zapalniczka 19.05.05, 10:22 ze nie mam tego co facet na codzien... Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
beate1 Re: wkurza mnie... 19.05.05, 10:27 a konkretnie? bo sporo jest takich rzeczy (odwrotnie też ) Odpowiedz Link
anisua Re: wkurza mnie... 19.05.05, 10:40 zapalniczka napisała: > ze nie mam tego co facet na codzien... nawet nie zapytam , po co Ci to?)) Odpowiedz Link
prawdziwyja Re: wkurza mnie... 19.05.05, 10:41 A co niby takiego my mamy na codzień (oprócz ptaka, of kors)? Odpowiedz Link
zapalniczka Re: wkurza mnie... 19.05.05, 11:23 no wlasnie o to mi chodzi... Wy go macie na codzien i nie doceniacie tak jak my... Odpowiedz Link
farrell Re: wkurza mnie... 19.05.05, 11:33 Nie jest tak żle doceniamy, doceniamy choć nie umiem się wypowiedzieć czy tak jak Wy..... Odpowiedz Link
zapalniczka Re: wkurza mnie... 19.05.05, 11:37 wiem ze doceniacie... ja tak w innym znaczeniu... Odpowiedz Link
jeanne_n Re: wkurza mnie... 19.05.05, 11:39 ja bym powiedziała, że często nawet przeceniają Odpowiedz Link
farrell Re: wkurza mnie... 19.05.05, 11:41 To ja jestem w takim razie niedomyślny i poprosze o wyjaśnienie... Odpowiedz Link
jeanne_n Re: wkurza mnie... 19.05.05, 11:45 no np. niektórym przedstawicielom Waszego czcigodnego gatunku nader często zdarza się używać do myślenia nie tej części ciała bynajmniej, która wydawałaby się do tego stworzona wiem, że to uogólnienie, ale inaczej się nie da pomijam słynne męskie dyskusje o rozmiarach Odpowiedz Link
farrell Re: wkurza mnie... 19.05.05, 12:55 To jest jakiś mit z tymi rozmowami o rozmiarach. Trochę na tym świecie żyję a nigdy w męskim gronie nie brałem udziału w takiej dyskusji. To już raczej w kilku szczerych rozmowach z płcia piekną usłyszałem że jest to wdzięczny i (dość częsty) temat kobiecych pogaduch A co do myślenia to dużo w tym prawdy, faceci to zwierzaki choć i w Waszym gronie zdarzają się takie przypadki że ..... Odpowiedz Link
jeanne_n Re: wkurza mnie... 19.05.05, 13:22 a widzisz - ja to słyszałam właśnie od znajomych facetów nie uczestniczyłam w rozmowie, bo to podobno tylko 'miedzy swoimi' porusza się takie drażliwe tematy, ale wiem, że się odbywają co do kobiet natomiast, to może czasem zdarza nam się coś na ten temat wspomnieć, ale wyłącznie wtedy, kiedy dany facet wyjątkowo się wyróżnia pod tym względem (zarówno w jedną jak i w drugą stronę) ale raczej wśród moich znajomych nie mamy zwyczaju porównywania i roztrząsania w nieskończoność wpływu rozmiaru na odczuwaną przyjemność Odpowiedz Link
zapalniczka Re: wkurza mnie... 19.05.05, 11:41 a jak slysze te nazwy na malenstwa... nawet do zoo sie nie mozna wybrac, przy klatce z malpami uslyszalam... "o moj kapucynek"... Odpowiedz Link
candycandy Re: taka scenka mi się przypomniała:) 19.05.05, 18:33 filmik nienajwyższych lotów - jak stracić faceta w 10 dni. ona chcąc go wnerwić, pyta: czy księżniczka Zofija wyjdzie się dziś pobawić? on - że co?! nie mów on NIM w rodzaju żeńskim!!! powiedz: drągal, Kuba-rozpruwacz, zaganiacz, itp., itd. i na koniec - powiedz: Conan Barbarzyńca!!!)) pomyśl, Zapalniczka, naprawdę chciałabyś tak mieć?: ps. a ten 'mój kapucynek' to pewnie koleś zwyczajnie miał na myśli swoją ulubioną małpkę (tego małpkę, dla którego przychodzi, co weekend do zoo...;PPP Odpowiedz Link