Emocjonalnosc u kobiet

09.05.05, 09:44
zla czy dobra cecha?
Chodzi mi o cieszenie sie malymi rzeczami, o pewna wrazliwosc.

PS a niech ktos sprobuje powiedziec ze to wadatongue_outPPP
    • jumar1 Re: Emocjonalnosc u kobiet 09.05.05, 09:50
      Cieszenie się małymi rzeczami...to zaleta
      zarówno u kobiet jak i u meżczyzn(tak,tak..u tych drugich tez wystepujesmile
      ..a emocjonalnośc i zbytnia wrazliwość nie jest może wada
      bo czasem facet moze zobaczyc ze tak tez mozna pojmowac świat
      ale znacznie komplikuje Wam życie..

      pzdr.
      • anula001 Re: Emocjonalnosc u kobiet 09.05.05, 09:51
        ale juz wole zeby to mi komplikowalo zycie a nie chlod i wredota...
        • rori Re: Emocjonalnosc u kobiet 09.05.05, 13:02
          anula001 napisała:

          > ale juz wole zeby to mi komplikowalo zycie a nie chlod i wredota...

          No ja nie uwązam sie za niewrażliwca,ale płakać przy innych wprost nie
          potrafie.Jedynym świadkiem tego aktu jestem własnie ja sama.Płacz przy innych
          jest wprost krempującym dla mnie aktem.Wręcz po prostu wstyd mi to czynić.
          CZy to oznacza ,żem wredota?
          • anula001 Re: Emocjonalnosc u kobiet 09.05.05, 15:37
            nie, nie jestes wredna, wredota znaczy co innego.
            Ty po prostu nie umiesz plakac przy kims, ot co, co nie znaczy ze nie jestes
            wrazliwa. Pewnie masz bardziej introwertyczny charakter i tylesmile
    • zoskaanka Re: Emocjonalnosc u kobiet 09.05.05, 09:51
      of kors, że dobra
      tylko niektóre baby osobiście bym udusiła za ich emocjonalnośćbig_grinDD
      • anula001 Re: Emocjonalnosc u kobiet 09.05.05, 09:52
        mnie tez????
        bo ja sie nad kazdym psem na ulicy rozczulam, i na filmie rycze, i w ogole maly
        dystans mam do wielu rzeczysmile
        • zoskaanka Re: Emocjonalnosc u kobiet 09.05.05, 09:56
          o rany, nie o to mi chodzi
          widzisz, Laska, Ty widzisz wszystko od tej dobrej strony, bo właśnie tę stronę
          sama reprezentujesz, ale wierz mi są takie baby, u których ta emocjonalność
          przybiera całkiem inny kształt i nic tylko udusić taką
          • anula001 Re: Emocjonalnosc u kobiet 09.05.05, 09:58
            oo, dziekismile uufffff, <kamien spada z serca> smile))))))))))))))))))
      • jumar1 Re: Emocjonalnosc u kobiet 09.05.05, 09:52
        To ja juz wolę rozmawiac z Zoska
        bo Anula widzi tyulko czarne i białe
        jak nie emocjonalnośc to od razu chłód i wredotasmile)

        moge zooska sie chwycic Ciebie?

        pzdr.
        • anula001 Re: Emocjonalnosc u kobiet 09.05.05, 09:55
          ee tam, glupolu, szare odcienie tez rozrozniam
          Ok, gadajcie sobiesmile wiec co Jumar - blokowac Cie mam na gg?????tongue_outPPP
          • jumar1 Re: Emocjonalnosc u kobiet 09.05.05, 09:57
            Nie wiem jak zniosłabys brak rozmów ze mna
            martwię sie o Ciebiewink)
            • anula001 Re: Emocjonalnosc u kobiet 09.05.05, 09:58
              Dziubek, zebym ja tu nie wkleila zaraz Twojego textu sprzed 3 min na ggsmile)

              a mogloby to miec , uwierz mi, ciekawe skutki, hahahhhaaa
        • zoskaanka Re: Emocjonalnosc u kobiet 09.05.05, 09:57
          spróbujtongue_outPP
    • beate1 Re: Emocjonalnosc u kobiet 09.05.05, 10:17
      cieszenie się małymi rzeczami- świetna sprawa, zdolność do empatii również

      gdyby to tylko nie szło w parze ze skłonnością do wyolbrzymiania małych
      negatywnych rzeczy i brania wszystkiego do siebie...
      • anula001 Re: Emocjonalnosc u kobiet 09.05.05, 11:16
        hmm, z wyolbrzymianiem tez tak mam, a brania wszystkiego do siebie i
        przejmowania sie juz sie oduczylamsmile
    • md0512 Re: Emocjonalnosc u kobiet 09.05.05, 11:01
      Cześć !!

      Wrażliwość - tak, ale nie nadwrażliwość...
    • zapalniczka Re: Emocjonalnosc u kobiet 09.05.05, 11:14
      to dobra cecha ale jak wszystko w nadmiarze szkodliwa... i szczerze watpie ze
      sa osoby do szpiku niewrazliwe tak samo jak takie ktore sa chodzaca histeria...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja