na latwa i zaczepiajaca wszystkich
                      facetow...

                      No wlasnie...
    • losiek75 Re: a chodzicie na randki ? 04.08.05, 15:09
      wybieram sie na pierwsza o 6,5 roku wink
      • kasiam306 Re: a chodzicie na randki ? 04.08.05, 15:22
        z Twoim urokiem osobistym to bedzie sama formalnosc
        • losiek75 Re: a chodzicie na randki ? 04.08.05, 15:46
          ha ha
          zadanie mam ulatwione bo lubi romantyczne spacery. To ja beda nogi bolaly tongue_out
          • kasiam306 Re: a chodzicie na randki ? 04.08.05, 16:13
            to ja wezmiesz na rece
            • losiek75 Re: a chodzicie na randki ? 04.08.05, 16:16
              moze na rogi wink
    • aniutek11 Re: a chodzicie na randki ? 04.08.05, 16:54
      Czasem mi się przypomina taki znajomy, jak dla mnie niezbyt interesujący, więc
      kończy się na pogawędce przy piwie, bo chociaż by chcial, z mojej strony na nic
      więcej liczyć nie może. A tak poza tym to niezbyt często ostatnio.
    • dzika_zdzicha Re: a chodzicie na randki ? 04.08.05, 17:11
      nie, nie chodzę teraz na randki - ani dla 'treningu', ani dla zabawy. smile)))

      wolę zwykłe spotkania, na których można pogadać. w ogóle słowo 'randka' zrobiło
      się dla mnie jakieś takie zobowiązujące. tongue_out

      to ma oczywiście minus - trzeba będzie się później intensywniej oswajać z
      facetami wink))))))))))))))))

      pozdro.
    • anula001 Re: a chodzicie na randki ? 04.08.05, 17:24
      no pewnie, ze chodzimy. Ile mozna przed kompem siedziec?smile)
    • jeanne_n Re: a chodzicie na randki ? 08.08.05, 15:22
      Chodzimy, a jakże smile
      Randka z kimś fajnym jest najprzyjemniejszym sposobem wybicia sobie z głowy
      kogoś, kto nie powinien, ale nadal tam siedzi tongue_out
    • bida_z_nedza Re: a chodzicie na randki ? 10.08.05, 10:32
      ...chodzę smile
      • mariolka99 Re: a chodzicie na randki ? 12.08.05, 19:56
        A ja sobie chodze, dla sportu wlaśnie.Ja sobie ich wynajduję, więc staram się
        jak najmniejsze bolki wybierać, przyznam że mam już doświadczenie;] Poczatki to
        był dramat, ostatnich kilku na stale zagosciło na mojej liście gg (oczywiście
        jak tylko któryś mnie wnerwi to go wywalam, z moim charakterkiem średnio co
        drugi dzień któryś laduje w koszu...i na drugi dzień powraca...;D ) Aktualnie
        stałych podrywek netowych sztuk 3,z czego: jedna sztuka za granicą, jedna
        odrażona, jedna to informatyk więc sama nie wiem...Ale baaaardzo ich lubię;]
    • fajnaret Re: a chodzicie na randki ? 13.08.05, 17:24
      Ja ostatni raz na randce byłem(am) 25 lat temu. To były czasy
      • losiek75 Po randce 22.08.05, 18:39
        pierwsze spotkanie bylo dosc egzotyczne (strasznie dziewczyna zestresowana)
        nastepne ona zaproponowala - romantyczny spacer z kawusia w tle,
        teraz zgodnie z zasadami kolej na moj ruch wink
        cdn...
        • konrado80 Re: Po randce 22.08.05, 19:12
          powodzenia wink
          i czekamy na dalszy ciag relacji smile

          PS. ktora to juz?? wink
          • losiek75 Re: Po randce 23.08.05, 17:16
            Nie licze tongue_out
            • a-l-u-z-j-a Re: Po randce 23.08.05, 18:37
              Hmmm.. ciekawe forum i wiele tutaj wątków o interesującej mnie tematyce.
              Trafiłam tutaj dzięki sygnaturce Konrado80 z wątku Lizaviety z forum "Randki z
              internetu". Zauważyłam też drugie forum "Smotni. Dlaczego?". Na pewno będę Was
              i "konkurencję" podczytywała.

              Super, że jesteście!

              A teraz coś odnośnie tego wątku- mam już jakieś małe doświadczenia w spr randek
              z netu. Małe- ponieważ mam pewną zasadę- umawiam się tylko kiedy korespondencja
              z męzczyzną (poznanym przez net)sprawia, że czuję się zaintrygowana. Dla
              sportu, treningu itp. się nie umawiam.


              • losiek75 Re: Po randce 24.08.05, 17:30
                Nie bardzo lubie randki...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja