Kaszmirowy szal z Nepalu

26.04.05, 21:39
Pozyczyłam od siostry przepiekny kaszmirowy błekitny szal przywieziony kilka
lat temu z Nepalu (dostała go w prezencie). Wyprałam go i... z błekitnego
stał sie wypłowiały seledynowy.. Nie wiem jak jej to powiemsad Chyba moja
teoria cieszenia sie z kazdej chwili w zyciu własnie upadła.
    • coobad Re: Kaszmirowy szal z Nepalu 26.04.05, 21:46
      pozostaje tylko farbiarnia.

      pewnie nie wezmą odpowiedzialności, ale... i tak już go szlag trafił pewnie.

      uszy do góry! mógł się skurczyć do rozmiarów 5x15 cm! i co wtedy?suspicious
      • beate1 Re: Kaszmirowy szal z Nepalu 26.04.05, 21:48
        coobad... ręce opadają...
        • coobad Re: Kaszmirowy szal z Nepalu 26.04.05, 21:49
          ale dlaczego?! surprised
          • gosialska Re: Kaszmirowy szal z Nepalu 26.04.05, 21:51
            E, to tylko szal.. Ale ja chyba mam dzisiaj taki dzien.. Prawie walnełabym
            dzisiaj w samochód który gwałtownie sie zatrzymał. A zatrzymał sie bo przed nim
            jechał wóz policyjny i tez sie zatrzymał bo kogos tam przepuscił.. Nie
            wiedziałam ze droga hamowania jest taka długa w gruncie rzeczy. Była 8.30 rano
            i dopiero chyba po godzinie dotarło do mnie ze nie musiałam miec tyle szczescia.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja