Łacha rowery dwa, łacha górale! Roz.....

03.05.05, 20:23
Wszyscy, którzy nie podjęli wyzwania rowerowego do Mechowskich Grot mogą
żałować. Ominęła was piękna pogoda, fantastyczne widoki i rewelacyjne salto
przez kierownicę w moim wykonaniu smile) Szczęśliwie, salto nie było saltem
mortale tongue_out
Zapisy na kolejna wycieczkę zbierane będą po opracowaniu planu kolejnego
wypadu big_grin
    • emzecik Re: Łacha rowery dwa, łacha górale! Roz..... 03.05.05, 20:30
      a daleko to od stolycy?? bo nie wiem czy dam radę wink))
      • herezja Re: Łacha rowery dwa, łacha górale! Roz..... 03.05.05, 20:39
        Mechowskie groty koło Pucka smile
        to troche daleko jednak...
        • emzecik Re: Łacha rowery dwa, łacha górale! Roz..... 03.05.05, 20:39
          2 dni jazdy big_grin w jedną stronę crying((
    • emzecik zresztą sam sobie radzę 03.05.05, 20:38
      na rowerku i wypady w Groty mnie nie ruszają wink))
      a Tu mój dzisiejszy wynik:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24818&w=23429115&a=23448509
      • herezja Re: zresztą sam sobie radzę 03.05.05, 20:42
        70 km? To ja na razie nigdzie z toba nie jade smile
        Zrobiłam tylko 45, ale co tam i tak jestem wielka tongue_out
      • camillie Re: zresztą sam sobie radzę 03.05.05, 20:47
        pamietaj, ze zrobil 70 z przerwa na piwo.... po piwie, ja bym tez jeszcze 30 natlukla smile tylko 28 dzis, ale w morderczym tempie, bo chlopaki mysleli ze mnie złamią smile
        • herezja Re: zresztą sam sobie radzę 03.05.05, 20:50
          Podrażniłaś ich ambicję smile Chcieli cie wykończyć, ale jak rozumiem się nie
          dałaś smile i słusznie smile)
          • camillie Re: zresztą sam sobie radzę 03.05.05, 20:54
            chcieli smile i piwa nie dali smile ale ja dałam radę, w końcu baba z mazur jestem tongue_out
          • emzecik Re: zresztą sam sobie radzę 03.05.05, 20:55
            sami się wykończyli... piwem ;PP
            • camillie Re: zresztą sam sobie radzę 03.05.05, 20:57
              Emzecik, jak wy piwo piliście, ja super prysznic brałam smile
              • emzecik Re: zresztą sam sobie radzę 03.05.05, 20:58
                hehe, pod rurą prysznica nie ma, tylko piwo big_grin
                • camillie Re: zresztą sam sobie radzę 03.05.05, 21:00
                  jakbym pojechala pod rure, musielibyscie mnie holoać do domq smile
                  • emzecik Re: zresztą sam sobie radzę 03.05.05, 21:04
                    zadzwoniło by się po kolegę, ze Starówki nad Wisłę rzut beretem smile Wziąłby samochód i Cię odwiózł smile
                    • camillie Re: zresztą sam sobie radzę 03.05.05, 21:08
                      jasne... ale dalabym rade! z tarcza, nie na tarczy!!
                      • emzecik Re: zresztą sam sobie radzę 03.05.05, 21:24
                        OK, nie dyskutuję smile
                        • camillie Re: zresztą sam sobie radzę 03.05.05, 21:25
                          nie masz szans, kochanie smile
                          • emzecik Re: zresztą sam sobie radzę 03.05.05, 21:32
                            To się kochanie okaże smile)
                            • camillie Re: zresztą sam sobie radzę 03.05.05, 21:34
                              no to podyskutujmy o tym łańcuchu.... smile
                              • emzecik Re: zresztą sam sobie radzę 03.05.05, 21:37
                                to może nie tu, bo to historia straszna i single pouciekają wink))
                                • camillie Re: zresztą sam sobie radzę 03.05.05, 21:38
                                  ??? to tylko łańcuch.... od mojego wspanialego rowera.... smile)
                                  • emzecik Re: zresztą sam sobie radzę 03.05.05, 21:51
                                    i tylko moje brudne łapy od tego łańcucha (od Twojego wspaniałego rowera big_grin)
                                    • camillie Re: zresztą sam sobie radzę 03.05.05, 21:53
                                      jeszcze sie nie kapales???? smile (po moim wspanialym łańcuchu... )
                                      • emzecik Re: zresztą sam sobie radzę 03.05.05, 21:54
                                        kapałem, ale łap domyć nie mogę wink)
                                        • camillie Re: zresztą sam sobie radzę 03.05.05, 21:56
                                          zapomniales napisac (po Twoim wspanialym łańcuchu...). Emzecik, dzieki Tobie doszlam na szczyt! (dojechalam smile )
                                          • emzecik Re: zresztą sam sobie radzę 03.05.05, 22:01
                                            nie ma sprawy smile mogę ten łańcuch częściej zakładać big_grin
    • prawdziwyja Re: Łacha rowery dwa, łacha górale! Roz..... 03.05.05, 21:02
      Gratuluję! Tym bardziej, że rano można było zwątpić w pogodę... Ja na 100% piszę
      się na kolejną eskapadę, tylko poproszę o maila dzionek wcześniej!
      • herezja Re: Łacha rowery dwa, łacha górale! Roz..... 03.05.05, 21:04
        Pierwszy zwerbowany suspicious Sobieszewo jest kuszące, ale trzeba znależć jakąś fajną
        trase. Jak cos obmyśle, to dam znać.
        • prawdziwyja Re: Łacha rowery dwa, łacha górale! Roz..... 03.05.05, 21:11
          Ja proponuję trasę tam i z powrotem smile A co do powrotu (już na poważnie), to
          było by świetnie, gdyby jego trasa w miarę możliwości jak najmniej pokrywała się
          z trasą "tam".

          PS. Ile miałaś skoków przez kierownicę do tej pory? Ja 2, z czego z jednego
          wyszedłem zupełnie bez szwanku (wzorcowy fikołeksmile, a z drugiego ciężko
          zmasakrowany...
          • herezja Re: Łacha rowery dwa, łacha górale! Roz..... 03.05.05, 21:29
            A co do powrotu (już na poważnie), to
            > było by świetnie, gdyby jego trasa w miarę możliwości jak najmniej pokrywała
            się z trasą "tam".

            To zawsze najlepsza opcja. Jutro poszukam mapki to może coś wymysle.

            A co do fikołków przez kierownice to ten był chyba drugi smile Na szczęście miękko
            wylądowałam w błotku i właściwie nic takiego mi sie nie stało. Tylko bark mnie
            zaczyna bolec uncertain
            Dziecięciem będąc zaliczyłam salto na asfalt - nie polecam smile
            --
            Taka jest moja koncepcja, tak ja to widze.
            • zajaczek79 Re: Łacha rowery dwa, łacha górale! Roz..... 03.05.05, 21:33
              herezja napisała:

              > wylądowałam w błotku i właściwie nic takiego mi sie nie stało. Tylko bark
              mnie
              > zaczyna bolec uncertain
              > Dziecięciem będąc zaliczyłam salto na asfalt - nie polecam smile
              > --
              > Taka jest moja koncepcja, tak ja to widze.

              Oj, widzę, że nie mam Wam się co równać. Dla pocieszenia przypomnę sobie moje
              upadki - nie z roweru wprawdzie, lecz z innego środka lokomocji (który, bywało,
              miewał własną wolę) - oraz konsekwencje w postaci ciekawych wzorków na facjacie
              i bolących pleców... smile

              Z.
              • herezja Re: Łacha rowery dwa, łacha górale! Roz..... 03.05.05, 21:35
                A co to za środek lokomocji, który na takie nieprzyjemności cie naraził??
                Bo ja spotkałam dziś w lesie kilka konnych wycieczek i rozmarzyłam sie
                potwornie smile)
                • zajaczek79 Re: Łacha rowery dwa, łacha górale! Roz..... 03.05.05, 21:36
                  herezja napisała:

                  > A co to za środek lokomocji, który na takie nieprzyjemności cie naraził??
                  > Bo ja spotkałam dziś w lesie kilka konnych wycieczek i rozmarzyłam sie
                  > potwornie smile)

                  Mmmm... na konna wycieczkę bym się wybrała, tylko na jakiejś bezwolnej szkapie,
                  co by za bardzo nie szalała i słuchała się jeźdźca smile

                  Z.
                  • herezja Re: Łacha rowery dwa, łacha górale! Roz..... 03.05.05, 21:42
                    Bezwolnej - ok, ale na szkapie niekoniecznie smile
                    ehh galop po lesie...
                    hmm właściwie, to muj ostatni galop po lesie skonczył się lądowaniem w
                    chaszczach... chyba powinnam zacząć unikać wszelkich środków lokomocji tongue_out
                    • herezja Re: Łacha rowery dwa, łacha górale! Roz..... 03.05.05, 21:43
                      aaaaa MÓJ oczywiście! przepraszam smile
                      Idę spać - zmęczenie rzuca mi się na ortografię tongue_out
    • zajaczek79 Re: Łacha rowery dwa, łacha górale! Roz..... 03.05.05, 21:26

      To ja już zgłaszam swój warunkowy* akces. Po dzisiejszych zintensyfikowanych
      ćwiczeniach czuję, że mogę wszystko tongue_out

      *bo warunek to zdarzenie przyszłe i niepewne, jak mowią niektóre mądre
      podręczniki, a że data wypadu jeszcze nieznana, więc wszystko pasuje tongue_out

      Z.
      • herezja Re: Łacha rowery dwa, łacha górale! Roz..... 03.05.05, 21:31
        hmmm a co tak intensywnie ćwiczyłaś?
        PS Akces został przyjęty (bezwarunkowo tongue_out )
        • zajaczek79 Re: Łacha rowery dwa, łacha górale! Roz..... 03.05.05, 21:34
          herezja napisała:

          > hmmm a co tak intensywnie ćwiczyłaś?
          > PS Akces został przyjęty (bezwarunkowo tongue_out )

          Bo ja dzisiaj sobie na rowerku też. A co, gorsza mam być? tongue_out Wprawdzie nie
          zagnało mnie aż w okolice Pucka, ale co wyjeździłam, to moje smile

          Z.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja