Ponury wątek

11.04.05, 23:48
Czasami kilkoma słowami można zepsuć komuś samopoczucie. Mi ktoś właśnie
zepsuł i cos czuje, że chandra ma zamiar wykorzystać mnie do
rozprzestrzeniania się dalej. Grrr... ma ktoś szczepionke?
    • anula001 Re: Ponury wątek 11.04.05, 23:50
      oj, znam to, znam..
      niby nic, niby 3-4 slowa, a jednak, zaboli...
      hmm, nie myslec o tym to chyba wyjscie, choc wiem ze ciezko taksad
      • herezja Re: Ponury wątek 11.04.05, 23:52
        Wiesz co, to nawet nie do konca tak...
        Czasami po prostu spotkasz kogoś kto cie zatruwa pesymizmem, rezygnacja...
        A ja nie chce tego rozsiewać dalej - świnstwa jednego!
        • zajaczek79 Re: Ponury wątek 11.04.05, 23:53
          herezja napisała:

          > Wiesz co, to nawet nie do konca tak...
          > Czasami po prostu spotkasz kogoś kto cie zatruwa pesymizmem, rezygnacja...
          > A ja nie chce tego rozsiewać dalej - świnstwa jednego!

          O matko, to chyba nie moja wina?? Bo ja dzisiaj trochę zazionęłam pesumizmem...
          Co złego, to nie ja smile
          Dobranoc,
          Z.
          • herezja Re: Ponury wątek 11.04.05, 23:55
            No co ty zajaczku?!
            Od złego to ja tu jestem smile
            • zajaczek79 Re: Ponury wątek 12.04.05, 00:02
              herezja napisała:

              > No co ty zajaczku?!
              > Od złego to ja tu jestem smile

              Buu... to jednak nie ma żadnego czarciego pierwiastka we mnie? Przecież liczby
              w adresie mówią same za siebie: 66/6 wink

              Z.
              • herezja Re: Ponury wątek 12.04.05, 00:06
                big_grin no dobra - diablico jedna smile
                • zajaczek79 Re: Ponury wątek 12.04.05, 00:07
                  herezja napisała:

                  > big_grin no dobra - diablico jedna smile

                  Uff, a jednak tongue_out
                  Jeszcze raz dobranoc - tym razem definitywnie smile
                  Z.
        • anula001 Re: Ponury wątek 11.04.05, 23:54
          oo, to tez znam, i wiem ze to jest toxic..
          jedyne wyjscie to ograniczyc z taka osoba kontakty i zachowywac sie w jej
          towarzystwie asertywnie..
          • prawdziwyja Re: Ponury wątek 11.04.05, 23:57
            > i zachowywac sie w jej towarzystwie asertywnie

            i zachowywac sie w jej towarzystwie agresywnie

            • anula001 Re: Ponury wątek 11.04.05, 23:58
              asertywnie z zabarwieniem agresywnymsmile
          • herezja Re: Ponury wątek 11.04.05, 23:57
            No właśnie - tylko czuje sie za tą osobe głupio odpowiedzialna i ograniczenie
            kontaktu może byc problemem uncertain
            • anula001 Re: Ponury wątek 11.04.05, 23:58
              wiec to bliska osoba?
              a moze powiedziec o tym co czujesz..
              • herezja Re: Ponury wątek 12.04.05, 00:05
                Bliska, bo przyjaciele są mi bliscy, tylko czasami nie mogę juz słuchać tego
                marudzenia uncertain ciągle źle, świat niedobry, ludzie wredni, wszystko bez sensu
                itd...
                grr, wrrrr

                Kiedy tylko ktoś poczuje, że zaczyna się robić ponury, proszę opuścić wątek -
                nie chce zostać kolejną toksyczną jednostką smile
                • emzecik Re: Ponury wątek 12.04.05, 08:29
                  herezja napisała:

                  > Bliska, bo przyjaciele są mi bliscy, tylko czasami nie mogę juz słuchać tego
                  > marudzenia uncertain ciągle źle, świat niedobry, ludzie wredni, wszystko bez sensu
                  > itd...
                  > grr, wrrrr

                  To dobrze, że się nie znamy big_grin Długo byś mnie nie posłuchała ;P

                  > Kiedy tylko ktoś poczuje, że zaczyna się robić ponury, proszę opuścić wątek -
                  > nie chce zostać kolejną toksyczną jednostką smile

                  A ja akurat tu humoru nabrałem big_grinD
                • anula001 Re: Ponury wątek 12.04.05, 09:01
                  mnie tez przyjaciele sa bardzo bliscy, ale od zawsze wydawalo mi sie ze
                  przyjaciel to ktos komu moge powiedziec wszystko.. Moze delikatnie zasugeruj, ze
                  troszke Cie przytlacza pesymizm tej osoby, ze sama potem lapiesz takie
                  nastroje..Albo po prostu tlumacz ze nie mozna sie smucic i uprawiac
                  czarnowidztwa...Bo to bledne kolo, nasza podswiadomosc tak zaprogramowana kreuje
                  pesymistyczna rzeczywistosc.
                  • herezja Re: Ponury wątek 12.04.05, 13:14
                    Pzryjaciół ma się właśnie po to, żeby można się było wygadać i wyżalić,
                    poprosić o pomoc. Ale ostatnio zaczyna mi sie wydawać, że są ludzie, którzy
                    uwielbiaja robić z siebie ofiary losu, świata, innych i którzy oczekuja, że
                    będziesz rozwiązywać za nich problemy.

                    > Albo po prostu tlumacz ze nie mozna sie smucic i uprawiac
                    > czarnowidztwa...Bo to bledne kolo, nasza podswiadomosc tak zaprogramowana
                    > kreuje pesymistyczna rzeczywistosc.

                    Ile można to tłumaczyć?
                    • anula001 Re: Ponury wątek 12.04.05, 15:40
                      > Pzryjaciół ma się właśnie po to, żeby można się było wygadać i wyżalić,
                      > poprosić o pomoc. Ale ostatnio zaczyna mi sie wydawać, że są ludzie, którzy
                      > uwielbiaja robić z siebie ofiary losu, świata, innych i którzy oczekuja, że
                      > będziesz rozwiązywać za nich problemy.

                      Owszem sa tacy ludzie, i jasne ze trzeba wysluchac przyjaciela, pocieszyc,
                      poradzic, ale jesli on sam nie robi danej kwestii nic, po raz nty slyszysz te
                      same zale, to sorki.. (oczywiscie jesli to nie jego wina - bo to np. ze nie ma
                      kasy to akurat nie zawsze jest nasza wina,lecz rzeczywistosci)..

                      > Ile można to tłumaczyć?

                      Czasem mozna powiedziec: OK, rozumiem, ze Ci zle, ale nie wiem juz co wiecej Ci
                      na ten temat powiedziec...
    • mr_maks Re: Ponury wątek 12.04.05, 00:10
      Bierz ze mnie przykład i miej to w d... big_grin
      • herezja Re: Ponury wątek 12.04.05, 00:15
        Próbowałam smile Nie wychodzi smile
        • bezecnymen Re: Ponury wątek 12.04.05, 15:37
          widocznie za duże slowa jak na twoją D...
          wobec tego proponuje spuścić stosując wypróbowany sprzęt reklamowany jako The
          Best Niagara smile
    • filipendula Re: Ponury wątek 12.04.05, 08:40
      a w sprawie ponuractwa.... pilkarzyki są metoda na szczęscie globalne smile)
      masz jakiś wolny termin?
      • herezja Re: Ponury wątek 12.04.05, 13:15
        Czyzbym trafiła na większą ode mnie fankę piłkarzyków?? Nieprawdopodobne!!
        Powiedz tylko gdzie i kiedysmile
        • filipendula Re: Ponury wątek 12.04.05, 13:51
          nie.... chyba nie smile

          ale to nie ejst głupi pomysł, już się nie wymigasz koncertem smile
          • herezja Re: Ponury wątek 12.04.05, 14:00
            Najbliższy koncert mam za miesiąc big_grin
            Czy sugerujesz, że poprzedni był tylko wymówką, że chciałam uciec z pola
            bitwy?? smile To zniewaga! Domagam się satysfakcji! smile
            • filipendula Re: Ponury wątek 12.04.05, 14:28
              kruszymy kopie? sugerujesz miecze? czy piłka... smile
              • herezja Re: Ponury wątek 12.04.05, 14:54
                Zdecydowanie sugeruję piłkę smile Jakiś mały sparing smile)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja