gosialska
26.04.05, 21:39
Pozyczyłam od siostry przepiekny kaszmirowy błekitny szal przywieziony kilka
lat temu z Nepalu (dostała go w prezencie). Wyprałam go i... z błekitnego
stał sie wypłowiały seledynowy.. Nie wiem jak jej to powiem

Chyba moja
teoria cieszenia sie z kazdej chwili w zyciu własnie upadła.