Właśnie słucham tego i myslę o jutrze....

15.05.05, 22:44
Poranne zorze budzą mnie ze snu
(he he to tylko taka poetycka przenosnia bo nawet zimą nie wstaje tak
wczesnie)
giełdowy ranek informacji szum
( tą część dnia lubię najbardziej, miedzy 8 a 10 i jest rzeczywiście tak że
słychać ten szum i czuję się maleńkim trybikiem w wszechswiatowym rynku
finansowym)
z radiem na uszach
( no niezupełnie bo złózka do kompa mam dwa kroki więc te radio na uszach to
odpada)
i wartości swej w pełni świadomy, świadomy że hej!
(to juz wiecie samismile
moi koledzy ścigają ze mną się
(to właśnie najbardziej lubie w tej pracy)
bo do wyścigu każdy gotów jest
(no ja zawsze i jako pierwszy gotowość zgłaszamwink
moi koledzy z lepszych najlepsi
(no przyznać muszę że wielu to bardzo dobrzy traderzy i lepsi ode mnie, na ta
chwilę oczywiściewink
30 piętro w biurowcu szklanych dzwi

w piątek mój bankrut ma proces o bankructwo
więc byle do piątkusmile
    • prawdziwyja Re: Właśnie słucham tego i myslę o jutrze.... 15.05.05, 22:52
      Słucham tego codziennie przed wyjściem do roboty. Dobrze robi na psychę! ;P
      • zapalniczka Re: Właśnie słucham tego i myslę o jutrze.... 15.05.05, 22:53
        jestes maklerem?
        • samentu Nie, jakbym był to bym się nie stresował 15.05.05, 22:56
          bo i tak za wszystko klient płacismile
          w tym wypadku ja jestem tym klientemsmile
      • samentu Mój ulubiony kawałek i jakiz prawdziwy! 15.05.05, 22:55
        nie ma to jak od rana sie podładować odpowiednią muzyką
    • wenecka Re: Właśnie słucham tego i myslę o jutrze.... 15.05.05, 23:13
      hm, fajnie, że kręci robota.
      ja bym tam wolała jutro się wniej nie pokazywać. a najchętniej, to miałabym
      taką ciepłą posadkę z b. wysokim wynagrodzeniem i żadnymi obowiązkami. wtedy
      bym mogła się zająć tym, co lubię nrapwde, ale z czego bym nie wyżyła.
    • emzecik Re: Właśnie słucham tego i myslę o jutrze.... 15.05.05, 23:33
      jak to dobrze że ja mogę tego posłuchać tylko dla przyjemności, bez odniesień do własnego wyścigu big_grin
      • prawdziwyja Re: Właśnie słucham tego i myslę o jutrze.... 15.05.05, 23:47
        Powiem Ci MZ, że zaczynam lubić ściganie się. Nigdy sam nie dążyłem, żeby
        startować - sami mi zaproponowali pracę w wielkiej korporacji, zgodziłem się...
        Ten wyścig nie ma finiszu, liczy się tylko sam fakt uczestnictwa i to, kto jest
        za a kto przed. "Dobro i zło nie istnieją, tak jak życie i śmierć. Jest tylko
        działanie. Walka." (baron von Ungern-Sternberg). Na uzasadnienie każdej decyzji
        życiowej znajdzie się zgrabny cytat z jakiejś barwnej postaci... Ale takie jest
        moje aktualne spiritus movens.

        ---

        "Uch... Najbardziej lubię wizualizować sobie ostateczny krach systemu korporacji."
        • emzecik Re: Właśnie słucham tego i myslę o jutrze.... 15.05.05, 23:52
          zajebista sygnaturka Prawdziwy smile
          Cóż, sam pracuję w wielkiej firmie, ale tego wyścigu nie czuję i czuć nie chcę.
          Sądzę że dobre miejsce w tym wyścigu zbyt wiele kosztuje, a przegranych jeszcze więcej... To nie dla mnie, no ale co kto lubi.
          • prawdziwyja Re: Właśnie słucham tego i myslę o jutrze.... 15.05.05, 23:59
            Nie mam sygnaturki. Tę akurat dałem, bo pasuje do wypowiedzi. Mówi to Kazik na
            początku piosneki Kultu pt. "Krew jak śnieg" z albumu "Ostateczny krach systemu
            korporacji". Jednakże on tego nie wymyślił (taki głupi nie jest), tylko
            przeczytał w wywiadzie z - zdaje się - jakimś francuskim muzykiem.
            • emzecik Re: Właśnie słucham tego i myslę o jutrze.... 16.05.05, 00:03
              Ależ ja znam pochodzenie sygnaturki,dlatego powiedziałem że jest zajebista. Płytę rzeczoną też posiadam smile Faktycznie, pasuje do wypowiedzi.
              pzddr, już w zasadzie z wyrka smile
              • prawdziwyja Re: Właśnie słucham tego i myslę o jutrze.... 16.05.05, 00:09
                > Płytę rzeczoną też posiadam

                No, to się chwali! smile
          • samentu Bo wyścig wyścigowi nierówny 16.05.05, 00:07
            co innego wyścig w wielkiej korporacji o stanowiska w firmie
            ten piekny nie jest, trzeba wchodzić w rozmaitego rodzaju układy któte
            frustrują i uzależniają pewnie dlatego sukces w takiej rywalizacji nie cieszy
            bo jest sama rywalizacja mało przejrzysta
            ja nie pracuję w dużej firmie, bo tego nie lubię - zwłaszcza zależności
            działam na własny rachunek przez to wyścig dla mnie jest jasny i przejrzysty
            a przeżycie kolejnego dnia w dźungli daje wiele frajdy zwłaszcza jak się widzi
            wokół wielu poległych (zwłaszcza w tych czasach)
            ale w yscigu najwazniejsza jest rzeczywiście rywalizacja, a nie sam wynik
            pewnie to jakaś zastępcza formuła turniei rycerskichsmile
            cóż facet jest tylko facet i potrzebuje pola dla rywalizacji z innymi
            • prawdziwyja Re: Bo wyścig wyścigowi nierówny 16.05.05, 00:10
              > facet jest tylko facet i potrzebuje pola dla rywalizacji z innymi

              SOG.
              • samentu Dziękuję:) 16.05.05, 00:14
Inne wątki na temat:
Pełna wersja