Czy to, że lubię kobiety i ich towarzystwo

16.05.05, 14:40
oznacza, że jestem babiarzem?
    • wenecka Re: Czy to, że lubię kobiety i ich towarzystwo 16.05.05, 14:41
      zależy jak je lubisz i co robisz z tym ich towarzystwem.
      • el_colquistador Re: Czy to, że lubię kobiety i ich towarzystwo 16.05.05, 14:43
        Różnie-raz idę na kawę, a innym razem do łóżka.
    • hispana Re: Czy to, że lubię kobiety i ich towarzystwo 16.05.05, 14:43
      tez mialam kiedys takiego kolege w ogolniaku, ktory wolal rozmawiac o
      odcieniach farby do wlosow niz o sprawach meskich - do dzis jego orientacja
      seksualna jest dla nas tajemnica. Babiarzem owszem, ale odmiana tego
      babiarstwa, sadzac po tresci twoich postow, jest co najmniej watpliwa. Za mocno
      ten fakt podkreslasz, co czyni cie niewiarygodnym.
      • el_colquistador Re: Czy to, że lubię kobiety i ich towarzystwo 16.05.05, 14:45
        Ale czy ja Cię prosiłem o analizowanie faktów? Zresztą jakie fakty znasz? O mnie
        żadnych!
        • hispana Re: Czy to, że lubię kobiety i ich towarzystwo 16.05.05, 14:47
          poza tym, ze chwalisz sie ze jestes dobry w lozku i myslisz glowka a nie glowa
          to niewiele, ale to co wiem uwazam za wystarczajace do sformulowania powyzsej
          opinii
          • el_colquistador Re: Czy to, że lubię kobiety i ich towarzystwo 16.05.05, 14:52
            Tak naprawdę nie jesteś aż tak wredna, prawda? Nie przypominam sobie, żebym się
            chwalił publicznie jaki jestem w łóżku, ale skoro chcesz możesz to ocenić.
            • wenecka Re: Czy to, że lubię kobiety i ich towarzystwo 16.05.05, 14:54
              wiesz co? zanim zaproponujesz, to podaj lepiej telefony tych kobiet, z którymi
              byłeś, z nami - kobietami, przynajmniej będą szczere.
              smile))
              • el_colquistador Re: Czy to, że lubię kobiety i ich towarzystwo 16.05.05, 14:58
                Nie kolekcjonuję numerów telefonów kobiet, z którymi byłem. Podobnie jak nie
                kolekcjonuję wspomnień.
            • hispana Re: Czy to, że lubię kobiety i ich towarzystwo 16.05.05, 14:54
              nie no ja tu sie zagotuje ze zlosci zaraz i mnie pentagon usunie.

              El Colquistadorze drogi,
              Nie jestem az taka wredna. Ba, nie jestem wcale wredna. Noz mi sie otwiera w
              kieszeni gdy cie czytam, jednak nie potrafie stwierdzic, czy w pozytywnym, czy
              negatywnym tego slowa znaczeniu.
              • el_colquistador Re: Czy to, że lubię kobiety i ich towarzystwo 16.05.05, 14:57
                Skoro sama tego nie wiesz skąd mam wiedzieć ja?
                Poza tym jeśli doprowadzam Cię do wrzenia to dobrze wróży w imię zasady:'Kto się
                lubi ten się czubi.'

                Ps wyjmij z kieszeni ten nóż-to niebiezpieczne.
              • wenecka Re: Czy to, że lubię kobiety i ich towarzystwo 16.05.05, 14:58
                Hispana, spokojnie. Przecież to prowokator. mnóż to co pisze przez 20 i dziel
                przez 50. im mniej się zagotujesz, tym on się bardziej zagotuje. smile
                • el_colquistador Re: Czy to, że lubię kobiety i ich towarzystwo 16.05.05, 15:01
                  Prowokator? A na jakiej podstawie tak sądzisz? Wczorajszy mój watęk, wydawało mi
                  się w miarę poważny, nie wzbudził zainteresowania takiego jak za każdym razem
                  wzbudza tu mój 'niepoważny' tekst.
                  • wenecka Re: Czy to, że lubię kobiety i ich towarzystwo 16.05.05, 15:03
                    no własnie, miałeś za mocne wejśćie. łatka przylgnęła, za późno smile))
                    • el_colquistador Re: Czy to, że lubię kobiety i ich towarzystwo 16.05.05, 15:04
                      To tylko dowód na to jak szablonowo myślimy i jak łatwo przychodzi nam
                      szufladkowanie innych.
                      • wenecka Re: Czy to, że lubię kobiety i ich towarzystwo 16.05.05, 15:06
                        od tego mamy rozum, żeby porządkować sobie rzeczywistość. szufladkowanie jest
                        własnie niczym innym jak ocenianiem i kwalikowaniem wg swojego pojmowania
                        świata.
                        • el_colquistador Re: Czy to, że lubię kobiety i ich towarzystwo 16.05.05, 15:10
                          To nie jest porządkowanie rzeczywistości-to podążanie utartym torem, za całą
                          grupą. bo tak łatwiej, wygodniej.
                          • wenecka odbiegasz od swojego tematu 16.05.05, 15:15
                            • el_colquistador Re: odbiegasz od swojego tematu 16.05.05, 15:17
                              Spodziewałem się takiej odpowiedzi, ale dziękuję, że myślisz o tymsmile
                              • wenecka prorok jaki czy co? 16.05.05, 15:19
                                • el_colquistador Re: prorok jaki czy co? 16.05.05, 15:20
                                  No już starczy tych komplementówtongue_out
                • hispana Re: Czy to, że lubię kobiety i ich towarzystwo 16.05.05, 15:49
                  wiesz wenecka, wydawalo mi sie ze mnie juz nie jest w stanie nic zaintrygowac,
                  sprowokowac, jednak on to robi w taki sposob, ze zrywam boki ze smiechu, nie
                  wiem czy go podziwiac czy zalowac - ale trzeba przyznac, ze jest jednym z
                  niewielu, ktorych wypowiedzi jeszcze na mnie dzialaja wink
                  ot taka ciekawsza postac sie trafila...
                  • el_colquistador Re: Czy to, że lubię kobiety i ich towarzystwo 17.05.05, 18:13
                    Jeszcze nieraz Cię zaskoczęsmile
    • el_colquistador Re: Czy to, że lubię kobiety i ich towarzystwo 16.05.05, 15:22
      Jak już słusznie Wenecka zauważyła-nieco odbiegliśmy od meritum.
      • filipendula Re: Czy to, że lubię kobiety i ich towarzystwo 16.05.05, 15:24
        przewrotna bede... a gdy kobieta lubi meskie towarzytswo?
        • el_colquistador Re: Czy to, że lubię kobiety i ich towarzystwo 16.05.05, 15:26
          Przecież jest wolność i równouprawnienie.
          • filipendula Re: Czy to, że lubię kobiety i ich towarzystwo 16.05.05, 15:28
            to chyba dosyc naturalne, ze powinnismy si czuc dobrze w towarzytswie pBci
            przeciwnej, prawda? tak sobie mysle...
            • el_colquistador Re: Czy to, że lubię kobiety i ich towarzystwo 16.05.05, 15:29
              Tak być powinno, ale często nie jest, czego nie mogę zrozumieć.
              • filipendula Re: Czy to, że lubię kobiety i ich towarzystwo 16.05.05, 15:31
                moze sie wzajemnie siebie boimy?? ze ktos nas wykorzytsa tongue_out
                albo zrani swoim rzeczowym do nas stosunkiem
                • wenecka Re: Czy to, że lubię kobiety i ich towarzystwo 16.05.05, 15:32
                  albo przedmiotowym traktowaniem.
    • gosialska Re: Czy to, że lubię kobiety i ich towarzystwo 16.05.05, 15:32
      A ja do tego szufladkowania ludzi. Moze my Cie tutaj jakos zaszufladkowalismy
      bo sam sobie na to zapracowales? Czesto to my dajemy ludziom powody zeby o nas
      mysleli tak a nie inaczej. Przeciez my sie tu prawie nie znamy wiec oceniamy
      ludzi po ich wypowiedziach. Bo zawsze sie jakos ludzi ocenia i klasyfikuje.
      Tego sie nie da uniknac. Pozdrawiam.



      • cytryna15 Re: Czy to, że lubię kobiety i ich towarzystwo 16.05.05, 15:43
        gosialska napisała:

        > A ja do tego szufladkowania ludzi. Moze my Cie tutaj jakos zaszufladkowalismy
        > bo sam sobie na to zapracowales? Czesto to my dajemy ludziom powody zeby o
        nas
        > mysleli tak a nie inaczej. Przeciez my sie tu prawie nie znamy wiec oceniamy
        > ludzi po ich wypowiedziach. Bo zawsze sie jakos ludzi ocenia i klasyfikuje.
        > Tego sie nie da uniknac. Pozdrawiam.

        Moja Droga, w necie, każdy może się wykreować na takiego na jakiego ma ochotę.
        Niektórym panom bardzo odpowida rola erotomana gawędziarza, a do czeo jest im
        co to potrzebne,no coż, niech reszta pozostanie mileczniem.... nie warto się
        denrowować smile)))

        >
        >
    • cafe_justysia Re: Czy to, że lubię kobiety i ich towarzystwo 17.05.05, 17:25
      hmmm...chyba tak...ja mam bardzo fajnego kumpla,laski za nim latają,ale on za
      nimi nie smile),z tym,że lubi bajerować
      • beate1 Re: Czy to, że lubię kobiety i ich towarzystwo 17.05.05, 17:26

        fajnie jest poobserwować takie latające laski smile
        • cafe_justysia Re: Czy to, że lubię kobiety i ich towarzystwo 17.05.05, 17:29
          jak on mi czasem opowiada,jak go podrywają "gorące 17-tki" albo panie ok. 30-
          tki smile On jest kelnerem i klientki go często podrywają
          • beate1 Re: Czy to, że lubię kobiety i ich towarzystwo 17.05.05, 18:24
            Pecha mają biedaczki- nie dość, że Twój znajomy fajny, nie dość, że nie daje
            się poderwać, to jeszcze daje się podrywać i bezlitośnie z premedytacją
            bajeruje wink
            • el_colquistador Re: Czy to, że lubię kobiety i ich towarzystwo 17.05.05, 18:26
              Po prostu docenia determinację tych kobietsmile
              • beate1 Re: Czy to, że lubię kobiety i ich towarzystwo 17.05.05, 18:28
                Docenia i ocenia- właściwie ocenia smile
                • el_colquistador Re: Czy to, że lubię kobiety i ich towarzystwo 17.05.05, 18:31
                  O tak, bez oceny wstępnej się nie obędziesmile
                  • beate1 Re: Czy to, że lubię kobiety i ich towarzystwo 17.05.05, 18:33
                    Chyba zaczynamy zmierzać w niewłaściwym kierunku, więc wyjaśniam, że chodziło
                    mi o to, że są mężczyźni, którzy - tak jak niektóre kobiety- nie reagują na
                    tani podryw.
                    • el_colquistador Re: Czy to, że lubię kobiety i ich towarzystwo 17.05.05, 18:37
                      Ale kto tu mówi o tanim podrywie? Jeśli kobieta wysyła subtelne sygnały, że się
                      jej podobam, ja oceniam sprawę i wiem czy ona mnie też, rozmawiamy, flirtujemy i
                      albo przechodzimy dalej albo nie. Co w tym taniego bądź tandetnego?
                      • beate1 Re: Czy to, że lubię kobiety i ich towarzystwo 17.05.05, 18:57
                        Niektóre "subtelne sygnały" są poniżej poziomu, bo nie są tak subtelne, jak
                        wysyłającej lub wysyłającemu się wydaje (albo i nie). Nie będę wchodzić w
                        szczegóły, bo musiałabym napisać elaborat.

                        I jeszcze jedno: są różne poziomy i ich niedopasowanie naprawdę widać, jeśli
                        się widzi to z boku albo jest niewłaściwie dobranym obiektem zabiegów- zarówno
                        męskich, jak i damskich.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja